05/05/2026
Rozwód z szacunkiem to nie porażka. To decyzja.
W mojej pracy są momenty, które nie mieszczą się w prostych kategoriach „wygrana–przegrana”.
Jednym z nich jest sytuacja, w której para rozstaje się… dobrze.
Bez wojny.
Bez upokorzeń.
Bez dzieci postawionych po jednej ze stron.
I powiem to wprost: to są jedne z najlepszych momentów w mediacji.
Nie dlatego, że ktoś „przegrał mniej”.
Tylko dlatego, że ktoś zatrzymał spiralę destrukcji.
⸻
W przestrzeni publicznej często miesza się dwa porządki: terapię i mediację.
To nie jest to samo.
Ja nie jestem terapeutą.
Nie naprawiam relacji.
Nie namawiam do powrotów.
Mediacja to nie jest walka o miłość.
Mediacja to jest rozmowa o odpowiedzialności.
⸻
Bardzo często słyszę podobny schemat:
„Ona chce terapii.
On przychodzi, bo musi.”
Albo odwrotnie.
I tu pojawia się moment prawdy, który wielu osobom trudno przyjąć:
nie każdą relację da się uratować.
Ale każdą — absolutnie każdą — można zakończyć w sposób, który nie zniszczy ludzi na lata.
⸻
Z mojej perspektywy – mediatora sądowego – kluczowe pytanie nie brzmi:
„Czy oni jeszcze się kochają?”
Tylko:
„Czy są w stanie podjąć decyzje, które będą działać za rok, za pięć lat, dla ich dzieci i dla nich samych?”
⸻
Bo rozwód to nie jest koniec relacji.
To jest zmiana jej formy.
Z małżeństwa w… współodpowiedzialność.
I tu zaczyna się prawdziwa praca.
⸻
W mediacji nie rozstrzygam.
Nie oceniam.
Nie wybieram strony.
Pilnuję procesu.
Dbam o to, żeby:
* każdy został wysłuchany,
* granice były respektowane,
* emocje nie przejęły kontroli nad decyzjami,
* ustalenia były realne, wykonalne i bezpieczne.
To nie jest „miła rozmowa przy kawie”.
To jest precyzyjnie prowadzony proces, który ma jeden cel:
z chaosu zrobić decyzję.
⸻
Czasem ktoś wychodzi i mówi:
„Nie tak to sobie wyobrażałem…”
I ja wtedy myślę: dobrze.
Bo mediacja nie jest od spełniania wyobrażeń.
Jest od konfrontacji z rzeczywistością — w sposób, który nie niszczy.
⸻
Rozwód z szacunkiem nie oznacza, że nie było bólu.
Oznacza, że ktoś zdecydował:
„Nie dokładam więcej.”
I to jest moment, w którym zaczyna się spokój.
⸻
Agnieszka Hojna
Mediator sądowy
Sąd Okręgowy w Krakowie