Kancelaria Mojecki - Prawo reklamy i zwalczanie nieuczciwej konkurencji

Kancelaria Mojecki - Prawo reklamy i zwalczanie nieuczciwej konkurencji ✂️ Rozwiązuję problemy prawne przedsiębiorców 💻 Online 📱 Paperless

Odchodzi kluczowy pracownik. Razem z klientami i projektami, które prowadził. Niemożliwe? A jednak…Jednym ze sposobów za...
10/05/2024

Odchodzi kluczowy pracownik. Razem z klientami i projektami, które prowadził. Niemożliwe? A jednak…

Jednym ze sposobów zabezpieczenia się przed taką sytuacją jest umowa o zakazie konkurencji. Taka, która obowiązuje również po zakończeniu pracy.

Jeśli mamy pracownika na umowie o pracę, to sytuacja jest prosta. Taką umowę reguluje wprost Kodeks pracy. I oczywiste jest, że w umowie lojalnościowej po ustaniu stosunku pracy trzeba wpisać wynagrodzenie dla pracownika za stosowanie się do zakazu konkurencji.

Ale przecież mamy też pracowników na umowach B2B. Co z nimi?

Złudne może być myślenie, że skoro przepisy nie nakazują wprost wypłaty wynagrodzenia za lojalność to wynagrodzenia może po prostu nie być. Jeśli bez wynagrodzenia zakażesz pracownikowi działalności konkurencyjnej, co uniemożliwi mu wykonywanie zawodu, to sąd może uznać taki zakaz za nieważny. I taka lojalka nie spełni w ogóle swojej roli.

Na koniec się zareklamuję. W tym miejscu powinien być wielki napis *reklama*. Bo jeśli potrzebujesz sprawdzić swój zakaz konkurencji, to możesz szybko umówić konsultacje online. Jak? Na stronie mojej kancelarii 👉 https://sklep.kancelariamojecki.pl/produkt/umowa-o-zakazie-konkurencji-konsultacje-online-60-min/

12/04/2024

Podpisałeś zakaz konkurencji i zastanawiasz się, czy można go obejść ❓

Ten problem dotyczy obu stron. Pracodawcy i pracownika. Zleceniodawcy i zleceniobiorcy.

Jako pracodawca zastanawiasz się, czy pracownik nie wywinie Ci numeru i nie pójdzie pracować do konkurencji. Razem z Twoimi klientami.

Jako pracownik zastanawiasz się, czy lojalka nie koliduje z Twoimi planami zawodowymi na najbliższą przyszłość.

Zakaz konkurencji albo jest ważny albo nie jest. Jak jest nieważny, to nie obowiązuje. Kiedy tak się dzieje?

Najczęstsze błędy to:
❌ Jednostronne oświadczenie pracownika lub pracodawcy. No cóż, umowa lojalnościowa to umowa. Jak jest tylko jednostronne zobowiązanie pracownika albo jednostronny nakaz pracodawcy, to nie jest to umowa.
❌ Umowa inna niż pisemna. Jeśli „podpisałeś” zakaz konkurencji w mailu. To nie jest to forma pisemna. A lojalka wymaga formy pisemnej. Przynajmniej ta z Kodeksu pracy między pracownikiem a pracodawcą.
❌ Błędy w samej umowie. Na przykład całkowity brak zakresu zakazu konkurencji. Albo zbyt długi okres zakazu.

Jeśli zakaz konkurencji jest nieważny, to…

Jako pracodawca masz problem.

A jako pracownik masz wolną rękę.

Na koniec się zareklamuję. W tym miejscu powinien być wielki napis *reklama*. Bo jeśli potrzebujesz sprawdzić swój zakaz konkurencji, to możesz szybko umówić konsultacje online. Jak? Na stronie mojej kancelarii 👉 https://sklep.kancelariamojecki.pl/produkt/umowa-o-zakazie-konkurencji-konsultacje-online-60-min/

❗Ratunku, ukradli mi pracownika❗ A pracownik ukradł klientów❗Każda firma ma takiego pracownika, bez którego ciężko sobie...
08/03/2024

❗Ratunku, ukradli mi pracownika❗ A pracownik ukradł klientów❗

Każda firma ma takiego pracownika, bez którego ciężko sobie wyobrazić działalność. Stanowisko: Ogarniacz wszystkiego.

I kiedyś ten Ogarniacz mówi: dość. I składa wypowiedzenie. Ok, jego zbójeckie prawo. Zbliża się koniec pracy i pracodawca dowiaduje się, że Ogarniacz zakłada własną konkurencyjną firmę. Albo przechodzi do konkurencji.

Pracodawca patrzy na dane, do których Ogarniacz miał dostęp. Patrzy na listę klientów, których Ogarniacz obsługiwał. I patrzy na umowę o zakazie konkurencji, którą podpisał z Ogarniaczem.

Nie, czekaj, nie patrzy, bo jej nie podpisał.

Kropla potu spada na podłogę.

Czy to Ty mógłbyś być tym pracodawcą?

To, że kluczowy pracownik może odejść, jest rzeczą absolutnie normalną. I biorąc pod uwagę mobilność pracowników, całkiem prawdopodobną. Pytanie tylko, kiedy. I czy jesteś na to przygotowany.

Jeśli pracownik jest uczciwy, to pewnie nic złego Cię nie spotka. Ale czasem warto tę uczciwość wspomóc. Tak na wszelki wypadek, gdyby jakiś diabełek podszepnął Twojemu nieskazitelnemu pracownikowi, że może by tak jakiegoś klienta podebrać. Albo dwóch. Albo wykorzystać tajemnice Twojej firmy. Jak to zrobić?
✔ Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy

Z jednej strony musisz pracownikowi płacić odszkodowanie, ale z drugiej strony pracownik nie może od razu przejść do konkurencji. Jeśli to kluczowy pracownik, to może warto rozważyć tę opcję.
O umowach o zakazie konkurencji można również pomyśleć w umowach b2b. nie tylko w umowach o pracę.

✔ Umowa o zachowaniu poufności

Umowa o zachowaniu poufności oczywiście nie zapobiega samemu przejściu pracownika do konkurencji.
Ale już utrudnia wykorzystanie poufnych informacji. Bo przecież do konkurencji przechodzą nie tylko umiejętności pracownika, ale i jego wiedza. Wiedza o Twojej firmie.

✔ Umowa o podnoszenie kwalifikacji zawodowych

Jeśli finansujesz szkolenia pracownika, to jeśli pracownik w oznaczonym okresie odejdzie do konkurencji, może być zobowiązany do zwrotu kosztów podnoszenia kwalifikacji.

✔ Umowa zakazująca pozyskiwania innych pracowników.

Tu trzeba być ostrożnym i dobrze uzasadnić taką umowę, gdyż istnieją prawne wątpliwości co do dopuszczalności takiej umowy. Ale jeśli odchodzący Ogarniacz ma za sobą pociągnąć cały zespół, to warto mu to przynajmniej utrudnić.

Cicho wszędzie, głucho wszędzie… kasy nie będzie❓Uwielbiam inwencję twórczą firm, które nie chcą płacić za wykonaną prac...
07/03/2024

Cicho wszędzie, głucho wszędzie… kasy nie będzie❓

Uwielbiam inwencję twórczą firm, które nie chcą płacić za wykonaną pracę. „Przelew już wyszedł” – to jest dość mocno oklepane kupienie sobie jednego dnia czasu. I na pewno wiele razy już taką wymówkę słyszałeś.

Moim faworytem jest wymyślanie wad w wykonanych pracach i naliczanie kar umownych.

Realizujemy projekt, współpraca się układa. Przekazujemy klientowi rezultaty naszej ciężkiej pracy. Klient z nich korzysta. Wystawiamy fakturę i cisza.

Przypominamy się. Cisza.

Grozimy sądem. I jest odzew: „W związku z wadami projektu naliczamy karę umowną w wysokości X zł”. Gdzie X jest przypadkowo bardzo zbliżone do kwoty naszego wynagrodzenia.

Oczywiście klient nie zgłaszał żadnych uwag po oddaniu projektu. I oczywiście projekt wykorzystał albo nawet dalej wykorzystuje. A teraz chce wykorzystać wpisane do umowy kary umowne, żeby nie zapłacić wynagrodzenia, na które ciężko zapracowaliśmy.

Nie ma kary umownej bez umowy. Wróćmy więc do momentu, gdy negocjujemy umowę. Właśnie wtedy możemy popełnić błąd, który nasz klient będzie mógł później wykorzystać, żeby nie zapłacić.

W takich negocjacjach często skupiamy się tylko na wysokości kar umownych. Klient chce 50 000 zł. Ciach, zaproponujmy 25 000 zł. Wysokość kary też jest ważna. Ale musisz pamiętać o kilku innych kwestiach.

✔ Kara umowna, ale za co? Jeśli już zgadzamy się na karę umowną, to powinniśmy precyzyjnie ustalić, w jakich przypadkach ta kara się należy. „W przypadku nienależytego wykonywania umowy przez Agencję Klientowi należy się kara umowna…”. Nie, na takie coś się nie zgadzaj.

✔ Kara za opóźnienie czy za zwłokę? Jeśli myślisz, że opóźnienie i zwłoka to to samo, to bardzo się mylisz. Może dla zwykłego śmiertelnika to jest to samo, ale nie dla prawnika. Zwłoka to zawinione opóźnienie. Standardem jest więc ponoszenie odpowiedzialności za zwłokę, gdy z naszej winy nie dotrzymaliśmy terminu. Ale jeśli zgadzamy się na karę umowną za opóźnienie, to potencjalnie zgadzamy się na ponoszenie odpowiedzialności za niedochowanie terminu, które jest niezależne od nas. Na przykład klient nie dostarczył materiałów na czas i przez to my przekroczyliśmy termin. Więc: zawsze kara umowna za zwłokę, nie za opóźnienie.

✔ Kumulacja kar umownych. Weźmy na przykład projekt podzielony na etapy. I każdy etap ma swój termin realizacji. A klient chce nie dość, że karę umowną za zwłokę w realizacji całego projektu, to jeszcze oczekuje wpisania kar za zwłokę w realizacji poszczególnych etapów. Ale przecież jeśli obsunie nam się jeden etap, to pewnie obsuną się i kolejne. I cały projekt. Musimy więc zastrzec, że kary umowne się nie kumulują.

✔ Kara umowna za nieterminową zapłatę wynagrodzenia? Przecież pojawia się pokusa, żeby sytuację odwrócić. Ok, klient chce kar umownych, ale w takiej sytuacji my też chcemy. Niestety muszę cię rozczarować. Karę umowną możemy zastrzec tylko w przypadku „świadczeń niepieniężnych”. Za brak zapłaty w terminie są odsetki.

Czy możesz ingerować w obraz stworzony przez grafika❓Tworzenie – poprawki – tworzenie – poprawki. Wiesz, jak to jest z p...
04/03/2024

Czy możesz ingerować w obraz stworzony przez grafika❓

Tworzenie – poprawki – tworzenie – poprawki. Wiesz, jak to jest z pracą kreatywną.

No to weźmy sobie taką sytuację: grafik przygotował dla twojej firmy/agencji obraz, animację czy coś podobnego. Ale potrzebujesz wprowadzić zmiany. I to niekoniecznie drobne.

Ale akurat grafik jest niedostępny. Albo oczekuje dodatkowego wynagrodzenia. Albo wprost odmawia.

Czy możesz zlecić komuś innemu wprowadzenie poprawek❓

Zacznijmy od tego, że na pewno pamiętałeś o nabyciu od grafika praw autorskich. Bo pamiętałeś, prawda❓

Najpierw rzuć okiem do umowy przeniesienia praw autorskich. Tam powinna być odpowiedź. Szukaj tam postanowień dotyczących wprowadzania zmian w utworach. A konkretnie tego, czy grafik wyraził zgodę na dokonywanie zmian.

Bo przepisy prawa autorskiego mówią, że jednym z praw przysługujących twórcy jest prawo do „nienaruszalności treści i formy utworu”. To prawo jest niezbywalne. Twórca nie może też się go zrzec.

Odzwierciedleniem tego prawa jest przepis, który mówi wprost, że „następca prawny, choćby nabył całość autorskich praw majątkowych, nie może, bez zgody twórcy, czynić zmian w utworze, chyba że są one spowodowane oczywistą koniecznością, a twórca nie miałby słusznej podstawy im się sprzeciwić”.

Czyli nawet jeśli od grafika nabyłeś prawa autorskie, to i tak zmiany w utworze wymagają zgody grafika. Z kilkoma wyżej wskazanymi wyjątkami.

Jaki z tego morał❓

Oprócz nabycia praw autorskich zadbaj o zgodę na wprowadzanie zmian w utworach.

Mamy w agencji świetnego pracownika. Współpraca układa się rewelacyjnie. Do czasu. Zdarza się coś, co tę relację burzy. ...
23/02/2024

Mamy w agencji świetnego pracownika. Współpraca układa się rewelacyjnie. Do czasu. Zdarza się coś, co tę relację burzy. A może nigdy nie była rewelacyjna, tylko szefowi tak się wydawało.

To, co dzieje się w agencji, zostaje w agencji. Ale nie tym razem. W sieci pojawiają się negatywne opinie o pracodawcy. Mimo że anonimowe, to wiadomo, że autorstwa tego „rewelacyjnego” pracownika.

I co z tym można zrobić? Żądać usunięcia? Ale czy usunięcie załatwi sprawę?

Od dłuższego czasu prawnicy głowili się nad tym, czy spółki i inne „osoby prawne” mogą żądać zadośćuczynienia. Bo to jest tak, że zadośćuczynienie przysługuje za „krzywdę”, którą z reguły utożsamia się z negatywnymi przeżyciami psychicznymi poszkodowanego. I pojawiło się pytanie, czy taka np. spółka może żądać zadośćuczynienia za krzywdę.

Okazuje się, że może. A przynajmniej tak niedawno orzekł Sąd Najwyższy.

To dobra wiadomość dla firm. Bo oprócz samego usunięcia negatywnej opinii naruszającej dobra osobiste mogą żądać również zapłaty.

Oczywiście w przypadku naruszenia dóbr osobistych można też żądać odszkodowania. Tylko z reguły trudno jest ustalić, czy szkoda rzeczywiście powstała. Czy firma rzeczywiście poniosła jakąś stratę majątkowa lub choćby utraciła spodziewane korzyści.

Możliwość żądania zadośćuczynienia upraszcza więc sytuację firmy.

20/02/2024

❓Jak w regulaminie uwzględnić te tony aktów prawnych❓ I to jasnym i prostym językiem❓

Pojawiające się co chwilę nowe przepisy regulujące internety coraz częściej wymagają od przedsiębiorców jasnego i zrozumiałego przekazywania konsumentom różnych informacji. I słusznie.

Ale chyba autorzy tych przepisów o czymś zapomnieli. Na przykład o pisaniu tych przepisów zrozumiałym językiem.

No to poniżej próbka z Aktu o usługach cyfrowych (to to unijne rozporządzenie, którym teraz emocjonują się prawnicy i które wdrażają internetowe firmy).

Gdybyś przeoczył, to poniższe wymogi musisz uwzględnić w regulaminie „jasno i w sposób prosty, zrozumiały, przyjazny dla użytkownika i jednoznaczny”.

W warunkach korzystania z usług dostawcy usług pośrednich uwzględniają informacje na temat wszelkich ograniczeń, które nakładają w związku z korzystaniem z ich usług, w odniesieniu do informacji przekazywanych przez odbiorców usługi. Informacje te muszą zawierać informacje na temat wszelkich polityk, procedur, środków i narzędzi wykorzystywanych na potrzeby moderowania treści, w tym na temat algorytmicznego podejmowania decyzji i przeglądu dokonywanego przez człowieka, a także na temat regulaminu wewnętrznego systemu rozpatrywania skarg. Informacje te formułuje się jasno i w sposób prosty, zrozumiały, przyjazny dla użytkownika i jednoznaczny oraz podaje do wiadomości publicznej w łatwo dostępnym i nadającym się do odczytu maszynowego formacie 😮

Powodzenia we wdrażaniu. „Jasno i w sposób prosty, zrozumiały, przyjazny dla użytkownika i jednoznaczny” 😉

O zakazach konkurencji można pisać długo i namiętnie. Przygotowałem dla ciebie kilka najważniejszych rzeczy, o których m...
16/02/2024

O zakazach konkurencji można pisać długo i namiętnie. Przygotowałem dla ciebie kilka najważniejszych rzeczy, o których musisz pamiętać. Będąc zarówno właścicielem agencji, jak i pracownikiem.

1️⃣ Czy zakaz konkurencji możesz zamieścić w umowie zlecenia❓

Zakaz konkurencji możesz zamieścić w umowie o pracę w czasie trwania stosunku pracy, jak i po jego ustaniu.

Ale wiadomo, że nie samymi pracownikami agencja żyje. Są jeszcze zleceniobiorcy, w tym osoby pracujące na umowach B2B. Czy w ich przypadku również można w umowie wpisać zakaz konkurencji?

Tu już przepisy nam nie pomagają. Nie ma przepisu, który zezwalałby na wprowadzenie zakazu konkurencji do umowy zlecenia. Ale też nie ma takiego, który by tego zakazywał.

Mamy jednak swobodę umów. Powołując się na nią, możemy wprowadzić zakaz konkurencji do umowy zlecenia. Musimy jednak pamiętać, że taki zakaz ma swoje ograniczenia. A jednym z takich ograniczeń jest odszkodowanie/wynagrodzenie za stosowanie się do zakazu konkurencji.

2️⃣ Czy agencja musi wypłacać odszkodowanie za stosowanie się do zakazu konkurencji❓

Znów w przypadku pracowników sprawa jest prosta.

W przypadku zakazu konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy pracodawca nie ma obowiązku wypłaty pracownikowi żadnego odszkodowania z tego tytułu.

Ale w przypadku zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy pracodawca taki obowiązek już ma.

A jak to jest w przypadku umów zlecenia czy umów o współpracy? Wydawać by się mogło, że skoro przepisy nie zakazują, to swoboda umów i wolna amerykanka.

W punkcie powyżej wspomniałem o ograniczeniach w możliwości umieszczania zakazu konkurencji w takich umowach. I choć nie wynika to wprost z przepisów, to takim ograniczeniem może być właśnie kwestia wynagrodzenia.

I o ile zakaz konkurencji bez wynagrodzenia w trakcie obowiązywania umowy zlecenia będzie z reguły ważny, to jednak w przypadku zakazu konkurencji po zakończeniu umowy sytuacja będzie inna.

Jeśli firma zakaże zleceniobiorcy działalności konkurencyjnej po zakończeniu umowy, w zasadzie zakazując wykonywania zawodu, a zleceniobiorca utraci w ten sposób możliwość zarabiania, to w razie sporu sąd będzie miał pretekst to uznania umowy za nieważną.

Najbezpieczniejszą dla agencji opcją byłoby ukształtowanie zakazu konkurencji z umowie zlecenia na wzór obowiązującego pracowników zakazu zgodnie z Kodeksem pracy.

3️⃣ Czy w umowie o zakazie konkurencji możesz zastrzec karę umowną❓

Co to za zakaz bez zębów? A o odpowiednią ostrość zębów może zadbać kara umowna. Ale nie zawsze.

Tu znów przepisy nam nie pomagają, bo nic o tej kwestii nie mówią.

Przyjmuje się jednak, że co do zasady zakaz konkurencji możesz zabezpieczyć karą umowną. Z jednym wyjątkiem: umowy o zakazie konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy. W tym przypadku odpowiedzialność pracownika regulowana jest Kodeksem pracy. A tu nie ma miejsca na karę umowną.

Dawno temu pomyślałem, że napiszę artykuł „Naruszenie praw autorskich w kampanii reklamowej: przeciwdziałać czy leczyć?”...
13/02/2024

Dawno temu pomyślałem, że napiszę artykuł „Naruszenie praw autorskich w kampanii reklamowej: przeciwdziałać czy leczyć?”.

Temat wrzuciłem w plan, dzisiaj go sobie odświeżyłem. I szczerze mówiąc, do końca nie wiem, o co mi chodziło w tym pytaniu. Chyba miałem na myśli co najwyżej pytanie retoryczne.

No bo jak to ograniczyć się tylko do leczenia?

Agencja marketingowa prowadzi kampanię, wszystkie treści przygotowane, komunikacja ruszyła.

I nagle jakiś grafik, który niedawno odszedł z agencji, wyskakuje z okrzykiem „Nie macie praw autorskich!”. I kampania leży.

Dopiero teraz mielibyśmy wkroczyć do akcji? Nie przejmować się wcześniej prawami autorskimi? Dopiero teraz próbować dogadać się z grafikiem, podsuwając mu umowę przeniesienia praw autorskich?

Nie!

O zabezpieczeniu praw autorskich musimy pomyśleć na długo przed rozpoczęciem kampanii marketingowej.

Klient ma swoje wymagania co do praw autorskich. Wiemy, w jakich kanałach będzie komunikowana kampania. Przelewamy to na papier. Najpierw umowa agencji z klientem.

A później umowy agencji z rzeczywistymi twórcami. Żeby przenieść prawa na klienta, agencja musi je nabyć od twórców.

Dla mnie to oczywiste, że przeciwdziałać. Na samym początku realizacji projektu.

Więc artykułu nie napiszę 😉

Ty też jesteś dostawcą hostingu❗ I ciebie też dotyczy Akt o usługach cyfrowych❗ Już od 17 lutego. Pewnie słyszałeś już o...
09/02/2024

Ty też jesteś dostawcą hostingu❗ I ciebie też dotyczy Akt o usługach cyfrowych❗ Już od 17 lutego. Pewnie słyszałeś już o tym, że to unijne rozporządzenie dotyczy głównie hostingu (a jeśli nie słyszałeś, to przegapiłeś coś bardzo ważnego).

Ale hosting to nie tylko utrzymywanie www i poczty. Hosting to nie tylko One Drive itp.

Jeśli masz e-sklep z możliwością dodawania opinii o produktach, to jesteś dostawcą hostingu. Jeśli prowadzisz bloga z opcją dodawania komentarzy, to jesteś dostawcą hostingu. Jeśli masz platformę e-learningową pozwalającą na dodawanie własnych notatek, to jesteś dostawcą hostingu.

Pod Akt o Usługach cyfrowych podpada wiele nieoczywistych działalności w Internecie.

I wiele tych nieoczywistych działalności musi dostosować się do nowych obowiązków.

Na moim blogu zebrałem najważniejsze obowiązki obciążające „dostawców hostingu” 👉 https://www.kancelariamojecki.pl/akt-o-uslugach-cyfrowych-obowiazki-przedsiebiorcow/

Po co agencji marketingowej prawa autorskie❓ Żeby je przenieść na klienta. Wiele razy negocjacje umowy agencji z kliente...
19/01/2024

Po co agencji marketingowej prawa autorskie❓ Żeby je przenieść na klienta. Wiele razy negocjacje umowy agencji z klientem koncentrowały się właśnie na paragrafach o prawach autorskich.

No a skoro klienci agencji tak pragną praw autorskich, to agencja najpierw musi je nabyć od rzeczywistych twórców: grafików, copywriterów, programistów.

Podstawą nabycia praw autorskich jest umowa. I to albo pisemna albo elektroniczna z kwalifikowanymi podpisami elektronicznymi.

Tylko co w takiej umowie powinno się znaleźć?

Absolutne minimum to:

✔ utwory, do których będą przenoszone prawa autorskie

✔ tzw. pola eksploatacji (czyli sposoby korzystania z utworów)

✔ wynagrodzenie albo wyraźne zaznaczenie, że przeniesienie praw autorskich następuje bez dodatkowego wynagrodzenia

✔ możliwość sporządzania i korzystania z opracowań utworów (w szczególności tłumaczeń, przeróbek, adaptacji)

✔ możliwość modyfikacji utworów

✔ ograniczenie możliwości korzystania z tzw. autorskich praw osobistych (np. prawa do oznaczania utworu swoim nazwiskiem)

Brak tych elementów może powodować spore problemy. A ich skutkiem bardzo często będzie to, że agencja nie będzie mogła przenieść praw autorskich na klienta.

Chcesz wiedzieć więcej❓

Przeczytaj artykuł na moim blogu 👉 https://www.kancelariamojecki.pl/umowa-o-przeniesienie-praw-autorskich-6-rzeczy-ktore-musi-zawierac/

Deadline: „angielski termin oznaczający cezurę bądź granicę czasową, przed jaką dana czynność ma zostać wykonana” (za Wi...
12/01/2024

Deadline: „angielski termin oznaczający cezurę bądź granicę czasową, przed jaką dana czynność ma zostać wykonana” (za Wikipedią).

Akt o usługach cyfrowych: nowe unijne rozporządzenie, zwane niekiedy Konstytucją Internetu, wprowadzające nowe obowiązki m.in. właścicieli forów internetowych, portali i blogów.

Deadline na wdrożenie Aktu o usługach cyfrowych: 17 lutego 2024 r.

Czy jeśli działasz w marketingu cyfrowym, powinieneś interesować się Aktem o usługach cyfrowych? Zdecydowanie tak. Nowe zasady musisz wdrożyć przy projektowaniu portali internetowych, forów, ale nawet blogów umożliwiających zamieszczanie komentarzy.

Adres

Ulica Bohdana Zaleskiego 16/2
Kraków
31-525

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Mojecki - Prawo reklamy i zwalczanie nieuczciwej konkurencji umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Mojecki - Prawo reklamy i zwalczanie nieuczciwej konkurencji:

Udostępnij