21/04/2026
Z kryminologicznego punktu widzenia nie obserwujemy dziś wyłącznie wzrostu przestępczości cudzoziemców, lecz zjawisko znacznie poważniejsze: nakładanie się presji migracyjnej, internacjonalizacji przestępczości zorganizowanej oraz osłabienia zdolności selekcyjnych państwa. O istocie problemu nie rozstrzyga sama liczba czynów, lecz ich struktura. Jeżeli obok przestępstw pospolitych pojawiają się trwałe sieci narkotykowe, wymuszenia, przemoc, sabotaż i elementy dywersyjne, to wchodzimy już nie tylko w obszar kryminologii, ale także bezpieczeństwa państwa.
Państwo poważne nie może odpowiadać ani histerią, ani sentymentalizmem. Nie wolno utożsamiać całych narodowości z przestępczością, ale równie nie wolno udawać, że pochodzenie, kierunki migracyjne, więzi klanowe i transfer wzorów mafijnych nie mają znaczenia. Mają — i to znaczenie zasadnicze. Kryminologia zna dobrze mechanizm, w którym słabość kontroli granicznej, opóźniona reakcja służb i rozmycie polityki deportacyjnej tworzą środowisko sprzyjające zakorzenianiu się obcych struktur przestępczych.
Dlatego problem ten należy ujmować nie jako epizod medialny, lecz jako test suwerenności wewnętrznej państwa. Polska musi powrócić do zasady gospodarza: pełna identyfikacja środowisk wysokiego ryzyka, automatyzm wydaleń po ciężkich przestępstwach, ścisła współpraca Policji, Straży Granicznej, ABW i prokuratury oraz bezwzględne niszczenie zaplecza finansowego i logistycznego grup cudzoziemskich o charakterze mafijnym. Prawa gościa kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo obywatela i spoistość państwa.
W istocie nie chodzi więc tylko o przestępczość cudzoziemców. Chodzi o to, czy Polska pozostaje państwem zdolnym narzucać porządek na własnym terytorium. Państwo, które traci kontrolę nad tym, kogo wpuszcza, kogo toleruje i kogo usuwa, wcześniej czy później traci również autorytet, bezpieczeństwo i realną suwerenność.
Zajmują się handlem narkotykami, przemytem, haraczami, kradzieżami i pobiciami, ale też mają na koncie akty sabotażu i dywersji. Już ponad 3,5 proc. wszystkich przestępstw w Polsce popełniają obcokrajowcy, głównie ze Wschodu. Ta liczba rośnie.