01/06/2021
Dziś weszły w życie nowe przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym, która popularnie nazywana jest kodeksem drogowym. Nowa regulacja ma dawać pieszemu pierwszeństwo nie tylko w momencie, gdy znajduje się on już na przejściu dla pieszych, ale także bezpośrednio przed wejściem na nie (z wyłączeniem tramwaju, przed którym nawet pieszy nie ma pierwszeństwa).
Zwrócić trzeba jednak uwagę, że oprócz dodatkowej ochrony, której udzielono pieszemu, zakazano mu jednocześnie korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko, w tym również podczas wchodzenia lub przechodzenia przez przejście dla pieszych - w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu dla pieszych (art. 14 pkt 8 ustawy).
Czy danie pieszemu dopiero wchodzącemu na przejście dla pieszych przyczyni się do zwiększenia jego bezpieczeństwa? Przyznam szczerze, że nie wiem – to dyskusja dla specjalistów od bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Pewne jest jednak, że przepis dotyczący wspomnianego zakazu przyczyni się do zwiększenia liczby mandatów nakładanych właśnie na pieszych. Bo czy korzystanie z telefonu wyłącznie jak z odtwarzacza muzyki w czasie przechodzenia przez jezdnie nie będzie się mogło wiązać dla pieszego z dolegliwością w postaci mandatu? Czy muzyka, której pieszy będzie słuchał na słuchawkach wpiętych do telefonu nie ogranicza mu możliwości np. dosłyszenia nadjeżdżającego pojazdu?
Co natomiast dzieje się w sytuacji, gdy odmówimy przyjęcia mandatu nie tylko w takiej, ale w każdej innej sytuacji? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie Państwo w zamieszczonym poniżej artykule dostępnym na moim blogu.
Każda dorosła osoba przynajmniej raz w swoim życiu stanie przed propozycją przyjęcia lub odmowy przyjęcia mandatu za wykroczenie, które zdaniem funkcjonariuszy Policji, Straży Miejskiej lub innej służby umundurowanej, popełniła. Nic w tym dziwnego, ani nadzwyczajnego, wszakże komu nie z...