14/09/2025
🤝 Bywa, że wspólnicy spółek, które obsługuję, proszą, bym wstrzymała się ze skierowaniem pisemnego wezwania do zapłaty, a zamiast tego wykonała telefon do dłużnika (ponieważ jest to dla nich ważny kontrahent). Absolutnie popieram ten kierunek - zawsze powtarzam, że zachowanie dobrych relacji biznesowych jest fundamentem każdej firmy.
🚫 Problem zaczyna się, gdy zamiast przelewu pojawiają się tylko obietnice bez pokrycia lub cisza ze strony dłużnika. Wtedy nie ma już miejsca na kolejne „jutro będzie zapłata”.
⚖️ Wówczas chętnie korzystam z instytucji rekompensaty za koszty odzyskiwania należności - wzywam (a następnie pozywam) dłużnika-przedsiębiorcę o zapłatę: należności głównej, odsetek, a dodatkowo rekompensaty i czasami również zwrotu wydatków, jakie mój klient poniósł w związku z próbą odzyskania należności, a które przewyższyły wysokość rekompensaty.
(por. ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych).