01/09/2026
Zgodnie z Art. 94(3) Kodeksu Pracy Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać mobbingowi, a Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Dodatkowo pracownik może dochodzić odszkodowania.
Jednak chociaż bardzo często doskonale wiemy, że „to właśnie mobbing”, jego udowodnienie w sądzie pracy bywa trudne. Na mojej stronie znajdziecie przykładową listę materiałów, które warto zabezpieczyć (link w komentarzu). Jednak gdzie bardzo często pojawia się problem?
Długotrwałe i uporczywe nękanie czy zastraszanie pracownika może prowadzić do ogólnej niechęci wdawania się w spór z pracodawcą. Zwłaszcza jeśli ten pracodawca lub przełożony budują skrupulatnie obraz osoby, która „ma w kieszeni wszystkie sądy” albo korzysta z pomocy „najlepszych prawników w mieście”*.
Nierzadko też osoba funkcjonująca w warunkach mobbingu nie zdaje sobie z tego sprawy. Podejrzewa, że dzieje się coś niewłaściwego, ale nie utożsamia to konkretnie z mobbingiem. Pojawiają się tłumaczenia „on ma po prostu taki charakter, to nic osobistego”, „tak się traktuje wszystkich pracowników w tym kraju”, „zasłużyłem sobie”.
Czasami jeszcze przed podjęciem decyzji o postępowaniu sądowym, warto swoją sprawę po prostu skonsultować z radcą prawnym. Może to "trochę niewłaściwe" jest jednak "bardzo niewłaściwe", a "najlepsi prawnicy w mieście" to po prostu "prawnicy w mieście".