13/07/2022
Ta sprawa długo się toczyła, ale zakończyła się tak, jak zakładałem od początku. Sąd oddalił pozew firmy windykacyjnej o zapłatę rzekomego długu, co oznacza, że moja klientka wygrała i otrzyma zwrot kosztów sądowych.
W takich sprawach najważniejsze jest, aby po otrzymaniu nakazu zapłaty nie być bezczynnym. Dłużnik nie jest na straconej pozycji, są różne możliwości, aby sprawę wygrać albo przynajmniej zmniejszyć dług. A najgorsze co dłużnik może zrobić, to nie odbierać korespondencji z sądu. Wówczas nakaz zapłaty i tak się uprawomocni, a o długu przypomni komornik, który zajmie konto bankowe i wynagrodzenie z zakładu pracy.
W komentarzu wyrok, o którym mowa w dzisiejszym wpisie.
Może zdarzyć się tak, że otrzymasz z sądu nakaz zapłaty dotyczący długu, o którym nic nie wiesz. Tak było w przypadku mojej klientki. Nakaz zapłaty dotyczył pożyczki rzekomo zaciągniętej 19 lat temu. Moja klientka nigdy nie brała takiej pożyczki, na szczęście sprawa trafiła do mnie. Doprowadziłem do uchylenia nakazu zapłaty, sprawa będzie toczyć się nadal i udowodnimy, że taki dług nie istnieje. Ważne jest, aby nie zignorować nakazu zapłaty, gdyż po dwóch tygodniach od doręczenia nakaz staje się prawomocny i dług, nawet nieistniejący, będzie egzekwowany przez komornika.