Poznaj Swoje Prawa

Poznaj Swoje Prawa Poznaj swoje prawa! Bądź świadomy tego co Ci się należy! Każdego dnia wielu z nas traci z powo

Komu należy się odszkodowanie za śmierć bliskiej osoby w wypadku?W wypadkach tragicznych, jeżeli ofiara zdarzenia nie by...
11/02/2019

Komu należy się odszkodowanie za śmierć bliskiej osoby w wypadku?

W wypadkach tragicznych, jeżeli ofiara zdarzenia nie była sprawcą wypadku, odszkodowanie za śmierć, przysługuje najbliższej rodzinie osoby zmarłej. Przepisy Kodeksu Cywilnego za najbliższych członków rodziny uznają:

• współmałżonka, rodziców, dzieci, rodzeństwo,

• dziadków, konkubinę / konkubenta, ojczyma, macochę, przyrodnie rodzeństwo oraz dzieci przyjęte na wychowanie.

Istotny jest jednak fakt, iż odszkodowanie za śmierć bliskiego członka rodziny otrzymają jedynie osoby, które pozostawały w silnej więzi emocjonalnej z osobą zmarłą, a której zerwanie spowodowało ból i cierpienie. O ile dochodzenie odszkodowania dla osób niezwiązanych „więzami krwi” jest możliwe, to niezbędne jest aby osobę roszczącą i ofiarę wypadku łączyły wzajemne relacje i silna zażyłość emocjonalna.

Zadośćuczynienie za śmierć, stosowne odszkodowanie, zwrot kosztów pogrzebu. Na co może liczyć rodzina ofiary wypadku drogowego?

Każda z osób uprawnionych do roszczeń odszkodowawczych otrzyma odszkodowanie, które przede wszystkim będzie miało na celu zrekompensować poniesiony ból, cierpienie psychiczne również pogorszoną sytuację materialną w wyniku straty bliskiego członka rodziny.

Zadośćuczynienie za śmierć

Zgodnie z artykułem 446 par. 4 Kodeksu Cywilnego „Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.” Zadośćuczynienie za śmierć powinno rekompensować, naprawić doznaną krzywdę oraz łagodzić cierpienia psychiczne i pomóc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej sytuacji, powstałej wskutek śmierci bliskiej osoby w wypadku.

Ocena wysokości takiego roszczenia, czyli kwoty jaką powinien wypłacić ubezpieczyciel jest niezwykle trudna. Można wyobrazić sobie sytuację, w której rodzeństwo mieszka razem z matką, natomiast ojciec w innym mieście i jedynie jedno z dzieci utrzymuje bliskie relacje z ojcem. W takiej sytuacji, jeśli w wypadku komunikacyjnym zginąłby ojciec rodziny, sąd nie uzna roszczenia zadośćuczynienia dla osób, które nie pozostawały w bliskich relacjach poszkodowanym. Jedynie to dziecko, które łączyło ze zmarłym dostatecznie bliska więź emocjonalna może liczyć na uzyskanie zadośćuczynienia za śmierć ojca.

Stosowne odszkodowanie z OC sprawcy

Dochodzenie odszkodowania dla rodzin ofiar wypadków drogowych oprócz rekompensaty za poniesioną krzywdę moralną, przewiduje również pomoc w zakresie znacznego pogorszenia się sytuacji życiowej i finansowej bliskich członków rodziny ofiary wypadku drogowego. Stosowne odszkodowanie powypadkowe jest jednorazowym świadczeniem przysługującym osobom, jeśli wykażą, że wskutek śmierci doznały znacznego pogorszenia sytuacji życiowej.

Analizując przypadek w którym ojciec rodziny ginie w wypadku drogowym i był jedyną osobą, która finansowo utrzymywała swoich najbliższych, stosowne odszkodowanie będzie właśnie tą formą rekompensaty, która przysługuje jego rodzinie. Żona oraz dzieci wskutek śmierci głowy rodziny tracą stabilność finansową, a ich sytuacja życiowa ulega znacznemu pogorszeniu. Stosowne odszkodowanie z OC sprawcy ma na celu naprawić trudną sytuację materialną osób pokrzywdzonych i pomóc im w przystosowaniu się do zmian zaistniałych wskutek śmierci osoby bliskiej.

Zwrot kosztów pogrzebu

Odszkodowanie powypadkowe z OC sprawcy dla rodzin ofiar wypadków drogowych oprócz zadośćuczynienia za śmierć oraz stosownego odszkodowania to również zwrot kosztów związanych z pochówkiem najbliższego członka rodziny. Ubezpieczyciel zgodnie z przepisami Art. 446 par. 1 Kodeksu Cywilnego, zobowiązany jest do zwrotu wydatków poniesionych z pochówkiem poszkodowanego tej osobie, która je poniosła. Do tych kosztów m.in. zalicza się: koszt postawienia nagrobka, wydatki na kwiaty oraz wieńce, koszty zakupu odzieży żałobnej, jak również wydatek na poczęstunek osób biorących udział w pogrzebie.
Pamiętajmy ze nawet jeśli sprawca zginie w wypadku to możemy starać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie z polisy OC a w razie braku OC z UFG

Kolizja trzech samochodów. Kto winny?Kiedy na drodze dochodzi do stłuczki lub kolizji z udziałem dwóch samochodów, ustal...
02/10/2018

Kolizja trzech samochodów. Kto winny?

Kiedy na drodze dochodzi do stłuczki lub kolizji z udziałem dwóch samochodów, ustalenie, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym, w świetle przepisów prawa drogowego nie powinno stanowić większego problemu. Ktoś kogoś uderzył, zajechał drogę czy nie ustąpił pierwszeństwa… Gorzej, gdy jest to kolizja trzech pojazdów lub więcej. Jak ustalić sprawcę lub sprawców, u którego ubezpieczyciela zlikwidować szkodę?
Kolizja trzech samochodów. To pan we mnie wjechał! Nie, to pan hamował!

Przed skrzyżowaniem w dowolnej miejscowości, blisko siebie, lewym pasem jadą trzy pojazdy z szybkością nieco przekraczającą tą dozwoloną na drodze. Na widok znaku ograniczenia prędkości pierwszy z kierowców dość gwałtowanie hamuje. Nie zauważa tego w porę kierowca jadący za nim, uderzając w tył pojazdu przed nim, i podobnie kolejne auto, które wpada na dwa pierwsze i pogłębia szkody.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak w wyniku kolizji trzech aut wszystkie wymagają poważnej naprawy.

Zgodnie z przepisami, odpowiedzialny za kolizję trzech samochodów jest ten numer dwa. Ale co z ostatnim pojazdem? Czy kierowca zachował należytą odległość, czy jest współwinnym zdarzenia? Czy miał szansę zahamować, gdyby odległość była większa? A może wszyscy są winni, bo przekroczyli dozwoloną prędkość? I wreszcie: kto ma prawo do oceny sytuacji i wskazania sprawcy wypadku?
Warto wezwać policję

Gdy zderzają się dwa auta, właściciele z reguły dochodzą do porozumienia i nie ma potrzeby wzywania policji. Wystarczy, że na miejscu wypełnią wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym lub spiszą zwykłe oświadczenie sprawcy. To powinno być regułą we wszystkich stłuczkach, a więc w sytuacjach, gdy nie ma rannych. Niestety, wraz ze wzrostem liczby aut, które biorą udział w zdarzeniu, rośnie też prawdopodobieństwo, że jego uczestnicy nie będą skłonni do dogadania się bez udziału policji. Jeśli tak się stanie, nie da się ustalić precyzyjnie, kto zawinił, wezwij policję. To pomoże rozwiać wątpliwości związane z ustaleniem faktycznego sprawcy. A pamiętajmy, że opisywany przypadek jest zdecydowanie jednym z prostszych.

Policja – zgodnie ze swoimi uprawnieniami – zabezpieczy dowody, przeprowadzi wywiad i oceni rzeczywisty przebieg zdarzenia. To ważne zwłaszcza w sytuacji, gdy uczestnicy nie zgadzają się ze sobą w jego ocenie lub zmieniają wersje w zeznaniach. Opis zdarzenia będzie też kluczowym dokumentem dla specjalistów z zakładu ubezpieczeń.
Kto dzwoni do ubezpieczalni?

A teraz najważniejsze – jak zgłosić szkodę? Kto zgłasza z OC sprawcy, a kto z AC? Zasada jest prosta, szkodę zgłasza poszkodowany. Kierowca, który jako pierwszy zahamował zgłasza szkodę z OC pojazdu, który w niego wjechał. Kierowca, który znalazł się w środku, zgłasza szkodę ze swojego AC (ma przecież do zrobienia przód auta) i z OC ostatniego auta w kolizji, które w niego wjechało. Ostatni zgłasza szkodę tylko z AC. W ustaleniu tej kolejności pomoże policja, jeśli na miejscu zdarzenia kierowcy nie będą w stanie się dogadać.

Resztę ustali zakład ubezpieczeń, może się okazać, że pierwsze auto będzie częściowo naprawiane z OC trzeciego, jeśli uderzenie tego ostatniego było na tyle mocne, że uszkodziło dwa samochody lub powiększyło zakres pierwszej szkody.

Przedstawiciel ubezpieczyciela, po zadaniu najważniejszych pytań, rozpocznie likwidację szkody. Dane pozyskane od policji, w tym raport i notatki oraz ewentualnie zdjęcia ze zdarzenia, będą stanowić istotną przesłankę do ustalenia jego okoliczności, wskazania sprawcy i poszkodowanych, a w rezultacie – polisy OC, z której zostanie pokryta szkoda. W opisanym powyżej przypadku szkodę pokrywają dwa osobne ubezpieczenia – pierwsze z OC pojazdu numer dwa, drugie – z ubezpieczenia OC kierowcy trzeciego pojazdu, który nie zachował należytej ostrożności.

Warto zaznaczyć, że klienci zakładu ubezpieczeń nie są zobowiązani do pośredniczenia pomiędzy policją a ubezpieczycielem – obydwie instytucje skontaktują się same.
Przyda się AC

W przypadku stłuczek trzech samochodów lub więcej możesz docenić fakt, że masz polisę AC. Nie czekając, aż zostanie zbadana sprawa i ustalony sprawca, skorzystaj z pomocy swojego ubezpieczyciela w likwidacji szkody. Twój zakład po zakończeniu sprawy, wystąpi o zwrot wszystkich kosztów do ubezpieczyciela sprawcy. AC zagwarantuje ci szybką wypłatę lub naprawę samochodu. Wyjaśnienie stłuczek z udziałem kilku aut może trwać nawet kilka miesięcy, jeśli sprawa jest bardzo skomplikowana.

Co zrobić po kolizji za granicą.Trzeba rozumieć, co się podpisuje po wypadku. Stłuczka czy wypadek za granicą to duże kł...
06/08/2018

Co zrobić po kolizji za granicą.

Trzeba rozumieć, co się podpisuje po wypadku. Stłuczka czy wypadek za granicą to duże kłopoty dla kierowcy i pasażerów wszystkich aut uczestniczących w zdarzeniu. Jeśli do zdarzenia doszło z winy innego kierowcy – wtedy szkodę likwidujemy z jego polisy OC. W innym przypadku przyda się polisa AC.

Przed samochodowym wyjazdem za granicę warto sprawdzić, jakie przepisy obowiązują w państwach, po których zamierzamy podróżować, szczególnie jaka jest dopuszczalna prędkość i w co musi być wyposażone auto, gdyż w tych kwestiach występuje najwięcej różnic. Wiedza ta pomoże nam uniknąć kolizji z naszej winy.

W przypadku kolizji w państwach z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Andory i Szwajcarii postępowanie jest najprostsze. Po zdarzeniu musimy spisać oświadczenie. Bardzo ważne jest, żeby rozumieć wszystko, co się podpisuje, unikniemy w ten sposób dodatkowych problemów związanych z tym, że przyznaliśmy się do winy, gdy sprawcą zdarzenia był ktoś inny.

Jeśli zostaliśmy poszkodowani, to zgłaszamy szkodę bezpośrednio do ubezpieczyciela OC sprawcy lub do reprezentanta ds. roszczeń mającego siedzibę w kraju miejsca zamieszkania poszkodowanego. Przedstawiciel zagranicznego towarzystwa prowadzi postępowanie likwidacyjne w celu ustalenia odpowiedzialności odszkodowawczej i wypłaty odszkodowania.
Jeżeli nie znamy nazwy ubezpieczyciela sprawcy, to powinniśmy skierować pisemny wniosek do Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych o ustalenie ubezpieczyciela sprawcy i reprezentanta ds. roszczeń. Gdy nie uda się ustalić ubezpieczyciela sprawcy, wówczas szkodę można zgłosić do odpowiedniego organu odszkodowawczego w państwie zamieszkania poszkodowanego lub do funduszu gwarancyjnego w państwie wypadku.

Jeśli to my doprowadziliśmy do kolizji, powinniśmy przekazać poszkodowanemu szczegóły naszej polisy OC. Będzie on mógł dochodzić odszkodowania według swojego wyboru: bezpośrednio od naszego ubezpieczyciela, od korespondenta naszego ubezpieczyciela w swoim kraju albo od odpowiednika PBUK w swoim kraju.

W razie zdarzenia poza obszarem EOG, Szwajcarii, Serbii i Andory szkodę można zgłosić w państwie wypadku ubezpieczycielowi OC sprawcy. Nie istnieje jednolity system ustalania ubezpieczyciela. Jeżeli dane ubezpieczenia sprawcy nie zostały ustalone bezpośrednio po zdarzeniu, możliwość jego późniejszego zidentyfikowania zależy od procedur dostępnych w państwie wypadku, a z tym bywa bardzo różnie.
Zakres i wysokość odszkodowania są uzależnione od przepisów obowiązujących w państwie wypadku. W wielu krajach, zwłaszcza na wschodzie, sumy gwarancyjne ustalone są na niskim poziomie i raczej nie można liczyć na to, że uda się uzyskać rekompensatę poniesionych szkód, zatem dla własnego dobra powinniśmy mieć autocasco z szerokim zakresem ochrony.

źródło: Rzeczpospolita

Zawarłeś ugodę z ubezpieczycielem, a potem uznałeś, że odszkodowanie jest niewystarczające? Na dochodzenie kolejnych ros...
25/07/2018

Zawarłeś ugodę z ubezpieczycielem, a potem uznałeś, że odszkodowanie jest niewystarczające? Na dochodzenie kolejnych roszczeń jest już za późno.

Do raz zawartej ugody nie można zgłaszać po latach kolejnych roszczeń – orzekł Sąd Najwyższy.

Tylko w szkodach osobowych blisko 40 procent zadośćuczynień wypłacanych jest przez ubezpieczycieli na podstawie ugód z poszkodowanymi – wynika z szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń. Tymczasem ugoda może okazac się dla poszkodowanego niekorzystna.

Sprawa, która trafiła do Sądu Najwyższego, dotyczyła śmierci nastolatka, podczas wykonywania prac polowych niesprawnym ciągnikiem sąsiada. Wypadek wydarzył się przed osiemnastu laty. Ponieważ pojazd był nieubezpieczony – odpowiedzialność za skutki zdarzenia przejął Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Rok później ojciec poszkodowanego podpisał z Funduszem ugodę. UFG wypłacił mu 15 tys. złotych tytułem odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej spowodowanej śmiercią syna, a w podpisanej ugodzie ojciec oświadczył, że suma ta stanowi pełne zaspokojenie jego żądań i zrzekł się dalszych roszczeń od Funduszu.

Sprawa wydawała się zamknięta, jednak w 2015 roku mężczyzna – mimo zawartej czternaście lat wcześniej ugody z UFG – skierował do sądu pozew o dodatkowe świadczenie. Tym razem chodziło o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną w wyniku wypadku syna. Pełnomocnik mężczyzny argumentował: przed siedemnastu laty nie było możliwości złożenia takiego roszczenia, gdyż powyższy artykuł wszedł w życie 3 sierpnia 2008 rok. A ponadto ugoda z Funduszem dotyczyła tylko jednego roszczenia, czyli pogorszenia sytuacji życiowej ojca, a nie żądanego się przez niego teraz zadośćuczynienia. Sąd Rejonowy uznał roszczenie, podobnie zakończyło się postępowanie na skutek apelacji. UFG wniósł skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy przyznał mu rację i orzekł, że wykonanie zobowiązania wynikającego z ugody prowadzi do ostatecznego wygaśnięcia stosunku prawnego łączącego jej strony.
– Niewzruszalność zawartych ugód, potwierdzona obecnie wyrokiem Sądu Najwyższego, ma kluczowe znaczenie dla pewności stron tego stosunku prawnego, a w konsekwencji gotowości do ich zawierania w przyszłości – podkreśla Sława Cwalińska-Weychert, wiceprezes UFG.

Wyrok ten ma kolosalne znaczenie dla wszystkich poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, którzy dochodzą odszkodowania i zadośćuczynienia od ubezpieczyciela sprawcy wypadku. Muszą oni dobrze zastanowić się, zanim zgodzą się na kwotę proponowaną przez ubezpieczyciela i podpiszą ugodę.

źródło: Rzeczpospolita

Nieprawidłowa diagnoza, przedwczesny wypis i niewykonanie badań – te błędy medyczne są najczęstszą podstawą do ubiegania...
13/06/2018

Nieprawidłowa diagnoza, przedwczesny wypis i niewykonanie badań – te błędy medyczne są najczęstszą podstawą do ubiegania się przez pacjentów o odszkodowania. W 2017 r. polscy pacjenci drogą sądowniczą wyegzekwowali od szpitali 13 mln zł. W ciągu ostatnich 3 lat kwota ta wzrosła o 70%.

Liczba odszkodowań rośnie z roku na rok

Coraz więcej pacjentów po nieprawidłowo przeprowadzonym leczeniu w szpitalu sprawiedliwości szuka na sali sądowej. Liczba odszkodowań przyznawanych pokrzywdzonym rekonwalescentom rośnie z roku na rok – w 2017 r. było ich o 45% więcej niż w poprzednim roku. Spraw jest nie tylko więcej, ale też sądy przyznają co raz wyższe zadośćuczynienia. Ministerstwo Sprawiedliwości podaje, że w latach 2014–2017 w zasądzonych odszkodowań wzrosła o 70%. Przyczyny należy szukać zarówno we wzroście wiedzy wśród pacjentów na temat swoich praw, jak i rosnącej liczby prawników specjalizujących się w tej dziedzinie. Nie bez znaczenia jest także przychylność sądów wobec poszkodowanych pacjentów.

Mecenas Jolanta Budzowska, nazwana przez Gazetę Krakowską „postrachem szpitali”, w rozmowie z Rzeczpospolitą przyznała, że na wyższe odszkodowania wpływ może mieć wzrost świadomości poszkodowanych, ale także duża aktywność kancelarii specjalizujących się w błędach medycznych. Jednak co do hojności sądów, radca prawny jest ostrożna.

– Nawet jeśli jest wzrost, to nie rewolucyjny, tylko ewolucyjny – zauważa. – Kwoty rosną w sprawach najpoważniejszych, kiedy dochodzi do bardzo poważnego uszczerbku na zdrowiu. W tych drobniejszych utrzymują się na stałym poziomie – zadośćuczynienia często nie wykraczają powyżej 100 tys. zł, a dziś bywają nawet niższe.

Mec. Budzowska uważa także, że ze względu na niższy poziom życia Polacy nie dorównują wysokością otrzymywanych odszkodowań krajom Unii Europejskiej.

– Zadośćuczynienia powinny rosnąć. Żyjemy w Unii Europejskiej, obserwujemy różnice w poziomie życia, kosztach życia. Jeżeli chcielibyśmy dorównać kwotom unijnym, oczywiście z korektą wynikającą z niższych kosztów życia w Polsce, to za czterokończynowe porażenie dziecka zadośćuczynienie powinno wynosić ok 4,5 mln zł, a u nas najwyższe to 1 mln 200 tys. zł – dodaje radca prawny.

13 mln za błędy medyczne


W 2017 r. 81 osób otrzymało odszkodowania za szkody wyrządzone przez służbę zdrowia. Błędy medyczne kosztowały szpitale 13,5 mln zł, podczas gdy jeszcze 3 lata wcześniej – jedynie 8 mln zł. Wyższe odszkodowania zaczęły płacić szpitale prywatne. W 2017 r. musiały wypłacić one ponad 820 tys. zł, co jest 30% wzrostem względem 2016 r. Co ciekawe, zwłaszcza władze szpitali publicznych niechętnie zgadzają się na ugody. Do najczęstszych błędów medycznych będących podstawą do wytaczania spraw przez pacjentów należą: nieprawidłowa diagnoza, przedwczesny wypis i niewykonanie badań.

Rzeczpospolita cytuje mecenasa Przemysława Rosati, który uważa, że nastał kres pobłażliwości dla nietrafionych diagnoz lekarskich, głównie w małych miastach.

– Ludzie nie chcą już milcząco przyjmować bycia ofiarą błędów lekarskich czy diagnostycznych. Widoczne stają się też bardziej kompensacyjne zadośćuczynienia. Sądy zmierzają w kierunku, że odszkodowanie ma być in plus odczuwalne dla poszkodowanego.

Mecenas dodał także, że szpitale mają swoje sposoby na opóźnianie wypłaty odszkodowań.

– Patrząc na praktykę, szpitale często przyznają, że doszło u nich do błędu w sztuce lekarskiej, ale rzadko się zgadzają, by od razu ustalić kwotę odszkodowania, jakie zostanie wypłacone pacjentowi. Żądają procesu, który długo trwa i sporo kosztuje. Trzeba przesłuchiwać świadków, zasięgać opinii biegłych i czekać latami. Robią tak, by odłożyć w czasie wypłatę odszkodowania. Nikt im wtedy nie będzie mógł zarzucić, że bez potrzeby wydali pieniądze – powiedział Rosati.

Źródło: Rzeczpospolita

Podejrzewasz, że w trakcie Twojego leczenia miał miejsce błąd medyczny? A może znasz kogoś komu można pomóc?
Skontaktuj się z nami! Bezpłatnie zweryfikujemy sprawę.

Tel: 576 143 579

POZNAJ SWOJE PRAWA

Holowanie samochodów jest ryzykowne, bo w razie stłuczki ubezpieczyciel może próbować nas oszukać i odmówić wypłaty odsz...
03/11/2017

Holowanie samochodów jest ryzykowne, bo w razie stłuczki ubezpieczyciel może próbować nas oszukać i odmówić wypłaty odszkodowania z polisy autocasco pojazdu holowanego.

Wyciąg z przepisów:

W art. 31 kodeks drogowy opisuje warunki, jakie trzeba spełnić, holując samochód.
Mowa jest m.in. o ograniczeniu prędkości do 30 km/ h w terenie zabudowanym, odległości między pojazdami itp.
Ale najistotniejszy dla właścicieli samochodów jest punkt mówiący o zakazie holowania auta za pomocą holu giętkiego ( linki holowniczej ), jeżeli w pojeździe działanie układu hamulcowego uzależnione jest od pracy silnika, a silnik jest
unieruchomiony. Tak będzie w większości pojazdów, co oznacza, że holując auto, ryzykuje i holowany, i holujący.
Ten pierwszy, jeśli np. nie zahamuje na światłach i wjedzie w tył holującego, raczej nie będzie mógł liczyć na pokrycie kosztów naprawy.
Towarzystwo będzie twierdziło, że jazda autem, którym manewrowanie jest utrudnione, było rażącym niedbalstwem.

Poszkodowany holujący będzie w lepszej sytuacji, bo będzie mógł liczyć na wypłatę z
polisy OC holującego.

Pomagając ryzykujesz.
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych (art. 37), jeśli pojazd holowany wyrządzi jakąś szkodę zarówno w czasie, kiedy był połączony holem, jak i w przypadku, gdyby się z
niego zerwał, to szkody wyrządzone przez niego będą pokrywane z polisy holującego.
A to grozi utratą części zniżek, jeśli je posiadamy, czy naliczeniem zwyżek w kolejnym okresie ubezpieczenia.

Artykuł ustawy (art. 38). Przewiduje on, że zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody polegające na uszkodzeniu auta, jeśli posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda
została wyrządzona, jest posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym szkoda została wyrządzona. Z taką sytuacją mamy najczęściej do czynienia, gdy
mąż holuje auto żony, a oba samochody np. należą do męża lub żona jest ich współposiadaczem.

Twoje auto brało udział w kolizji, której sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia? A może ktoś uszkodził Ci pozostawiony na p...
18/08/2017

Twoje auto brało udział w kolizji, której sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia? A może ktoś uszkodził Ci pozostawiony na parkingu samochód, nie zostawiając żadnych danych kontaktowych? Podpowiadamy co zrobić, kiedy sprawca wypadku jest nieznany. Sprawdź, czy należy Ci się odszkodowanie i jak je uzyskać.

W 2016 roku na naszych drogach doszło do ponad 33 tys. wypadków. Oznacza to, że średnio każdego dnia dochodzi do 92 takich zdarzeń. Nie we wszystkich przypadkach udaje się jednak wykryć sprawcę. Zdarza się, że kierowca, który spowodował wypadek ucieka z miejsca zdarzenia, a żaden ze świadków nie zapamiętał np. numeru rejestracyjnego jego pojazdu.

W innych przypadkach może się okazać, że pod Twoją nieobecność ktoś uszkodził karoserię Twojego auta, nie zostawiając żadnej informacji umożliwiającej identyfikację sprawcy. Jeśli dodatkowo nie było żadnych świadków całego zdarzenia, sprawa się komplikuje. Czy brak sprawcy wypadku lub kolizji wyklucza uzyskanie odszkodowania za poniesione straty?

Doszło do wypadku, a sprawcy brak. Co robić?

Przede wszystkim powinieneś wezwać na miejsce policję, która zajmie się ustaleniem sprawcy zdarzenia. Czasami wystarczą nawet niewielkie poszlaki do tego, by ustalić winnego kolizji lub wypadku. Postaraj się także udokumentować skutki zdarzenia. Wystarczą nawet zdjęcia wykonane telefonem komórkowym, które potwierdzą, że to nie Ty jesteś odpowiedzialny za zdarzenie i postaraj się zebrać dane od świadków wypadku lub kolizji. Dlaczego jest to takie ważne?
Jeśli w wypadku któryś z uczestników doznał obrażeń ciała, wtedy policja musi przesłać zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Poza tym, w praktyce notatka policji z miejsca zdarzenia jest bardzo istotnym dokumentem w dalszym dochodzeniu Twoich roszczeń.

Zgłoś zdarzenie do ubezpieczyciela

Nie musisz jednak czekać na wyniki śledztwa policji. Jak najszybciej skontaktuj się z wybranym ubezpieczycielem (nie musi to być towarzystwo, w którym masz wykupioną polisę) i zgłoś wypadek lub kolizję. Obowiązkiem każdego ubezpieczyciela jest przeprowadzenie postępowania likwidacyjnego i przekazanie sprawy do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który zajmuje się wypłatą odszkodowań m.in. właśnie w sytuacji braku sprawcy kolizji. Fundusz ma 30 dni na podjęcie decyzji w sprawie. Czy to oznacza, że po zgłoszeniu pozostało Ci już wyłącznie czekać, aż UFG pokryje straty wypadku? Niestety nie.

Kiedy UFG pokryje straty kolizji, gdy sprawca pozostaje nieznany?

W takiej sytuacji UFG wypłaci pieniądze tylko za szkody na osobie. Oznacza to, że jeśli w wyniku kolizji poszkodowany wymagał leczenia lub rehabilitacji, to Fundusz pokryje te koszty. Pokrycie strat materialnych przez UFG jest możliwe tylko wtedy, gdy poszkodowana osoba wymagała pobytu w szpitalu przez przynajmniej 14 dni. Mówiąc wprost, jeśli na parkingu anonimowa osoba porysowała Ci karoserię, wówczas nie możesz liczyć na odszkodowanie z UFG. Pozostaje Ci wyłącznie autocasco.

Brak sprawcy wypadku, a odszkodowanie z AC

W sytuacji, gdy sprawca zdarzenia pozostaje nieznany, z pomocą przychodzi także ubezpieczenie AC. Dzięki wypłacie odszkodowania z tej polisy, nie musisz płacić za naprawę auta z własnej kieszeni. A co ze zniżkami za bezszkodową jazdę? Wystarczy, że w takiej sytuacji zwrócisz się do UFG, który wyrówna utratę zniżek w kolejnych latach.

3 szybkie sposoby na zaniżenie odszkodowania z OC sprawcy wypadku.Wydaje się, że gdy Towarzystwo przyjęło zgłoszenie szk...
09/05/2017

3 szybkie sposoby na zaniżenie odszkodowania z OC sprawcy wypadku.
Wydaje się, że gdy Towarzystwo przyjęło zgłoszenie szkody i nie ma żadnych wątpliwości co do winy sprawcy, poszkodowany może w spokoju czekać na wypłatę należnej sumy odszkodowania. Niestety doświadczenie pokazuje, że nie zawsze wypłacane sumy są adekwatne do uszkodzeń, których doznał pojazd. Poniżej prezentujemy trzy najczęściej występujące sposoby zaniżania kwot odszkodowania.
1. Kalkulacja kwoty na podstawie cen zamienników części jest najpowszechniejszą praktyką Towarzystw przy wyliczaniu odszkodowania. Z powodu faktu, iż zamienniki są niekiedy wielokrotnie tańsze niż części oryginalne ich wykorzystanie niesie dla Towarzystw korzyści ekonomiczne. Ubezpieczyciel może tak postąpić wyłącznie w sytuacji, gdy dowiedzie, że w pojeździe przed wypadkiem wykorzystane były zamienniki i one uległy uszkodzeniu. W każdym innym wypadku kwota powinna być rozliczana na częściach oryginalnych.
2. Amortyzacja części zamiennych podobnie jak stosowanie zamienników części oryginalnych jest powszechną praktyką przy wyliczaniu odszkodowania z OC sprawcy. Towarzystwa argumentują to faktem, iż pojazd był używany, a co za tym idzie uszkodzone części były już w pewnym stopniu zużyte. Prawo również w tym przypadku stoi po stronie poszkodowanego i nakazuje użycie części nowych.
3. Kłopoty z refundacją kosztów pojazdu zastępczego to kolejny potencjalny problem dla poszkodowanych, których auto może być po wypadku unieruchomione na pewien czas. Towarzystwa argumentując, że poszkodowany, który nie prowadzi działalności gospodarczej nie potrzebuje auta zastępczego, próbują unikać refundacji tych kosztów. Taka argumentacja nie ma żadnych podstaw prawnych, a co więcej zdaniem Sądu Najwyższego nawet przeznaczenie auta do kasacji nie przesądza o braku możliwości wynajęcia pojazdu zastępczego.

Jeśli więc Wy, ktoś z Waszej rodziny, przyjaciół, znajomych miał wypadek w ciągu ostatnich 3 lat, sprawdźcie otrzymane kosztorysy, gdyż może jedna z powyższych praktyk dotknęła i Was i należy Wam się spora dopłata! W takim wypadku służymy pomocą. Tel: 576 139 020
Jak zwykle zachęcamy do polubienia i udostępnienia naszych postów znajomym w celu uzyskiwania na bieżąco informacji prawnych. Bądź świadomy tego co Ci się należy!

Komenda Główna Policji opublikowała dane dotyczące wypadków, które miały miejsce w 2016 roku. Jaki obraz „statystycznego...
09/03/2017

Komenda Główna Policji opublikowała dane dotyczące wypadków, które miały miejsce w 2016 roku. Jaki obraz „statystycznego” zdarzenia drogowego się z nich wyłania?

http://moto.wp.pl/statystyczny-wypadek-w-polsce-6097832185156737a

Komenda Główna Policji opublikowała dane dotyczące wypadków, które miały miejsce w 2016 roku. Jaki obraz „statystycznego” zdarzenia drogowego się z nich wyłania?

Nadal głośno o  kolizji z udziałem pojazdów rządowych, a w mediach pojawiają się wciąż nowe opinie i interpretacje w tej...
22/02/2017

Nadal głośno o kolizji z udziałem pojazdów rządowych, a w mediach pojawiają się wciąż nowe opinie i interpretacje w tej sprawie. Zauważyć należy, że tzw. „pojazdy uprzywilejowane” spotyka się na drogach praktycznie codziennie. Nie tak rzadko dochodzi także do wypadków z ich udziałem.

Obowiązujące przepisy ruchu drogowego wyjaśniają wprost, jaki pojazd należy traktować jako uprzywilejowany (chodzi np.: o pojazdy pogotowia, policji, straży pożarnej, straży miejskiej, BOR, ITD, kontroli skarbowej). Otóż, tylko pojazd wysyłający niebieskie sygnały świetlne i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi jest pojazdem uprzywilejowanym. Pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo czerwone sygnały świetlne również są pojazdami uprzywilejowanymi w rozumieniu obowiązujących przepisów.

Co mogą pojazdy uprzywilejowane i jak powinni zachować się inni uczestnicy ruchu?

Jeżeli pojazd uprzywilejowany ma włączone światła mijania lub drogowe, a także wysyła jednocześnie sygnał świetlny i dźwiękowy (chyba, że stoi – wystarczy sygnał świetlny), to wtedy gdy:

– uczestniczy w akcji ratowniczej albo,

– uczestniczy w przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych lub

– przewozi VIPy,

i pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności może nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju. Taki pojazd nie musi także przestrzegać znaków i sygnałów drogowych. Jeżeli natomiast ruch kierowany jest np.: przez policjanta, to pojazd uprzywilejowany musi stosować się do jego poleceń i sygnałów. Pozostali uczestnicy ruchu i inne osoby znajdujące się na drodze (oczywiście dotyczy to także pieszych) są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, a w szczególności usunąć się z jego drogi lub zatrzymać się. Warto także wiedzieć, że obowiązujące przepisy zabraniają wyprzedzania pojazdów uprzywilejowanych na obszarze zabudowanym.

Kolizja z pojazdem uprzywilejowanym – czyja wina?

Sądy bardzo dużą wagę przywiązują w takich sprawach do ustalenia, czy pojazd uprzywilejowany zachował szczególną ostrożność, a więc większą, bardziej nasiloną niż zwykle wymagana od innych uczestników ruchu. Tylko bowiem wtedy kierowca pojazdu uprzywilejowanego może legalizować fakt „naruszanych” przez siebie przepisów. Brane pod uwagę są wszystkie aspekty, a w tym m. in. sytuacja drogowa, warunki atmosferyczne, prawidłowe oznakowanie auta. Z drugiej strony badane są oczywiście zachowania pozostałych uczestników ruchu – czy zachowali należytą ostrożność, czy widzieli lub powinni widzieć (i słyszeć) pojazd uprzywilejowany, czy usunęli się z jego drogi jak wskazuje przepis. Dopiero szczegółowe zbadanie sprawy nierzadko uzupełnione o opinię biegłego sądowego z dziedziny rekonstrukcji wypadków drogowych może dać pełen obraz (zazwyczaj dynamicznych) sytuacji drogowych z udziałem pojazdów uprzywilejowanych. Nie sposób jednoznacznie i kategorycznie przypisać winy bez takich ustaleń. Poza tym, winnym spowodowania wypadku może być przecież więcej niż jeden podmiot, co jest często spotykane.

MIAŁEŚ/AŚ KIEDYŚ KOLIZJĘ/WYPADEK?Odbierz DODATKOWE  !Nie daj się oszukać ubezpieczycielowi!Jeżeli w ciągu ostatnich 3 LA...
09/02/2017

MIAŁEŚ/AŚ KIEDYŚ KOLIZJĘ/WYPADEK?
Odbierz DODATKOWE !
Nie daj się oszukać ubezpieczycielowi!
Jeżeli w ciągu ostatnich 3 LAT miałeś/aś kolizję lub wypadek i wypłacono Ci odszkodowanie z polisy OC lub AC za uszkodzony samochód możesz otrzymać dodatkowe pieniądze!
Nie musisz posiadać już tego pojazdu, mógł on zostać sprzedany lub zezłomowany.
Statystycznie ok 90 % odszkodowań jest nieprawidłowo wyliczonych i wypłacane kwoty są niewspółmierne do odniesionej szkody.
Zadzwoń i dowiedź się ile Ci się należy!
Dokładne i bezpłatne analizy szkód do 3 lat wstecz
Informacja codziennie w godz.8-22: 576 139 020
e-mail: [email protected]
UDOSTĘPNIJ TEN POST NA SWOJEJ TABLICY,
UŚWIADAMIAJMY INNYCH !
Możliwe, że ktoś z Twoich znajomych miał w ostatnich latach kolizję i może otrzymać dopłatę do odszkodowania
UDOSTĘPNIJ U SIEBIE TEGO POSTA, POINFORMUJ INNYCH O MOŻLIWOŚCI DO ODSZKODOWANIA!

Od początku roku obowiązują nowe, wyższe kary za brak OC komunikacyjnego. Dla posiadaczy samochodów osobowych, to maksym...
16/01/2017

Od początku roku obowiązują nowe, wyższe kary za brak OC komunikacyjnego. Dla posiadaczy samochodów osobowych, to maksymalnie 4 tys. zł. Ale uwaga! Kara to nie jedyna możliwa sankcja za brak OC komunikacyjnego.
Jeśli spowodujesz wypadek nie mając OC, to UFG pokryje straty poszkodowanego, ale potem zwróci się do Ciebie o zwrot wypłaconych pieniędzy. Rekordzista ma do zwrotu 1,8 mln zł!

Nie polecamy jeździć bez OC!

Adres

Konin

Telefon

576 143 579

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poznaj Swoje Prawa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij