11/09/2026
-Hej, ty. Nareszcie, dość już tego spania. Nie udało ci się zdać kolokwium, prawda? Oblał cię Rolex, tak jak nas i tamtego spadochroniarza.
-Przeklęty młodszy rocznik. Dopóki się nie pojawiliście, na kolosach panował spokój. Rolex działał potulnie i leniwie. Gdyby was nie sprawdzał, ściągnąłbym tego kolosa i byłbym już w połowie drogi do magisterki. Hej, ty. Nie powinno nas tu być, ani ciebie, ani mnie. Rolexowi zależy jedynie na ujebaniu młodych.
-Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami na poprawce, spadochroniarzu.
-Zamknąć mordy!
-A jemu co się stało?
-To Ulfric Gromowładny, prawdziwy Sołtys trzeciego roku.
-Ulfric? Sołtys trzeciego roku? Jesteś starostą grupy. Ale skoro cię oblali… O bogowie, dokąd oni nas zabierają?
-Nie wiem dokąd zmierzamy, ale dziekanka czeka.
-Nie, to niemożliwe. To jest niemożliwe.
-Ej, z której wiochy cię przywiało, pościgowcu?
-A co cię to obchodzi?
-Ostatnią rzeczą, o jakiej pomyśli student, powinien być dom.
-Busko Zdrój. Ja… pochodzę z Buska Zdrój.
-Panie dziekanie! Doktor już czeka na studentów.
-Dobrze. Miejmy to już za sobą.
-Łomża, Warka, Żywiec, Romper, Imperator. Piwa, proszę, pomóżcie mi.
-Patrzcie, profesor Tullius, dziekan wydziału. I zdaje się, że są z nim studenci z Erasmusa. Przeklęte *******y. Na pewno maczały w tym swoje paluchy.
-Ach, 1.29DH. Kiedyś byłem zakochany w dziewczynie z tej sali. Nie zaglądałem tu od paru lat, ale wygląda tak, jak ją zapamiętałem. Zabawne… Gdy byłem mały, przeprowadzane zajęcia i laby dawały mi prawdziwe poczucie wykształcenia.
-Dlaczego się zatrzymujemy?
-Jak myślisz? Koniec trasy.
-Chodźmy. Nie powinniśmy niebiosom kazać na nas czekać.
-Nie! Zaczekaj! Nie jesteśmy buntownikami!
-Przyjmij dziekankę z godnością, spadochroniarzu.
-Musisz im powiedzieć! Nie braliśmy w tym udziału! To pomyłka!
-Wchodzić do sali, gdy usłyszycie swoje imię. Po kolei.
-Uczelnia kocha swoje przeklęte listy.
-Ulfric Gromowładny. Starosta roku.
-To był dla mnie zaszczyt, Panie Sołtysie!
-Ralof z Klimontowa.
-Lokir z Buska Zdrój.
-Nie, nie jestem buntownikiem. Nie możesz tego zrobić!
-Stój!
-Nie uwalisz mnie!
-Łucznicy!
-Jeszcze ktoś myśli o ucieczce?
-Zaraz. Ej, ty. Podejdź tu. Kim jesteś?