24/09/2026
🚗 Nie odebrałeś prawa jazdy ze starostwa? To nie musi oznaczać, że prowadzisz bez uprawnień.
Sąd Najwyższy wydał ważne orzeczenie dotyczące kierowcy, który zdał egzamin na prawo jazdy kategorii B, ale nie dopełnił później formalności związanych z wydaniem dokumentu prawa jazdy.
Mężczyzna został wcześniej ukarany przez sąd rejonowy za prowadzenie samochodu bez uprawnień. Wymierzono mu 1 500 zł grzywny oraz 6 miesięcy zakazu prowadzenia pojazdów.
⚖️ Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wniósł kasację na korzyść kierowcy.
Z dokumentów wynikało bowiem, że mężczyzna zdał egzamin praktyczny na kategorię B, a następnie otrzymał tymczasowe elektroniczne prawo jazdy. Po upływie jego ważności nie zgłosił się jednak do wydziału komunikacji w celu dopełnienia formalności związanych z wydaniem właściwego dokumentu.
📌 Sąd Najwyższy uchylił wcześniejszy wyrok i uniewinnił kierowcę.
SN podkreślił, że czym innym jest:
✅ posiadanie uprawnienia do kierowania pojazdami,
a czym innym posiadanie dokumentu potwierdzającego to uprawnienie.
Zgodnie z art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń odpowiedzialności podlega osoba, która prowadzi pojazd mechaniczny nie mając do tego uprawnienia.
Brak uprawnienia występuje m.in. wtedy, gdy kierowca w ogóle go nie uzyskał, zostało mu ono cofnięte albo nie może czasowo z niego korzystać.
W rozpatrywanej sprawie kierowca uprawnienia jednak uzyskał w wyniku zdania egzaminu. Nie posiadał jedynie dokumentu potwierdzającego jego nabycie.
⚠️ Nie oznacza to jednak, że po wygaśnięciu tymczasowego elektronicznego prawa jazdy można bez żadnych konsekwencji prowadzić samochód.
Art. 95 § 2 Kodeksu wykroczeń przewiduje bowiem odpowiedzialność osoby, która prowadzi pojazd po upływie ważności tymczasowego elektronicznego prawa jazdy, a przed wydaniem właściwego prawa jazdy. Za takie wykroczenie może zostać wymierzona grzywna do 250 zł albo kara nagany.
W tej konkretnej sprawie kierowcy jednak takiego czynu nie zarzucono.
🔎 Wyrok pokazuje, jak istotne jest prawidłowe rozróżnienie pomiędzy brakiem uprawnień a brakiem dokumentu potwierdzającego posiadane już uprawnienie.