Kancelaria Talionis

Kancelaria Talionis Prawo Talionu wywodzi się ze Starego Testamentu, jego uosobieniem pozostaje historycznie pojmowana sprawiedliwość wedle zasady: oko za oko, ząb za ząb

16/10/2018

Tania księgowość - księgi handlowe (pełna księgowość), KPiR, VAT, CIT, PIT, JPK, kadry i płace. Ogólnopolskie biuro rachunkowe i kancelaria prawna. Warszawa, Pruszków, Ożarów, Wołomin, Mińsk Mazowiecki, Płock, Siedlce, Legionowo, Otwock, Grójec, Ząbki, Marki, Żyrardów.

Wielu udziałowców i członków zarządów zadłużonych spółek z o.o. rozpaczliwie szuka rozwiązania swoich problemów z wierzy...
25/09/2018

Wielu udziałowców i członków zarządów zadłużonych spółek z o.o. rozpaczliwie szuka rozwiązania swoich problemów z wierzycielami. O ile udziałowcy nie podlegają żadnej odpowiedzialności za długi takich podmiotów, to już członkowie zarządu - tak (art. 299 Kodeksu spółek handlowych), a często są to te same osoby lub ich krewni. Krytyczne sytuacje sprzyjają błędnym decyzjom, czego częstym skutkiem bywa poszukiwanie pomocy u zawodowych „likwidatorów” takich podmiotów. Jeśli jesteś w takiej sytuacji – NIE RÓB TEGO.

Pozorne wybawienie łatwo odnaleźć przeglądając folder „spam” w poczcie elektronicznej lub wyszukując oferty kancelarii „rozwiązujących” tego typu problemy. Proponują one w cenie paru tysięcy euro przejęcie udziałów w spółce, powołanie nowego zarządu i ewentualnie zmianę nazwy spółki oraz jej adresu. Od tego momentu problemy z zadłużeniem mają zniknąć. Czy tak się faktycznie dzieje? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE.

Członkowie zarządu ponoszą odpowiedzialność za czas pełnienia przez nich funkcji. Powołanie nowego zarządu nie zeruje zobowiązań poprzedników, nadal odpowiadają oni za powstałe długi. Podobnie zmiana udziałowców (nieponoszących żadnej bezpośredniej odpowiedzialności za niespłacane zobowiązania) nijak nie wpływa na niczyją sytuację. Zmiana nazwy i adresu może przynieść jedynie skutek wizerunkowy, ale wierzyciel nadal będzie mógł dochodzić swoich należności, a zachowanie numeru KRS i numeru NIP umożliwia niezwłoczne pozyskanie informacji o wprowadzonych zmianach.

Jaki jest więc skutek wykupienia usługi „likwidacyjnej” zadłużonej spółki? Uwolnienie się od kilku tysięcy euro. Nic ponadto. Nowy zarząd po przejęciu kontroli nad spółką składa wniosek o ogłoszenie jej upadłości i tym samym sam nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zastane długi. Ewentualne powołanie do zarządu tzw. „słupa” i porzucenie spółki również niczego nie zmienia. W obu przypadkach członkowie poprzedniego zarządu mogą jeszcze bardziej pogorszyć swoją sytuację prawną o odpowiedzialność karną z tytułu co najmniej niegospodarności (art. 296 Kodeksu karnego), a przepisywanie spółki na słupów może wręcz stanowić silną przesłankę do przypisania im o wiele poważniejszego przestępstwa oszustwa (art. 286 k.k.), zagrożonego w typie podstawowym karą do 8 lat pozbawienia wolności, a w typie kwalifikowanym, gdy wartość wyrządzonej szkody przekracza 200 tys. zł – do 10 lat. W zależności od stanu faktycznego spraw istnieje również możliwość skutecznego oskarżenia o przestępstwo usuwania, ukrywania, zbywania, darowania, niszczenia, rzeczywiście lub pozornie obciążania składników majątku na szkodę wierzyciela (art. 300 k.k.). Odpowiedzialność karna objąć może nie tylko członków zarządu, ale także inne współdziałające z nimi osoby, w tym np. udziałowców.

Dlaczego skazanie za dowolne z wyżej wymienionych przestępstw, w tym nawet na symboliczną karę w zawieszeniu, pozostaje najgorszym, co może się stać? Ponieważ powstaje wówczas nowa podstawa prawna dochodzenia roszczenia od wszystkich skazanych (osób działających wspólnie i w porozumieniu, pomocników, podżegaczy), nawet jeśli wcześniej nie odpowiadały one za dany dług, a co gorsza znacznie wydłuża się czas jego przedawnienia. Roszczenia deliktowe wynikające z popełnionego występku lub zbrodni, czyli każdego przestępstwa, przedawnia się dopiero z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa. Kolejny negatywny skutek to brak możliwości objęcia takiego długu oddłużeniem w ramach upadłości konsumenckiej.

Zanim więc skorzystasz z „pomocy” rozwiązania problemów z długami, skonsultuj się z Kancelarią TALIONIS – pozwól ekspertom od legalnej antywindykacji ocenić Twoją sytuację przez pryzmat prawa karnego, gospodarczego, cywilnego i podatkowego. Nie daj się oszukać – stracić możesz kilka tysięcy euro zapłacone za niepotrzebną usługę, a „zyskasz” odpowiedzialność karną i w praktyce niemożliwe do przedawnienia lub objęcia oddłużeniem długi.

Pomagamy w oddłużaniu i antywindykacji w sytuacjach bardzo skomplikowanych, nigdy nie narażając naszych klientów na pogorszenie ich sytuacji – POZNAJ NASZĄ OFERTĘ.

Kazimierz Turaliński
Kancelaria Talionis

www.kancelariatalionis.pl

Likwidowanie skutków przestępstw gospodarczych, antywindykacja, analizy kryminalne i sprawy medyczne.

Niespełna 20 lat temu miałem przyjemność uczestniczyć w wykładzie komisarza D. z katowickiej Policji, dotyczącym metodyk...
21/09/2018

Niespełna 20 lat temu miałem przyjemność uczestniczyć w wykładzie komisarza D. z katowickiej Policji, dotyczącym metodyki wywierania presji psychicznej na ofiary przestępstw. Ten absolwent elitarnych szkoleń w akademii FBI w Quantico przedstawił nam sposób najbardziej niszczący psychikę człowieka. Wcale nie wymagał on używania broni palnej, przemocy czy manifestowania przewagi liczebnej nad ofiarą.

Każda przemoc fizyczna wpływa niszcząco na pokrzywdzonego, ale jest też krótkotrwała, motywuje do odwetu, pozwala racjonalnie ocenić środki będące w dyspozycji agresora i tym samym środki jakie będą potrzebne do skutecznej przyszłej obrony lub przyszłej zemsty. To policzalne zagrożenie, a to co policzalne łatwo okiełznać. Ludzka psychika jest o wiele bardziej podatna na to, co niewiadome. Kominiarka lub fantazyjna maska przestępcy ma w pierwszej kolejności kryć jego tożsamość utrudniając pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej, ale w drugiej wzbudzać strach u ofiary. Patrząc w twarz człowieka dostrzec można jego emocje, słabości, tiki nerwowe, ocenić jego wiek, siłę i stopień pewności siebie. Gdy nie mamy dostępu do tych informacji nie możemy określić stopnia zagrożenia, a więc zazwyczaj lęk podsycany emocjami podpowiada nam, że zagrożenie jest dużo większe niż w rzeczywistości. Dlatego filmowi seryjni mordercy noszą przerażające maski, pod którymi często skryta jest wzbudzająca sympatię twarz, niekiedy słabej fizycznie kobiety czy starca.

Jaka jest więc najbardziej niszcząca dla psychiki człowieka groźba? Wyobraźmy sobie wieczorny powrót do domu. Otwieramy drzwi, zdejmujemy buty, wchodzimy do salonu, potem do kuchni, a na lodówce znajdujemy kartkę z dwoma słowami: „byłem tu”. I nic więcej. Nie wiemy nic o przeciwniku. Nie wiemy kim jest, ani ilu ich jest, czego chcą, ani w jaki sposób chcą swój cel osiągnąć. Wiemy za to, że sprawca lub sprawcy bez trudu unicestwili sterylność naszego domu, do którego weszli jak do siebie nie zostawiając żadnych śladów. Nie wiemy, czy cukier w cukiernicy nie jest zmieszany z arszenikiem, czy pod kanapą nie ma bomby, a w sypialni ukrytej kamery. A może sprawca jeszcze tu jest? W szafie, łazience albo na strychu? Dlaczego jest tak cicho, przecież żona z dziećmi powinna już być w domu? W głowie ofiary rozpoczyna się gonitwa myśli, wyobraźnia z sekundy na sekundę podpowiada coraz bardziej absurdalne scenariusze. W kolejnych dniach będziemy się nerwowo rozglądać, obawiać każdego przechodnia. Koniec ze spokojnymi spacerami czy beztroskim wysyłaniem córki po chleb do sklepu. Wymienimy zamki, będziemy parkować na strzeżonych parkingach i zachowamy nadzwyczajną czujność, ale nasz spokój będzie zburzony. Deficyt wiedzy powoduje największy strach, podobnie świadomość potencjalnej bezbronności i tego, że przeciwnik wie o nas najpewniej wszystko. Wie gdzie mieszkamy, kim jesteśmy, jak wejść do naszego domu. Znając twarz konkretnego przestępcy boimy się tylko tego jednego człowieka, nie znając jej boimy się wszystkich. A Policja nie uzna sprawy za poważną i najpewniej szybko ją umorzy – chyba że jesteśmy posłem, sędzią lub prokuratorem.

Terror kryminalny opiera się na strachu. Dawniej podkładano bomby lub strzelano aby zastraszyć świadków i pokrzywdzonych, ale skutkiem tak poważnych zdarzeń były intensywnie prowadzone śledztwa, ofiarę traktowano poważnie i usiłowano przeciwdziałać zagrożeniu. Dziś świat przestępczy zrozumiał, że siła nacisku nie ma nic wspólnego z siłą fizyczną i coraz częściej sięga po środki psychologiczne, na co milczącą zgodę wyraża prokuratura. Aby zastraszyć dziennikarza śledczego Krzysztofa M. Kaźmierczaka (prowadzącego od lat sprawę zabójstwa innego dziennikarza śledczego – Jarosława Ziętary, czego skutkiem było oskarżenie o tę zbrodnię powiązanego z tzw. mafią pruszkowską senatora G.) sprawcy dokonali wyłomu w jego drzwiach do mieszkania i wlali do środka substancję podobną do produktów ropopochodnych. Czynu tego dokonali symbolicznie w rocznicę zabójstwa Ziętary, a sugerowanie możliwości podpalenia przypomina dokonane przed laty zabójstwo ogniem żony innego dziennikarza śledczego – Jerzego Jachowicza, którego mieszkanie również podpalono w ten sam sposób. Z niezrozumiałych powodów Policja nadzwyczaj szybko ogłosiła opinii publicznej, że wlana do mieszkania substancja składa się m.in. z mocznika, a ogólny przekaz komunikatu był jednoznaczny: nie ma czym się przejmować a zgłoszenie przestępstwa to tylko zawracanie głowy...

Świadek koronny Jarosław S. pseud. Masa przed paroma miesiącami przesłał do mnie bezpośrednią groźbę przemocy, co przybrało postać pisemnego komentarza pod moim postem dotyczącym wielomilionowego oszustwa w Bytomiu. Później rozpoczął publikowanie skierowanych wprost do mnie wpisów zawierających nazwę miejscowości, w której mieszka moja rodzina. Były to ewidentnie ukierunkowane groźby. Współpracownicy „Masy” od lat prowadzą w Bytomiu swoją działalność, a sam świadek koronny posiadał tam przed laty dyskotekę. Według pozyskanych przeze mnie informacji w mieście dochodzi m.in. do egzekucji haraczów od byłych kontrahentów Masy, a także do poważnych oszustw... Sprawę nacisków na moją zgłosiłem prokuraturze, która potwierdziła fakt zaistnienia czynności zbieżnej z czasownikowym znamieniem groźby karalnej, ale według prokuratora z bodajże ledwie dwuletnim stażem, groźba jest groźbą tylko wtedy, kiedy obiektywnie można obawiać się jej spełnienia (prawda), a według prokuratora przecież nikt nie mógłby się po świadku koronnym, który przez kilkanaście lat dowodził największą bojówką kryminalną w kraju, spodziewać tego, że jakieś przestępstwo popełni... Natomiast w odpowiedzi na doniesienie dotyczące skorumpowanego policjanta, który ujawnił Masie dane mojej rodziny, prokurator „wyjaśnił”, że nie podejmie żadnej czynności, ponieważ jest to zarzut skrajnie niewiarygodny. Kilka dni później Masa został zatrzymany z powodu popełnienia szeregu przestępstw (m.in. serii oszustw), a wraz z nim zatrzymano... skorumpowanego policjanta – Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi... Na postanowienie o umorzeniu złożyłem zażalenie i oczekuję na rozstrzygnięcie sądu.

Prokuratura Rejonowa z Kielc-Zachód poszła o krok dalej. W jednej ze zgłoszonych przez nas spraw dotyczących przesyłania gróźb karalnych mailami i pocztą, prokuratorzy nie podjęli dosłownie żadnych czynności. W aktach sprawy nie ma żadnego śladu, aby zapytano o te wiadomości chociaż jednego świadka ani wskazanego prawdopodobnego sprawcę. Nie przeprowadzono oględzin papierowej korespondencji, nie zabezpieczono żadnych śladów. Nie podjęto również kontroli ip przesyłek mailowych. Po kilku miesiącach „śledztwa” prokurator umorzył w tym zakresie postępowanie, stwierdzając brak dowodów zaistnienia czynu zabronionego... Bez absolutnie żadnej podjętej czynności. To już rekord lenistwa, ewentualnie innego już czynu - zabronionego.

Organa ścigania w Polsce charakteryzuje z jednej strony wielka tolerancja i zrozumienie dla przestępców, a z drugiej pod presją statystyk dążą one za wszelką cenę do wykazania, że przestępstw na ich terenie w ogóle nie było. Dzięki temu politycy mogą pochwalić się nadzwyczajną skutecznością i zwiększaniem bezpieczeństwa publicznego. Faktycznie jest to jednak stan dostosowania przestępców do pragmatyki działania prokuratury i policji, dzięki czemu nie muszą się oni obawiać odpowiedzialności karnej, a skutek osiągają ten sam. Ofiara otrzymała komunikat niszczący jej poczucie bezpieczeństwa i zazwyczaj skutkuje on (w obliczu braku wsparcia ze strony struktur państwa) jej pełną spolegliwością. Zamiast podkładać stu osobom sto bomb, wystarczy przesłać sto gróźb. Ich szkodliwość społeczna jest bardzo duża, gdyż uderzają one w jednostki aktywne, nieobojętne na otaczającą je rzeczywistość. Z tego powodu nie wolno nigdy akceptować pierwszego postanowienia o umorzeniu postępowania lub o odmowie wszczęcia dochodzenia/śledztwa, a zawsze składać należy zażalenie wykazujące błędy w ocenie zgromadzonego materiału dowodowego oraz brak przeprowadzenia koniecznych w danych warunkach czynności dowodowych.

Jeśli potrzebujesz w tym pomocy – napisz do nas. Zredagujemy merytoryczne, oparte na przepisach prawa i orzecznictwie sądowym zażalenie, a także przygotujemy analizę kryminalną i kryminalistyczną sprawy, którą możesz wykorzystać jako dowód w postępowaniu.


Kazimierz Turaliński
Kancelaria Talionis
www.kancelariatalionis.pl

Likwidowanie skutków przestępstw gospodarczych, antywindykacja, analizy kryminalne i sprawy medyczne.

269 zł za pełną księgowość z VAT, JPK i ewidencjami środków trwałych (do 15 faktur mc)159 zł za pełną księgowość spółek ...
10/09/2018

269 zł za pełną księgowość z VAT, JPK i ewidencjami środków trwałych (do 15 faktur mc)
159 zł za pełną księgowość spółek mało aktywnych (do 5 faktur mc)
899 zł za pełną księgowość spółek działających w dużej skali (do 100 faktur mc)

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZANIA SERWISÓW REGIONALNYCH NASZEGO BIURA RACHUNKOWEGO!

OFERUJEMY NAJLEPSZĄ WYPADKOWĄ BARDZO NISKICH CEN i WYSOKIEJ JAKOŚCI ŚWIADCZONYCH USŁUG!

http://taniaksiegowosc.warszawa.pl/

NOWA OFERTA - TANIE I PROFESJONALNE USŁUGI KSIĘGOWE (PEŁNA KSIĘGOWOŚĆ SPÓŁEK, KPiR)WWW.TANIKSIEGOWI.PL biuro@taniksiegow...
06/09/2018

NOWA OFERTA - TANIE I PROFESJONALNE USŁUGI KSIĘGOWE (PEŁNA KSIĘGOWOŚĆ SPÓŁEK, KPiR)
WWW.TANIKSIEGOWI.PL [email protected]

W dwóch zdaniach - podejmujemy wyzwanie pojawiające się na polskim rynku, jakoby nie dało się zrobić tak, że będzie i TANIO i PROFESJONALNIE... Lata poszukiwań dobrego księgowego pokazują nam, że nie dość, że człowiek musi słono zapłacić, to jeszcze sam powinien znać się na rachunkowości i w pełni kontrolować swój outsourcing mylący zera przy wyliczeniach podatku VAT i CIT... Po zderzeniu się z absurdem dotychczas dostępnych na rynku ofert, postanowiliśmy ułatwić i skrócić drogę dla naszych kontrahentów poszukujących rzetelności i oszczędności, dzieląc się z nimi finalnym efektem naszej pracy, jakim jest nowa marka: "TaniKsięgowi.pl".

Co najistotniejsze:

- TaniKsięgowi.pl - oferujemy realnie najtańszą na rynku profesjonalnie wykonaną usługę rachunkową (m.in. pełna księgowość spółek od 269 zł netto)
- nasza kadra działa we wszystkich regionach Polski, dając komfort zdalnej obsługi przedsiębiorcom z całego kraju
- NIE DOLICZAMY żadnych dodatkowych opłat za VAT, ewidencje środków trwałych, wysyłanie plików JPK itp.
- dla oskarżanych o uszczuplenie podatku VAT lub akcyzy oferujemy wyspecjalizowaną obronę w sprawach karno-skarbowych,
- przy okazji z ofertą biura rachunkowego klienci otrzymują zniżkę na doradztwo Kancelarii Talionis

CZAS START... Na chwilę obecną zapewnić możemy obsługę 187 podatnikom.

Jeśli korzystasz już z usług biura rachunkowego i potrzebujesz czasu na wypowiedzenie współpracy - podpisz z nami umowę rezerwacyjną na przyszłe miesiące.

Masz jakieś pytania? Napisz do nas e-maila: [email protected]

Kazimierz Turaliński
Kancelaria Talionis

Tania księgowość - księgi handlowe (pełna księgowość), KPiR, VAT, CIT, PIT, JPK, kadry i płace. Ogólnopolskie biuro rachunkowe i kancelaria prawna.

31/07/2018

Z ciekawostek :) Kancelaria Talionis obsługuje obecnie pakiety wierzytelności o łącznej wartości około 40 milionów zł.

Wielu wynajmujących mieszkania, pokoje i domy nadużywa swoich praw na szkodę najemców. Uważają bowiem, że ich prawo włas...
30/07/2018

Wielu wynajmujących mieszkania, pokoje i domy nadużywa swoich praw na szkodę najemców. Uważają bowiem, że ich prawo własności jest absolutne i mogą decydować o wszystkim. Oczywiście, to nie prawda. Godząc się na wynajem nieruchomości na cele mieszkalne świadomie wyzbywają się części swoich praw na rzecz najemcy i muszą zaakceptować, że wynajęta powierzchnia staje się dla nich tzw. miejscem cudzym. Prawo własności wpisane w księgę wieczystą nie ma wtedy znaczenia – kto wynajął, ten musi przestrzegać praw najemcy.

Jak najczęściej właściciele nieruchomości nadużywają prawa własności przy wynajmie?

- Zastrzegają krótki, np. jednomiesięczny, termin wypowiedzenia umowy zawartej na czas nieokreślony. W przypadku najmu nieruchomości mieszkalnych nie można skracać ustawowych terminów wypowiedzenia. Poza nielicznymi wyjątkami, które praktycznie nie mają zastosowania w przypadku wynajmu na wolnym rynku (np. podnajęcie lub niszczenie lokalu, zamieszkiwanie w budynku nadającym się do rozbiórki itp.), umowę taką bez wskazanego w ustawie powodu wypowiedzieć można nie później niż na 3 lata naprzód ze skutkiem na koniec miesiąca. Natomiast umowa zawarta na czas określony zmienia się w umowę zawartą na czas nieokreślony wtedy, gdy po upływie czasu jej obowiązywania najem jest kontynuowany, czyli za (także milczącą) zgodą właściciela najemca np. wpłaca czynsz za kolejny miesiąc najmu.

- Wprowadzają termin wypowiedzenia umowy najmu zawartej na czas określony. Umowa może zostać wtedy wypowiedziana na podstawie takiego zapisu, ale jedynie przez najemcę. Co do zasady umowy zawierane na czas określony charakteryzować musi stałość i pewność czasu najmu, czemu zapis o wypowiedzeniu wprost by zaprzeczał.

- Zabraniają posiadania zwierząt, palenia papierosów lub w inny podobny sposób pragną ingerować w codzienne życie najemcy, zazwyczaj zastrzegając skutek w postaci uprawnienia do wypowiedzenia umowy najmu. Oczywiście tak daleka ingerencja w prywatność najemcy jest niedozwolona na gruncie chociażby Konstytucji, trudno też powiedzieć, w jaki sposób właściciel chciałby kontrolować takie szczegóły cudzego życia? Byłoby to możliwe jedynie w oparciu o bezprawną w Polsce inwigilację. Po podpisaniu umowy najemca nie musi się więc takimi rygorami przejmować, podobnie jak wypowiedzeniem na ich podstawie umowy.

- Zastrzegają prawo kontrolowania lokalu przez właściciela. Najemca ma prawo do prywatności i może w każdej chwili odmówić wpuszczenia właściciela, a brak dostosowania się do tego żądania oznacza popełnienie przez właściciela przestępstwa co najmniej naruszenia miru domowego ściganego z art. 193 Kodeksu karnego, zagrożonego karą pozbawienia wolności do roku, a w razie dłużej trwającego nachodzenia mówić można o przestępstwie tzw. stalkingu ściganego z art. 190a. § 1 k.k. zagrożonego karą do 3 lat więzienia. Jeśli wskutek nękania najemca targnął się na swoje życie, maksymalna kara wzrasta do 10 lat pozbawienia wolności. TAK – większość właścicieli uważa, że ich prawo własności jest święte i mogą w dowolnej chwili wejść do własnego mieszkania, ale nie jest to prawdą. Otóż, wskazane przestępstwa dotyczą nie prawa własności tylko wolności od nękania i naruszania prywatności domu, chodzi tutaj o wolność psychiczną. Zgodnie z jednolitym orzecznictwem sądowym, właściciel wynajmując lokal mieszkalny wyzbywa się części przywilejów wynikających z prawa własności i staje się on dla niego miejscem cudzym. Zakaz wstępu dotyczy też czasu po wypowiedzeniu umowy najmu i kończy się dopiero z chwilą dokonania przez komornika eksmisji.

- Dopuszczają wypowiedzenie umowy najmu w trybie natychmiastowym w razie zalegania z płatnością już jednego czynszu najmu. Również w tym przypadku w grę wchodzą jedynie ustawowe terminy i w żaden sposób ich skracanie nie obowiązuje najemcy.

- Usiłują wejść do lokalu pod pozorem rzekomych napraw lub zagrożenia bezpieczeństwa. W takich przypadkach, czyli w razie wystąpienia awarii wywołującej szkodę lub zagrażającej bezpośrednio powstaniem szkody, jeżeli lokator jest nieobecny lub odmawia udostępnienia lokalu, właściciel ma prawo wejść do lokalu ale tylko i wyłącznie w obecności funkcjonariusza Policji lub straży gminnej (miejskiej), a gdy wymaga to pomocy straży pożarnej także przy jej udziale. Awaria lub zagrożenie muszą być realne, nie wystarczy więc uszkodzony kontakt elektryczny lub odpadająca klepka podłogowa. Konieczny jest np. wyciek gazu lub płynąca po ścianach woda. Nie może więc właściciel samowolnie wejść do lokalu i przebywać w nim dowolny czas pod byle pretekstem, ale w obecności funkcjonariuszy musi szybko usunąć powód interwencji a następnie niezwłocznie opuścić lokal jednocześnie zabezpieczając go i znajdujące się w nim rzeczy do czasu powrotu lokatora. Dodatkowo z czynności tych sporządza się protokół. Żadna uznaniowość, samowola, wchodzenie „komisyjne” z sąsiadami i wprowadzanie jakichkolwiek zmian w lokalu, przenoszenie rzeczy itp. nie jest dozwolone, lecz stanowi przestępstwo.

- Zastrzegają w zwykłej umowie najmu (innej niż najem okazjonalny) prawo do przewiezienia rzeczy najemcy pod określony adres. Taki zapis nie uprawnia właściciela do niczego, może on prosić o przeprowadzkę pod wskazany adres ale nie może tego żądać ani w żaden sposób prawnie wyegzekwować.

- Zastrzegają kary umowne za zwłokę w zapłacie czynszu lub wygórowane odsetki od zaległości. W Polsce zastrzeżenie kary umownej za przekroczenie terminu płatności jest niedozwolone, natomiast odsetki przekraczające odsetki maksymalne (obecnie 14% w skali roku) mogą zostać wręcz uznane za przestępstwo lichwy.

Co zrobić, jeśli podpisaliśmy umowę najmu zawierającą bezprawne zapisy?

Nie ulega wątpliwości, że właściciel nieruchomości jest zwykle bogatszą stroną umowy najmu, czyli w realiach niedoboru lokali mieszkalnych na rynku stroną „silniejszą” i to praw najemcy, jako strony słabszej, należy bronić. Z tego powodu wszelkiego typu wymysły właściciela sprzeczne z przepisami prawa, choć wpisane do umowy, są nieważne, czyli traktowane jako nieistniejące – zupełnie tak, jakby w ogóle ich nie było. Jeśli więc np. właściciel spróbuje wypowiedzieć nam umowę najmu zawartą na czas określony to umowa nadal pozostanie w mocy. Podobnie samowolne wejście do lokalu albo próba samowolnego usunięcia najemcy stanowić będą w zależności od okoliczności przestępstwo co najmniej naruszenia miru domowego, a niekiedy zagrożonej dużo surowszą karą kradzieży z włamaniem lub zmuszania do określonego zachowania.

PAMIĘTAJ – zapis niezgodny z przepisami na niekorzyść najemcy jest nieważny.

Jeśli masz problemy z właścicielem mieszkania, domu lub pokoju który wynajmujesz – skontaktuj się z nami pod adresem e-mail: [email protected] Wyjaśnimy, jakie jego działania lub żądania pozostają niezgodne z prawem i pomożemy w rozwiązaniu problemu: poinformujemy właściciela oficjalną drogą o bezprawnym zachowaniu i o grożących mu konsekwencjach cywilnoprawnych lub prawnokarnych, wytoczymy powództwo albo przygotujemy doniesienie do prokuratury o popełnieniu na Twoją szkodę przestępstwa.

Kazimierz Turaliński

Kancelaria Talionis

Wielu wynajmujących mieszkania, pokoje i domy nadużywa swoich praw na szkodę najemców. Uważają bowiem, że ich prawo własności jest absolutne i mogą decydować o wszystkim. Oczywiście, to nie prawda. Godząc się na wynajem nieruchomości na cele mieszkalne świadomie wyzbywają się czę....

Nie ważne, czy wezwanie dotyczy świadka, czy podejrzanego, wybierając się na przesłuchanie warto zadbać o odpowiednie za...
23/07/2018

Nie ważne, czy wezwanie dotyczy świadka, czy podejrzanego, wybierając się na przesłuchanie warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenie swoich praw. Przepisy odłóżmy teraz na bok i skupmy się na aspektach praktycznych.

Telefon komórkowy – ostatnio bez względu na ciężar gatunkowy spraw funkcjonariusze bardzo chętnie zapoznają się z całym życiem prywatnym świadków i podejrzanych. Z uwagi na to, że to skupione jest dzisiaj zazwyczaj w jednym urządzeniu zwanym smartphonem, jego przejęcie ujawnia wszelkie kontakty z osobami trzecimi, treści wymienianych wiadomości SMS, często także korespondencję e-mail, odwiedzane strony internetowe, zawartość kont w portalach społecznościowych, adresy znajomych, prywatne notatki oraz wszelkie sporządzone zdjęcia i filmy oraz pliki audio. Nie trudno też odtworzyć dane wykasowane. Oznacza to, że policjanci od tego momentu znają Cię lepiej niż własna matka, mąż/żona czy najbliższy przyjaciel. Zarazem często uzyskują dostęp do materiałów kompromitujących Twoją osobę.

Jeśli przesłuchiwany pozostaje w związku, to treści wiadomości SMS, maile, messenger czy wykonane zdjęcia dokumentujące bliską relację z inną osobą stanowią podstawowe narzędzie nacisku. Podobnie wykorzystane mogą zostać informacje dotyczące sytuacji finansowej, problemów z dziećmi, w pracy lub ze zdrowiem. Nielojalne działanie to sugerowanie świadkowi / podejrzanemu, że brak złożenia oczekiwanych zeznań lub wyjaśnień zmuszą funkcjonariusza do np. skonfrontowania „pewnych” osób, zapytania innych świadków o określone kwestie czy powiadomienia lokalnej opieki społecznej, a to może przynieść wiadome negatywne skutki... Niestety, w ostatnim czasie jest to praktyka znów coraz częściej stosowana.

Zabezpieczone dane stanowią zarazem oręż przeciwko przesłuchiwanemu w ramach prowadzonego postępowania. Jeśli jest on świadkiem, to ma prawny obowiązek zeznawania prawdy i zarazem niezatajania niczego. Składanie fałszywych zeznań, tzw. krzywoprzysięstwo, zagrożone jest dzisiaj karą do 8 lat więzienia, czyli dużo wyższą od kary grożącej np. za pobicie, fałszerstwo, obrót małą ilością narkotyku, paserstwo, dzieciobójstwo, zabójstwo eutanatyczne, nieumyślne spowodowanie śmierci, czy nawet udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Tzw. crossowanie zabezpieczonych danych elektronicznych z zaprotokołowaną treścią zeznań umożliwia łatwe udowodnienie np. zatajenia kontaktu z określoną osobą w określonym czasie, stopnia zażyłości z innym świadkiem, pokrzywdzonym lub podejrzanym, uzgadniania zeznań itp. Większość świadków wybierających się na przesłuchanie nie planuje zatajać niczego, ale też zazwyczaj nie wiedzą oni czego dokładnie dotyczy sprawa (nie znają przecież akt!) i nie wiedzą, czy nie zostanie z niej niedługo wydzielone postępowanie przeciwko nim samym albo ich osobom najbliższym. A pamiętajmy, że nikt nie musi dostarczać takich dowodów obciążających. O ile zawsze w takim przypadku można odmówić odpowiedzi na określone pytanie, to już odmowa wydania dowodu rzeczowego może się nie udać.

Kolejną pułapką pozostaje zakomunikowanie świadkowi lub podejrzanemu, że w asyście policji uda się on do swojego miejsca zamieszkania celem dobrowolnego wydania określonych przedmiotów (komputerów, nośników danych, dokumentów bądź innych przedmiotów własnych albo należących do innych osób). Oczywiście odmowa ich wydania skutkować będzie w takim przypadku przeszukaniem nieruchomości, czego stopień dokładności zależeć będzie zazwyczaj od celu przeszukania (inaczej szuka się skradzionej ciężarówki, a inaczej małego telefonu), ciężaru gatunkowego sprawy i stopnia determinacji funkcjonariuszy.

Podobnie jak w przypadku smartphone'a, celem czynności pozostaje zabezpieczenie dowodów mogących wykazać krzywoprzysięstwo, albo inne przestępstwo. Bardzo często dochodzi do sytuacji, w której dotychczasowe postępowanie zostaje umorzone np. z braku jakichkolwiek dowodów winy lub w ogóle braku zaistnienia danego przestępstwa, ale świadek lub podejrzany zostają z zarzutami np. posiadania pirackiego oprogramowania albo jointa. Dzięki temu czynności funkcjonariuszy „nie idą na marne”, a w statystyce zostaje „sukces” organów ścigania.

Jak zabezpieczyć się przed tego typu nielojalnymi działaniami? W pierwszej kolejności po otrzymaniu wezwania warto zamienić swojego smartphone'a na najtańszy telefon z supermarketu. Im mniej w nim opcji – tym lepiej. Osoba przesłuchiwana ma obowiązek wydać posiadane rzeczy (może zostać przeszukana i w ten sposób zostaną jej one i tak odebrane), ale nie wyda tego, czego już nie ma. Karta SIM ujawni co prawda z kim były wykonywane połączenia, ale jeśli organa ścigania nie prowadziły wcześniej podsłuchu tego numeru, to nie pozyskają żadnych więcej informacji. Podobnie nie jest zalecane przechowywanie wymienionych sprzętów pod swoim adresem zamieszkania lub pracy.

Postępowanie karne prowadzone w demokratycznym państwie prawa musi zachować aspekt humanitarny i lojalność względem jego stron, czyli poszanowanie dla prywatności osób trzecich, a w przypadku podejrzanego – gwarancję skutecznego prawa do obrony, w tym do taktycznego zachowywania w tajemnicy wybranych dowodów swojej niewinności. Tylko dzięki nim będzie bowiem mógł na późniejszym etapie sądowym wykazać fałszywość zarzutów i np. niezgodne z prawdą zeznania poszczególnych świadków. Odkrycie już pierwszego dnia wszystkich kart sprawia, że staje się on bezbronny, a jak uczy sprawa np. niesłusznie skazanego za gwałt i zabójstwo Tomasza Komendy ograniczone zaufanie do organów ścigania nie jest dzisiaj niestety przesadą. Również dostęp pokrzywdzonego do akt sprawy umożliwia mu odpowiednie instruowanie świadków, czemu przeciwdziałać może zachowanie przez podejrzanego w tajemnicy części dowodów własnej niewinności. Mogą to być np. treści wymienianych z rzekomym pokrzywdzonym i zeznającymi na jego korzyść świadkami wiadomości tekstowe, czy zrobione smartphonem nagrania lub zdjęcia. Dowody takie ujawnione dopiero na sali sądowej, i to już na etapie zamykania przewodu, czyli po przesłuchaniu wszystkich świadków oskarżenia i przedstawieniu opinii biegłych, bezpośrednio przed ogłoszeniem wyroku dużo trudniej obalić, niż te ujawnione już na samym początku śledztwa lub dochodzenia. Wtedy zarówno nieuczciwy funkcjonariusz, jak i fałszywy pokrzywdzony, mają jeszcze dużo czasu na spreparowanie oskarżenia, odpowiednie skorygowanie dotychczas złożonych zeznań czy "odnalezienie" nowych "świadków". Wszelkiego typu dowody niewinności warto zdeponować w bezpiecznej kancelarii prawnej, najlepiej znajdującej się w innej, odległej miejscowości, a o miejscu tym poinformować jedynie najbliższe zaufane osoby, jednocześnie umocowując je do odbioru tych materiałów i ustanowienia obrońcy w sprawie.

Również prawa świadka w praktyce zbyt łatwo nagiąć, na co warto pozostać przygotowanym. Świadek jest zobligowany do mówienia prawdy i nigdy nie powinien jej zatajać, ale nie znaczy to, że musi się godzić na nieograniczone odzieranie z prywatności i z góry traktowanie jako potencjalny (przyszły) przestępca. Z tego powodu nie można uznać za moralnie naganne podjęcie działań zmierzających do ochrony tajemnic jego życia prywatnego, zwłaszcza, że często postępowanie prowadzone jest nie w wielkich metropoliach gwarantujących anonimowość, a w małych miejscowościach, gdzie tajemnica śledztwa lub dochodzenia to pojęcie jedynie teoretyczne, gdyż bywa ona zachowywana w bardzo ograniczonym zakresie.

C.D.N.

Kazimierz Turaliński

Kancelaria Talionis

Nie ważne, czy wezwanie dotyczy świadka, czy podejrzanego, wybierając się na przesłuchanie warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenie swoich praw. Przepisy odłóżmy teraz na bok i skupmy się na aspektach praktycznych.

Adres

Ulica Kochanowskiego 18/9
Katowice
40-035

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Talionis umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Talionis:

Udostępnij

Nasza historia

Prawo Talionu wywodzi się ze Starego Testamentu, jego uosobieniem pozostaje historycznie pojmowana sprawiedliwość wedle zasady: oko za oko, ząb za ząb.

Nasz zespół składa się z doświadczonych prawników i prywatnych detektywów, łączących swoją profesję z dodatkowym wykształceniem kierunkowym (np. ekonomicznym, medycznym lub mundurowym), co umożliwia nam fachową obsługę nawet bardzo skomplikowanych spraw wykraczających poza potencjał merytoryczny typowych kancelarii prawnych. Naszym klientom gwarantujemy wsparcie ze strony praktyków dysponujących również dorobkiem naukowym - wykładowców renomowanych uczelni wyższych oraz autorów literatury fachowej prawno-ekonomicznej, w tym podręczników akademickich, biegłych i ekspertów świadczących usługi na rzecz Skarbu Państwa.

Dlaczego jesteśmy lepsi?


  • każdy członek naszej kadry dysponuje wieloletnim doświadczeniem - nie uczymy na Twoich sprawach aplikantów, którzy dopiero ukończyli studia, lecz nad ich rozwiązaniem pracują osoby doskonale znające daną problematykę