31/05/2026
Znęcanie się nad zwierzętami. Co dzieje się po zgłoszeniu sprawy?
Pies za płotem.
Kot zamknięty bez wody.
Zwierzę pozostawione na mrozie, upale, w brudzie, chorobie, strachu.
Czasem ktoś mówi: „nie wtrącaj się, to nie twoje”.
Prawo patrzy na to inaczej.
Zwierzę nie jest rzeczą. Czuje ból, stres, głód, zimno, lęk. Dlatego znęcanie się nad zwierzętami jest w Polsce przestępstwem, a sprawa może trafić do postępowania karnego.
Co może być uznane za znęcanie się nad zwierzęciem?
To nie zawsze jest jedna drastyczna scena. Czasem znęcanie trwa tygodniami albo miesiącami i wygląda jak „zwykłe zaniedbanie”.
Prawo za znęcanie uznaje między innymi:
– bicie zwierzęcia,
– złośliwe straszenie lub drażnienie,
– głodzenie albo brak dostępu do wody,
– brak leczenia, gdy zwierzę choruje lub cierpi,
– trzymanie zwierzęcia w niewłaściwych warunkach,
– brak schronienia przed zimnem, upałem lub deszczem,
– porzucenie zwierzęcia,
– transport w sposób powodujący cierpienie,
– zmuszanie zwierzęcia do zachowań sprzecznych z jego naturą.
Warto zapamiętać jedno: znęcanie się nad zwierzęciem to także zaniechanie. Czyli sytuacja, w której ktoś „nic nie robi”, choć powinien zapewnić opiekę, jedzenie, wodę, leczenie i bezpieczne warunki.
Kto może zgłosić znęcanie się nad zwierzęciem?
Każdy.
Nie trzeba być sąsiadem z tej samej posesji. Nie trzeba mieć „idealnego” materiału dowodowego.
Jeżeli widzisz, że zwierzę cierpi, możesz zawiadomić Policję, straż miejską lub gminną, lekarza weterynarii, Inspekcję Weterynaryjną albo organizację zajmującą się ochroną zwierząt.
W praktyce bardzo pomocne są zdjęcia, nagrania, daty, opis sytuacji, informacje o świadkach. Nie chodzi o sensację. Chodzi o to, żeby służby mogły działać szybciej i skuteczniej.
Co dzieje się po zgłoszeniu?
Po otrzymaniu informacji służby mogą podjąć interwencję, sprawdzić warunki, przesłuchać świadków, zabezpieczyć materiał dowodowy i ustalić, czy doszło do przestępstwa.
Jeżeli sprawa ma charakter karny, może zostać wszczęte postępowanie przygotowawcze. Na tym etapie zbiera się dowody: dokumentację, opinie, zeznania, nagrania, zdjęcia, informacje od lekarza weterynarii czy organizacji prozwierzęcej.
W najpoważniejszych sytuacjach zwierzę może zostać odebrane właścicielowi lub opiekunowi. Gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia w tym miejscu zagraża jego życiu albo zdrowiu, reakcja może być natychmiastowa.
Jakie kary grożą za znęcanie się nad zwierzętami?
Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynosić od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Sąd może również orzec nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt, zakaz posiadania zwierząt, zakaz wykonywania określonych zawodów lub działalności związanych ze zwierzętami, a także przepadek zwierzęcia.
To oznacza, że sprawa o znęcanie się nad zwierzęciem nie jest „małym konfliktem sąsiedzkim”. To może być realna sprawa karna.
A jeśli ktoś potrąci zwierzę i odjedzie?
Nie każde potrącenie zwierzęcia będzie traktowane jak znęcanie się. Wypadki się zdarzają. Problem zaczyna się wtedy, gdy kierowca odjeżdża i zostawia ranne zwierzę bez pomocy.
Kierowca powinien zabezpieczyć miejsce zdarzenia, zawiadomić odpowiednie służby i — w miarę możliwości — pomóc zwierzęciu. Ucieczka z miejsca zdarzenia może wiązać się z odpowiedzialnością.
Dlaczego warto działać mądrze, a nie tylko emocjonalnie?
W sprawach dotyczących zwierząt emocje są ogromne. To zrozumiałe. Szczególnie gdy widzimy cierpienie i mamy poczucie, że nikt nie reaguje wystarczająco szybko.
Ale w postępowaniu karnym liczą się fakty, dowody, daty, świadkowie i dobrze opisane okoliczności.
Dlatego warto wiedzieć, co zgłosić, komu zgłosić, jak udokumentować sprawę i jakich działań można oczekiwać od służb. Czasem jeden dobrze przygotowany opis sytuacji może mieć większe znaczenie niż dziesięć chaotycznych telefonów wykonanych w emocjach.
Jeżeli zwierzę cierpi — reaguj.
Jeżeli nie wiesz, jak zareagować — zapytaj.
Jeżeli sprawa jest poważna, ciągnie się od dawna albo boisz się konsekwencji zgłoszenia — warto skorzystać z pomocy prawnej.
Bo zwierzę samo nie opowie swojej wersji wydarzeń.
Ktoś musi zrobić to za nie.
Adwokaci Katowiccy
Iwona Labisz – Adwokat, Doradca restrukturyzacyjny
Agata Górnik – Adwokat
📞 509 845 635 | 505 739 112 | 502 942 388
📍 ul. Ks. Ściegiennego 49/2, 40-114 Katowice
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie.