25/09/2026
Zrezygnowałeś z funkcji prezesa rok temu. Dziś komornik licytuje Twój prywatny dom.
Wielu członków zarządu zakłada, że złożenie rezygnacji i wykreślenie z KRS to ostateczne zamknięcie rozdziału pod tytułem "spółka". To niebezpieczny mit. Często obserwujemy sytuacje, w których były prezes, po latach spokoju, dowiaduje się o zajęciu prywatnego majątku na setki tysięcy złotych za długi podmiotu, którym dawno przestał kierować.
To efekt art. 299 Kodeksu spółek handlowych, który działa jak bomba z opóźnionym zapłonem.
Zasada jest brutalna: rezygnacja nie zwalnia Cię z odpowiedzialności, jeżeli dług – na przykład zaległe podatki, składki czy niezapłacone faktury – powstał w czasie, gdy pełniłeś funkcję w zarządzie, a Ty we właściwym czasie nie złożyłeś wniosku o ogłoszenie upadłości. W takim scenariuszu ochrona przypisana do spółki z o.o. przestaje istnieć, a Ty odpowiadasz za te zobowiązania całym swoim majątkiem prywatnym. Domem, oszczędnościami życia, wynagrodzeniem z obecnej pracy.
W naszej Kancelarii wezwań opartych o art. 299 KSH nie traktujemy jako nieuniknionego wyroku.
Obrona wymaga jednak precyzyjnej analizy historycznej i wytoczenia twardych argumentów przed sądem. To bowiem na członku zarządu spoczywa istotny ciężar dowodowy!
W zależności od stanu faktycznego, w toku procesu zmierzamy do udowodnienia, że we właściwym czasie – czyli wtedy, gdy wciąż miałeś realny wpływ na firmę – spółka była wypłacalna i nie było podstaw do ogłoszenia upadłości. Alternatywnie, zmierzamy do wykazania, że niezgłoszenie takiego wniosku nastąpiło całkowicie bez Twojej winy.
W naszej praktyce doradzamy także w jaki sposób zabezpieczać interesy nie tylko reprezentowanej spółki, ale również własne jeszcze w okresie, kiedy pełnisz funkcję w Zarządzie.
📌 Kancelaria Adwokacka Płaza | Głąb, Katowice, al. Korfantego 141
☎ 32 203 45 48
📎 https://plazaglab.pl