09/10/2024
Mamy kolejny prawomocny wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności dla hodowczyni lisów!
Hodowczyni usłyszała wyrok:
📌 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności,
dodatkowo sąd orzekł wobec niej:
📌 zakaz posiadania zwierząt futerkowych,
📌 zakaz prowadzenia wszelkiej działalności gospodarczej związanej z chowem lub hodowlą zwierząt oraz
📌 zakaz pracy związanej z hodowlą zwierząt i wykorzystaniem zwierząt,
- wszystkie zakazy na okres 10 lat,
📌 obowiązek zapłaty nawiązki w kwocie 4.000 zł na rzecz Otwartych Klatek,
📌 obowiązek pokrycia kosztów procesu.
To drugi taki wyrok w Polsce, który wywalczyłam wspólnie z Otwarte Klatki którym jestem ogromnie wdzięczna. Mimo tego, że było mocno pod górkę nie odpuściliśmy i przez kolejne lata (tak, tak, - długie lata!) udowadnialiśmy w prokuraturze i przed sądem, że mamy rację, że zwierzęta na tej fermie cierpią cały czas, a nieprawidłowości w opiece nad nimi powtarzają się!
Zmiana oficjalnego właściciela fermy, który także został skazany (i to dwukrotnie!) za znęcanie się nad lisami na fermie, nie przyniosła zmiany dla zwierząt. Tym razem ukarana została żona hodowcy, która po prostu pozwalała mu na obchodzenie prawa i dalsze prowadzenie działalności, mimo sądowego zakazu. Nie dbała o zwierzęta, nie leczyła ich, gdy chorowały i w końcu poniesie za to odpowiedzialność.
Cieszę się z tego wyroku, bo to symboliczna sprawiedliwość dla zwierząt. Wygrana jest jednak jak zwykle słodko-gorzka. Wolałabym nie odnosić takich sukcesów. To czas na wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra. Tu i teraz.
fot. Andrew Skowron