Radca prawny Małgorzata Michałowska-Maksimczyk

Radca prawny Małgorzata Michałowska-Maksimczyk Kancelaria zajmuje się prawem rodzinnym, spadkowym, prawem pracy i ubezpieczeniami społecznymi - Zapraszam do kontaktu!

Wyobraź sobie taką sytuację.✔Startujesz w konkursie na stanowisko, przygotowujesz dokumenty, przechodzisz kolejne etapy,...
06/08/2026

Wyobraź sobie taką sytuację.

✔Startujesz w konkursie na stanowisko, przygotowujesz dokumenty, przechodzisz kolejne etapy, rozmowy, ocenę komisji.

✔W końcu dostajesz informację: wygrałeś.

✔Wydaje się więc oczywiste, że następnym krokiem będzie podpisanie umowy - niekoniecznie.

Sąd Najwyższy przypomniał, że samo wygranie konkursu co do zasady nie oznacza jeszcze, że pracodawca ma obowiązek zatrudnić zwycięzcę. Może się to wydawać niesprawiedliwe, ale konkurs najczęściej jest tylko sposobem wyłonienia najlepszego kandydata. Komisja konkursowa ocenia uczestników i wskazuje osobę, która uzyskała najlepszy wynik. Nie zawsze jednak podejmuje decyzję o zatrudnieniu (art. 66 i 72 Kodeksu cywilnego - polecam lekturę).

Ostateczne słowo może należeć do pracodawcy, rektora, dyrektora, prezesa albo innego właściwego organu. W prawie pracy obowiązuje bowiem prosta zasada: do zawarcia umowy potrzebna jest zgodna wola obu stron. Sam pozytywny wynik rekrutacji tej zgody jeszcze nie zastępuje.

Czy zwycięzca konkursu może domagać się zatrudnienia?

Może, ale potrzebna jest do tego konkretna podstawa.

Taki obowiązek może wynikać z przepisu prawa, regulaminu konkursu, treści ogłoszenia albo wcześniejszego zobowiązania pracodawcy. Dlatego w podobnych sprawach warto dokładnie przeczytać nie tylko informację o wyniku konkursu, lecz także całe ogłoszenie czy regulamin i obowiązujące w danym stanie faktycznym uregulowania prawne.

Czasami bowiem „wygrał Pan konkurs” oznacza: „został Pan wybrany do zatrudnienia”. A czasami tylko: „komisja uznała Pana za najlepszego kandydata”.

I prawnie nie zawsze jest to to samo.

Podstawa prawna: postanowienie Sądu Najwyższego z 27 kwietnia 2021 r., III PSK 38/21.

Będzie trochę osobiście, a co mi tam! 😊W pracy radcy prawnego szczególnie ważne są dla mnie empatia, uważność i indywidu...
03/08/2026

Będzie trochę osobiście, a co mi tam! 😊

W pracy radcy prawnego szczególnie ważne są dla mnie empatia, uważność i indywidualne podejście do każdej osoby. Być może ma to coś wspólnego z tym, że jestem zodiakalnym Rakiem. 😊 Choć czasem takie podejście wymaga dodatkowego czasu i zaangażowania, nie chciałabym pracować inaczej.

Właśnie dlatego wybrałam dziedziny prawa, które są bezpośrednio związane z ludźmi i ich codziennymi sprawami. Prawo rodzinne, spadkowe i prawo pracy to obszary, w których czuję się najlepiej i w których widzę największy sens swojej pracy.

I tak już zostanie.

A dzisiaj… nawet trochę się zawstydziłam. Otrzymałam piękne kwiaty jako wyraz wdzięczności. 🌷

Bardzo dziękuję, takie gesty naprawdę dodają skrzydeł!

👓 Okulary do pracy przy komputerze - dlaczego pracodawca nie zawsze zwraca całą kwotę? Pracownik może dostać zwrot koszt...
31/07/2026

👓 Okulary do pracy przy komputerze - dlaczego pracodawca nie zawsze zwraca całą kwotę?

Pracownik może dostać zwrot kosztów zakupu okularów lub szkieł kontaktowych korygujących wzrok, jeśli spełnia dwa warunki: pracuje przy monitorze co najmniej przez połowę swojego dobowego wymiaru czasu pracy i ma zalecenie lekarza medycyny pracy.

W przypadku osoby pracującej 8 godzin dziennie oznacza to co najmniej 4 godziny pracy przy monitorze nie „więcej niż 4 godziny”, jak czasem się podaje. Jeśli pracownik jest zatrudniony na część etatu albo danego dnia pracuje w innym wymiarze, próg trzeba obliczyć proporcjonalnie, bo przepisy mówią o połowie dobowego wymiaru czasu pracy. Drugi warunek to zalecenie lekarza medycyny pracy: podczas badań profilaktycznych musi zostać stwierdzone, że pracownik powinien używać okularów lub szkieł kontaktowych przy pracy z monitorem.

Skąd więc bierze się sytuacja, w której pracownik nie dostaje zwrotu całej ceny okularów?

Przepisy nie określają konkretnej kwoty refundacji ani nie przewidują, że pracodawca musi zapłacić pełną cenę każdej pary wybranej przez pracownika. Szczegółowe zasady, takie jak limit zwrotu, wymagane dokumenty i częstotliwość refundacji, pracodawca może określić w regulaminie pracy, zarządzeniu lub innym dokumencie wewnętrznym. Jeżeli więc pracodawca ustalił limit, na przykład 400,00 zł, a pracownik kupił okulary za 700,00 zł, zwrot może wynieść 400,00 zł. Pozostałą część pracownik pokrywa wtedy sam. Pracodawca nie musi finansować dowolnie drogich oprawek, markowych dodatków ani ulepszeń wybranych przez pracownika. Limit powinien być jednak realny, musi pozwalać na zakup okularów zgodnych z zaleceniem lekarza. Nie może być tak niski, że obowiązek pracodawcy staje się tylko pozorny. Rozporządzenie zobowiązuje pracodawcę do zapewnienia okularów lub szkieł kontaktowych zgodnych z zaleceniem lekarza, a nie jedynie do symbolicznej dopłaty.

Inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorcy, który kupuje okulary dla siebie i chciałby zaliczyć taki wydatek do kosztów działalności. Sam fakt, że okulary są używane podczas pracy przy komputerze albo że faktura została wystawiona na firmę, co do zasady nie wystarcza do zaliczenia wydatku do kosztów działalności.
Organy podatkowe traktują zwykłe okulary korekcyjne przede wszystkim jako wydatek osobisty związany z korekcją wzroku i ochroną zdrowia.

https://www.pip.gov.pl/dla-pracodawcow/pytania-i-odpowiedzi/kiedy-pracodawca-musi-zapewnic-pracownikowi-uzytkujacemu-monitor-ekranowy-soczewki-kontaktowe-korygujace-wzrok

Gdyby ktoś pytał co u mnie, to jestem w jaskini 🤡
23/07/2026

Gdyby ktoś pytał co u mnie, to jestem w jaskini 🤡

„Wypowiadam umowę”, czy takie słowa mają skutek prawny, kiedy zostały wypowiedziane w trakcie wideorozmowy?Praca zdalna,...
18/07/2026

„Wypowiadam umowę”, czy takie słowa mają skutek prawny, kiedy zostały wypowiedziane w trakcie wideorozmowy?

Praca zdalna, spotkania online, szybkie decyzje przez Teams albo Zoom - dziś nawet tak poważna informacja jak zakończenie współpracy może paść w trakcie wideorozmowy. I wtedy pojawia się pytanie: czy takie wypowiedzenie umowy o pracę jest skuteczne?

Krótka odpowiedź brzmi: może być skuteczne, ale jednocześnie wadliwe formalnie. I właśnie to rozróżnienie ma w praktyce największe znaczenie.

Zgodnie z art. 30 § 3 Kodeksu pracy oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu albo rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić NA PIŚMIE. Wideorozmowa nie spełnia tego wymogu, nie oznacza to jednak automatycznie nieważności wypowiedzenia, ponieważ forma pisemna przewidziana w tym przepisie nie jest formą zastrzeżoną pod rygorem nieważności.

Innymi słowy: samo naruszenie formy pisemnej nie powoduje jeszcze, że oświadczenie nie istnieje albo nie może doprowadzić do rozwiązania stosunku pracy. Najważniejsze jest to, czy z wypowiedzi jednoznacznie wynika stanowcza wola zakończenia stosunku pracy oraz czy oświadczenie dotarło do adresata w taki sposób, że mógł się z nim zapoznać. Nie każda rozmowa o „rozstaniu z pracodawcą” będzie więc wypowiedzeniem. Sama sugestia, że „może zakończymy współpracę”, nie wystarczy. Co innego jasne oświadczenie: „wypowiadam umowę o pracę z dnia 1 czerwca 2020 roku”.

Takie podejście potwierdza również orzecznictwo.

Sąd Najwyższy wskazał, że ustne oświadczenie woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę przekazane pracownikowi przez bezpośredniego przełożonego jest skuteczne (wyrok SN z 24.03.1999 r., I PKN 631/98, OSNAPiUS 2000/10, poz. 381). To ważny argument także przy ocenie tzw. „wideowypowiedzenia”, jeżeli podczas rozmowy online pada jednoznaczne oświadczenie o wypowiedzeniu, może ono wywołać skutek rozwiązujący, mimo że forma była nieprawidłowa.

Inaczej rozkładają się jednak akcenty po stronie pracownika. Naruszenie formy pisemnej przez pracownika nie jest w Kodeksie pracy zagrożone żadną szczególną sankcją. Nie oznacza to jednak, że forma nie ma znaczenia. W razie sporu to pracownik będzie musiał udowodnić, że rzeczywiście dokonał wypowiedzenia albo rozwiązania umowy o pracę — zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Dlatego forma pisemna ma dla pracownika przede wszystkim ogromne znaczenie dowodowe.
Wniosek? Skuteczność nie oznacza prawidłowości. Wypowiedzenie złożone podczas wideorozmowy może doprowadzić do rozwiązania umowy, ale po stronie pracodawcy naruszenie formy pisemnej może otwierać pracownikowi drogę do roszczeń przed sądem pracy, w szczególności o przywrócenie do pracy albo odszkodowanie.

Dlatego wideorozmowa może być dobrym momentem na przekazanie informacji i omówienie sytuacji, ale nie powinna zastępować prawidłowo przygotowanego dokumentu. Najbezpieczniej pozostaje złożyć wypowiedzenie w formie pisemnej, nie tylko dla zachowania standardów formalnych, ale też dla uniknięcia późniejszych sporów dowodowych.

*Ten wpis ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie - przy takich stanach faktycznych znaczenie mogą mieć szczegóły: treść wypowiedzi, rola osoby składającej oświadczenie, sposób utrwalenia rozmowy i możliwość zapoznania się z oświadczeniem przez drugą stronę.

Wprawdzie to rozstrzygnięcie zapadło już po moich urodzinach, ale traktuje to jako prezent za dotychczas wykonaną ciężką...
16/07/2026

Wprawdzie to rozstrzygnięcie zapadło już po moich urodzinach, ale traktuje to jako prezent za dotychczas wykonaną ciężką pracę wraz z moim Klientem.

Kto decyduje o leczeniu dziecka, gdy rodzice nie potrafią się porozumieć?

To jedno z tych pytań, które w sprawach rodzinnych ma ogromne znaczenie praktyczne. Władza rodzicielska obejmuje prawo i obowiązek podejmowania decyzji dotyczących dziecka, w tym także decyzji związanych ze zdrowiem, diagnostyką, terapią czy leczeniem. Jeżeli obojgu rodzicom przysługuje władza rodzicielska, co do zasady powinni oni współdziałać i wspólnie rozstrzygać o istotnych sprawach dziecka.

Problem pojawia się wtedy, gdy porozumienie między rodzicami nie jest możliwe, a brak zgody jednego z nich zaczyna realnie wpływać na sytuację dziecka. W takich przypadkach konflikt dorosłych nie może prowadzić do paraliżu decyzyjnego, zwłaszcza gdy chodzi o zdrowie, ciągłość terapii i bezpieczeństwo małoletniego. Właśnie dlatego ustawodawca przewiduje możliwość ingerencji sądu opiekuńczego. Jeżeli rodzice nie są w stanie uzgodnić istotnej sprawy dziecka, sąd może rozstrzygnąć za nich - zawsze kierując się przede wszystkim dobrem dziecka, a nie interesem któregokolwiek z rodziców.

W tym konkretnym przypadku sąd uznał, że dla zabezpieczenia interesów dziecka konieczne jest jasne wskazanie osoby decyzyjnej w zakresie leczenia.

To ojciec będzie podejmował decyzje dotyczące leczenia dziecka.

Takie orzeczenie nie powinno być postrzegane jako „wygrana” jednego rodzica i „przegrana” drugiego. Jego celem jest przede wszystkim ochrona dziecka przed skutkami przedłużającego się konfliktu, niepewności decyzyjnej, nieuzasadnionego przerywania terapii albo odwlekania koniecznych działań medycznych. To ważny sygnał: władza rodzicielska nie jest narzędziem walki między rodzicami. Jest odpowiedzialnością za dziecko, jego zdrowie, rozwój i bezpieczeństwo.

A Ty co sądzisz o takim rozstrzygnięciu?

Wspaniałego weekendu!❤️
10/07/2026

Wspaniałego weekendu!
❤️

Kiedy publikacje dotyczą spraw rodzinnych pojawia się automatyczna reakcja społeczna,  często silnie skrajna np. „Jak te...
07/07/2026

Kiedy publikacje dotyczą spraw rodzinnych pojawia się automatyczna reakcja społeczna, często silnie skrajna np. „Jak ten ojciec może się nie interesować dzieckiem?”, „Niech płaci, skoro nie chce uczestniczyć w wychowaniu”, „Matka na pewno utrudnia kontakty” "Matka alienatorka" itp.

Tymczasem w sprawach rodzinnych warto odwrócić perspektywę, bo przecież tu nie chodzi o to, czy ktoś jest matką, czy ojcem. Chodzi o to, że każdy rodzic ma wobec dziecka prawa, ale też obowiązki.

Bywa tak, że jeden z rodziców rzeczywiście chce uczestniczyć w życiu dziecka, ale napotyka opór drugiego rodzica. Bywa również tak, że rodzic nie wykazuje realnego zainteresowania wychowaniem dziecka, nie korzysta z dawanych mu możliwości, nie buduje relacji, a kontakt z nim - w konkretnych okolicznościach - przestaje służyć dobru małoletniego.

Takie rozstrzygnięcie jak poniżej nie zapada „z dnia na dzień”. Zwykle poprzedza je ocena postawy rodzica, jego zaangażowania, konsekwencji, gotowości do współpracy i wpływu kontaktów na dziecko. Jestem zdania, że warto dawać rodzicowi szansę na zmianę postawy, umożliwić poprawę relacji i wspierać odbudowę więzi.

Jednak nie można dawać szans w nieskończoność, jeżeli konsekwencje ponosi dziecko.

Co w tej konkretnej sytuacji jest zgodne z dobrem dziecka?

Czasami odpowiedź jest trudna, ale konieczna także wtedy gdy oznacza ograniczenie kontaktów lub pozbawienie władzy rodzicielskiej.

Dzień Radcy Prawnego🩵Wszystkiego najlepszego dla Kolegów i Koleżanek!
06/07/2026

Dzień Radcy Prawnego🩵

Wszystkiego najlepszego dla Kolegów i Koleżanek!

Adres

Mieszka I 39 Lok. 71
Gorzów Wielkopolski
66-400

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Radca prawny Małgorzata Michałowska-Maksimczyk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Radca prawny Małgorzata Michałowska-Maksimczyk:

Skróty

Udostępnij