17/04/2026
Od wczoraj głośno jest o wyrokach TSUE, które miały zdecydować o tym jak przedawniają się roszczenia banków o zwrot kredytu. Wiele artykułów Wielkich Znawców Tematu Kredytów zostało napisanych językiem, którego nawet ja nie rozumiem.
Żeby wyjaśnić o co kaman, warto wyjaśnić podstawy (oczywiście w dużym uproszczeniu ale jest piątek i nikomu się nie chce czytać przydługich wpisów): w przypadku sporu o kredyt CHF (EUR, USD) kredytobiorca walczy o WSZYSTKO co wpłacił do banku. Bank zaś chce odzyskać kasę z kredytu. Czyli bank dał szwagrowi 300 000 zł, szwagier przez lata płakał ale spłacił 400 000 zł. Po wygraniu sprawy szwagier dostanie 400 000 zł ale musi oddać do banku 300 000 zł. Reasumując zostanie mu górka, czyli 100 000 zł. No ale gdyby przycwaniakować i powiedzieć bankowi "sorry, nie oddam ci kasy bo za późno poprosiłeś o jej zwrot, SIĘ PRZEDAWNIŁO, in your face!", to szwagier zostaje z 400 000 zł bo nie musi nic oddawać. Kupuje więc chatę na wynajem i chińskiego elektryka. I airfryera.
Wielu Znawców zaklina rzeczywistość wciskając klientom, że tak właśnie zadziałają, że nie trzeba będzie bankowi nic oddawć. I czasami jest to możliwe (ale to temat na dłuższą nudną dyskusję). TSUE właśnie powiedział, że owszem, czasami szwagier może skutecznie pokazać środkowi palec bankowi ale - co nie jest nowością bo sądy w PL już tak orzekały - nie zawsze jest to słuszne i sprawiedliwe.
Jako prawnik "frankowy" powinienem teraz napisać, że to skandal, że jak przedawnione to bankowi nic się nie należy. Ale coś w środku mówi mi, jako Piotrkowi Malachowi, że oddanie kasy w nominalnej kwocie jest jednak słuszne, że tak wypada. Jako adwokat podnoszę jednak zarzut przedawnienia i myślę, że na tym patencie wygram kilka spraw. Bo można se żartować ale szczęście Klientów jest najważniejsze. Ściemą byłoby jednak twierdzenie, że jest zarzut, który zawsze chwyci.
W ostatnich wyrokach TSUE powiedział dużo więcej ale, ponownie, jest piątek, chodźmy już do domu! Na zakończenie: jeśli ktoś oczekiwał, że te wyroki będą stanowiły gwóźdź do trumny banków, to może czuć się zawiedziony. A jeśli jakaś kanca pisze, że w wyniku ich skargi TSUE wydał właśnie przełomowe wyroki, to znaczy, że muszą sobie sztucznie powiększać przyrodzenie. Bo przyrodzenie właśnie ugrali.