26/06/2026
Sprawa, która po analizie przepisów niby nie dziwi. Po ludzku wiem, że dziwi, bo pytaniem klientów jest "jak dłużnik nie płaci to czyja to wina?", "dlaczego ponownie mam prowadzić postępowanie"?
Część spraw z gestorami sieci energetycznych czy innych sieci przesyłowych może (a nawet musi) być załatwiona na drodze administracyjnej. W zakresie tym opieramy się na przepisach ustawy o gospodarce nieruchomościami. Proces administracyjny, choć długi, niejednokrotnie wydaje się być "bardziej przyjazny" dla osób na których nieruchomościach zezwolono na budowę sieci (czasem jeszcze w latach 60-70).
Niestety problem pojawia się kiedy po kolejnych wezwaniach do zapłaty gestor klientowi nie płaci. Choć zdarzyło mi się to po raz pierwszy i od ponad miesiąca dociekam dlaczego to odpowiedzi nie uzyskałem. W związku z tym, mimo wątpliwości, wystąpiłem zgodnie z treścią przepisu art. 777 §1 pkt 3 k.p.c. o nadanie klauzuli wykonalności na decyzję, bo przepis wymienia "inne orzeczenia. Problemem było, że orzeczenia te muszą "z mocy ustawy" podlegać wykonaniu w drodze egzekucji sądowej.
Jakie mam wieści dla klienta? W nieco łatwiejszym już postępowaniu - na podstawie prejudykatu - musimy ponownie uzyskać orzeczenie, tym razem sądu. Jest to specyficzny zbieg procedur, który można rozwiązać dodaniem takiego przepisu, który wskaże, że roszczenia cywilnoprawne załatwiane na drodze administracyjnej podlegają egzekucji sądowej...
Absurdalne? 🤔