09/09/2025
Gdybym miała oceniać ogólnie, to praca prawnika jest bardzo satysfakcjonująca: rozwiązywanie case’ów, łączenie kropek, szukanie optymalnych rozwiązań – to wszystko jest bardzo rozwijające i daje naprawdę dużo radości, nawet kiedy ma się dość nanoszenia zmian na dziesiątą wersję umowy albo przekopywania komentarzy. Jedna rzecz jest jednak kluczowa w naszej pracy i są to relacje międzyludzkie.
Wyraźnie sobie o tym przypomniałam kilka dni temu, kiedy mój klient, który wraca do mnie od kilku lat z mniejszymi bądź większymi tematami, zadzwonił do mnie i powiedział: „Pani Mecenas, przekazałem do Pani kontakt mojemu znajomemu. Szuka wsparcia prawnego w temacie XYZ, więc pomyślałem o Pani, bo mam do Pani zaufanie”. Mam do Pani zaufanie. Bardzo proste zdanie, ale nie wiem, czy na co dzień zdajemy sobie sprawę, że to naprawdę absolutnie kluczowy element jakiejkolwiek relacji – czy to prywatnej, czy zawodowej. Zaufanie buduje się często długo, można je zburzyć jedną wpadką. Uwierzcie mi, wielkie wrażenie zrobiła na mnie ta wypowiedź, bo naprawdę poczułam jej ciężar gatunkowy.
I gdybym miała oceniać, co jest najbardziej satysfakcjonującego w mojej pracy, to bez wahania powiem: fakt, że moi klienci mi ufają. I z myślą, żeby to zaufanie utrzymać, podchodzę do każdego kolejnego zadania.
📸