04/04/2026
Świadek w sądzie ma mówić prawdę.
W praktyce - bywa różnie.
Z mojej praktyki procesowej wynika jedno:
👉 czym innym jest „walka na fakty”, a czym innym sytuacja, w której cel zaczyna uświęcać środki. Czyli: nieważne, jak było – ważne, żeby wygrać.
Wtedy pojawiają się świadkowie, którzy nie tyle mają wiedzę o zdarzeniach, co po prostu chcą pomóc jednej ze stron.
W konsekwencji opowiadają wersję zdarzeń, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością albo o zdarzeniach „uzgodnionych” ze stroną zainteresowaną.
📌 Bycie świadkiem to nie przysługa. To odpowiedzialność.
Za słowo i za konsekwencje, które to słowo niesie.
⚖️ Zeznania świadka mają realny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, ale mogą rodzić również odpowiedzialność karną – za składanie fałszywych zeznań.
A w sprawach rodzinnych, szczególnie tam, gdzie są dzieci – skutki mogą być bardzo poważne. Zeznajesz 20 minut, a szkody, które zeznania mogą wywołać - na lata albo i całe życie. Tyle, że nie Twoje.
Zanim zdecydujesz się coś „dopowiedzieć” albo „naciągnąć”, zadaj sobie pytanie:
👉 jak byś się czuł, gdyby ktoś zeznawał przeciwko Tobie o zdarzeniach, które nie miały miejsca?
📌 Dlatego:
Świadek nie jest stroną sporu ani sojusznikiem na polu bitwy.
👉 Ma mówić wyłącznie o tym, co wie.
💬 Jeśli jesteś wezwany jako świadek – zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie:
👉 czy mówię o faktach, czy o uzgodnionej wersji wydarzeń