Rozwód oczami Adwokata

Rozwód oczami Adwokata Rozwód to bardzo trudna emocjonalnie sytuacja, ale rozwód jako proces jest prosty.

Zadałam ostatnio pytanie w sieci: ile według was powinny wynosić alimenty? Odpowiedzi spłynęły szybko. Każda wskazywała ...
05/05/2026

Zadałam ostatnio pytanie w sieci: ile według was powinny wynosić alimenty? Odpowiedzi spłynęły szybko.
Każda wskazywała na kwotę ponad tysiąc złotych.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie daje tabeli, widełek ani minimalnej kwoty. Nie znajdziemy odpowiedzi w stylu: „dziecko = X zł miesięcznie”. Zamiast tego mamy dwie osie, na których opiera się każda sprawa: potrzeby dziecka i możliwości rodzica.
Reszta to już życie, a ono rzadko jest symetryczne.

Zdarzało mi się prowadzić sprawy, w których 1500 zł było kwotą dramatycznie niską i nie pokrywało nawet podstawowych kosztów funkcjonowania dziecka. Ale były też takie, gdzie 1000 zł stanowiło realne maksimum, jakie zobowiązany był w stanie udźwignąć bez popadania w spiralę zadłużenia.

Alimenty nie są abonamentem. Nie są też „udziałem w dziecku”, który można przeliczyć procentowo. To raczej próba podzielenia odpowiedzialności za życie, które trwa, mimo że relacja dorosłych się skończyła.

W praktyce oznacza to jedno: dziecko nie powinno odczuwać rozpadu rodziny jako drastycznego spadku poziomu życia. Jeśli jedno z rodziców żyje na wysokim poziomie, alimenty nie mogą być symboliczne. Jeśli sytuacja obu stron jest skromna to oczekiwania też muszą być zakorzenione w realiach.

Dlatego, gdy ktoś pyta mnie o „odpowiednią kwotę”, odpowiadam przewrotnie: to zależy, ile kosztuje codzienność tego konkretnego dziecka.
Bo za każdą sprawą stoi inna historia, inne potrzeby, inne możliwości, inny poziom życia.

Z moich obserwacji kwota 1000 zł to obecnie w większości punkt, wyjścia. A kwota odpowiednia to taka, która pozwala dziecku żyć na poziomie zbliżonym do poziomu życia rodziców, bez względu na to, czy oznacza to 800 zł, 1500 zł czy 5000 zł.

Przez lata pracy przy sprawach rozwodowych przyzwyczaiłam się do pewnego schematu ludzkich dramatów. Zdrady, wyobcowanie...
25/04/2026

Przez lata pracy przy sprawach rozwodowych przyzwyczaiłam się do pewnego schematu ludzkich dramatów. Zdrady, wyobcowanie, różnice charakterów, te słowa pojawiają się bardzo często w pozwach. Ale jest jedna przyczyna, która wraca coraz częściej i która nigdy nie przestaje mnie poruszać: alkohol.

Kiedyś alkoholizm w sprawach rodzinnych miał twarz mężczyzny. Ojca wracającego późno, matki tłumaczącej dzieciom, że tata jest „zmęczony”.

W ostatnich latach mam więcej spraw, w których to kobieta zmaga się z uzależnieniem. Mężczyźni przychodzą zakłopotani, jakby wstydzili się samego faktu, że muszą o tym mówić, bo przecież „ona jest chorą kobietą”, bo „co ludzie powiedzą”, bo „może samo przejdzie”.

W praktyce kobiety uzależnione często korzystają z większego kredytu zaufania w sprawach o opiekę nad dziećmi. Stereotyp „matki” jest silniejszy. Ojciec, który wnosi o wyłączną pieczę, bo żona pije, musi udowodnić to, co w odwrotnej sytuacji byłoby oczywiste. Musi dokumentować, szukać świadków.

Uzależnienie nie wybiera. Nie pyta o płeć, wykształcenie ani status społeczny. Widzę to w swoich sprawach: menedżerki, nauczycielki, pielęgniarki. Kobiety, które zaczęły pić „po pracy”, „żeby odreagować”, „bo tyle na głowie”. Ostatnie lata wyraźnie przyspieszyły ten proces.

Jako adwokat jestem świadkiem, nie terapeutą. Moim zadaniem jest chronić klienta i jego dzieci. Ale nie mogę nie zauważać, że za każdą sprawą jest człowiek, który potrzebuje pomocy innego rodzaju niż ta, którą ja mogę zaoferować. Alkoholizm to choroba i żaden wyrok sądowy jej nie leczy.

Dlatego coraz częściej rozmawiam z klientami nie tylko o strategii procesowej, ale o tym, czy po drugiej stronie jest szansa na leczenie. Czy można skierować sprawę tak, by dzieci nie straciły rodzica, lecz zyskały trzeźwego.

Nie ma łatwych spraw rozwodowych. Ale sprawy z alkoholem w tle są wyjątkowo ciężkie bo obok bólu rozstania jest tam jeszcze wstyd, zaprzeczenie i nadzieja, która nie chce umrzeć. Klienci pytają mnie: „Czy ona mogłaby kiedyś wrócić do normy?” Nie jestem w stanie odpowiedzieć. Wiem tylko, że dzieci nie mogą czekać w nieskończoność na odpowiedź na to pytanie.

I że prawo daje narzędzia, by je chronić.

13/03/2026

Czasem, na koniec dnia, patrzę na moje Kipu przywiezione z Peru i zastanawiam się, co właściwie chciał mi powiedzieć ktoś, kto zawiązał te węzły setki lat temu.

Kipu – sznury i węzły Inków – na pierwszy rzut oka wyglądają jak dekoracja zrobiona z przypadku. A jednak w tym splątaniu kryła się logika, zapis i porządek.
To nie było rzemiosło, lecz alfabet.
Choć do dziś nie wiemy, czy bardziej opowiadał o podatkach, czy o ludzkich losach, jedno pozostaje pewne: wiedza, wspomnienie i sens można związać tak, by przetrwały wieki.

Dziś dziwimy się temu systemowi, przewijając obrazy na ekranie w kilka sekund. Ale jeśli spojrzeć głębiej – czym różnią się nasze emotikonki od węzłów? Każdy gest komunikacji to próba zatrzymania chwili i podzielenia się nią z drugim człowiekiem.
Różnica jest taka, że kipu trwało w materii – w dotyku, w sznurku, w ciężarze włókna.
Nasze znaki unoszą się w cyfrowej chmurze, która ulatnia się szybciej, niż zdążymy pomyśleć.

Może dlatego kipu fascynuje. Jest jak metafora naszych własnych życiowych supłów – relacji, które plączemy i rozwiązujemy, wspomnień, które wiążą się w nas na zawsze, oraz słów, których nigdy nie zapiszemy alfabetem.

Inkowie zostawili nam zagadkę: czy można mówić bez języka, pamiętać bez liter?

Być może odpowiedź tkwi właśnie w kipu

Nowe przepisy rozwodowe uchwalone przez Sejm – co to oznacza w praktyce?Sejm uchwalił nowelizację przepisów dotyczących ...
13/03/2026

Nowe przepisy rozwodowe uchwalone przez Sejm – co to oznacza w praktyce?

Sejm uchwalił nowelizację przepisów dotyczących rozwodów, wprowadzając możliwość rozwiązania małżeństwa poza sądem, przed kierownikiem Urząd Stanu Cywilnego.
Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r.

Nowa procedura będzie miała zastosowanie wyłącznie w określonych sytuacjach, gdy:
• małżonkowie są zgodni co do rozwodu,
• nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia,
• małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci,
• nie występują kwestie wymagające rozstrzygnięcia przez sąd.

W takich przypadkach rozwód będzie mógł zostać przeprowadzony w uproszczonej procedurze administracyjnej.

Warto jednak podkreślić, że w sprawach bardziej złożonych – dotyczących m.in. dzieci, alimentów, władzy rodzicielskiej czy podziału majątku – nadal konieczne będzie postępowanie sądowe.

Zmiana ta z jednej strony przyspieszy zakończenie małżeństw, w których strony są zgodne i nie ma konfliktu.
Z drugiej – nie zmienia ona faktu, że w wielu sprawach rodzinnych wsparcie profesjonalnego pełnomocnika pozostaje kluczowe.
Jako adwokat tę zmianę przyjmuję pozytywnie.

Prawo dla mnie to nie tylko przepisy, ale przede wszystkim odpowiedzialność za człowieka i jego sprawy. W swojej pracy ł...
10/03/2026

Prawo dla mnie to nie tylko przepisy, ale przede wszystkim odpowiedzialność za człowieka i jego sprawy. W swojej pracy łączę rzetelną wiedzę prawniczą z uważnością na potrzeby Klienta, dbając o bezpieczeństwo prawne oraz spokojne i skuteczne prowadzenie spraw.

Cenię profesjonalizm, jasną komunikację oraz indywidualne podejście do każdej sytuacji. Reprezentuje klientów z zaangażowaniem i konsekwencją, kierując się zasadami etyki zawodowej oraz poczuciem sprawiedliwości.

Wierzę, że dobry adwokat to nie tylko pełnomocnik w sądzie, ale także zaufany doradca, który potrafi przeprowadzić klienta przez trudne decyzje i skomplikowane procedury prawne i życiowe.

Adwokat Izabela Kałczuga

Dziecko nie rozwodzi się z żadnym z rodzicówRozwód kończy związek dwojga dorosłych ludzi. Nie kończy jednak rodzicielstw...
10/03/2026

Dziecko nie rozwodzi się z żadnym z rodziców

Rozwód kończy związek dwojga dorosłych ludzi. Nie kończy jednak rodzicielstwa. Dziecko nie podpisuje pozwu, nie staje przed sądem i nie podejmuje decyzji o rozstaniu. Ono po prostu zostaje w świecie, który nagle pękł na pół.

Niedawna uchwała Sądu Najwyższego (III CZP 20/25) przypomniała coś, co z punktu widzenia dziecka powinno być oczywiste: kontakt z obojgiem rodziców nie jest przywilejem dorosłych, lecz prawem dziecka. Jeśli rodzic sprawujący codzienną pieczę utrudnia te kontakty, może ponieść konsekwencje finansowe – nawet wtedy, gdy niechęć dziecka jest wynikiem napięć po obu stronach konfliktu.

To ważny sygnał. Bo zbyt często w sporach między dorosłymi dziecko staje się argumentem, narzędziem lub nagrodą. Tymczasem dziecko nie jest trofeum po rozpadzie związku. Jest człowiekiem, który potrzebuje relacji, poczucia bezpieczeństwa i stabilności.

Kontakty z drugim rodzicem nie są formalnością z sądowego postanowienia. To budowanie pamięci: wspólnych rozmów, spacerów, drobnych rytuałów, które z czasem tworzą fundament tożsamości. Dziecko, które ma przestrzeń na więź z obojgiem rodziców, uczy się, że miłość nie znika dlatego, że dorośli przestali się kochać.

Rozstanie może być bolesne. Może zostawiać żal, gniew i poczucie niesprawiedliwości. Ale dziecko nie może być miejscem, w którym te emocje się rozgrywają. Ono potrzebuje rodziców, którzy potrafią oddzielić swój konflikt od jego świata.

Bo prawda jest prosta i bardzo wymagająca zarazem: tak jak traktujemy dziecko dziś, takim człowiekiem stanie się jutro. Jeśli uczy się miłości, szacunku i obecności – z tym pójdzie w dorosłość. Jeśli doświadcza walki, manipulacji i odcinania od drugiego rodzica – ten ciężar też poniesie dalej.

Dlatego kontakty nie są tylko kwestią prawa rodzinnego. Są inwestycją w przyszłość.

Z okazji Świąt Bożego Narodzeniażyczę Wam spokoju,czasu bez pośpiechui rozmów, po których robi się cieplej, a nie trudni...
24/12/2025

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Wam spokoju,
czasu bez pośpiechu
i rozmów, po których robi się cieplej, a nie trudniej.

Niech te dni będą normalne w najlepszym znaczeniu:
bez udawania, bez napięcia,
z miejscem na bliskość, śmiech i bycie sobą.

Życzę Wam zdrowia, równowagi
i ludzi obok, przy których nie trzeba niczego tłumaczyć.

A w Nowym Roku —
dobrych decyzji, prostych radości
i poczucia, że idziecie swoją drogą, we właściwym tempie.

Spokojnych, dobrych Świąt.

Adwokat Izabela Kałczuga

23/12/2025

Gdy czujesz się samotny —
jest ktoś, kto zawsze do ciebie pisze i o tobie myśli.

Zasypiasz? Nowe doręczenie.
Dobranoc. ⚖️

Budzisz się rano?
Zestaw maili : Powiadomienie o zmianach w prawie, niedoręczone pismo w sprawie. Plus jest taki, że to jedyne miejsce gdzie poczta sama się doręcza.

Święta?
Portal Informacyjny Sądów Powszechnych:

„Nie zapomnieliśmy o Tobie.
Termin biegnie dalej.”

Najwierniejszy kontakt w życiu:
nie ghostuje, chociaż 🤔
nie znika,

Samotność mija,
bo gdzieś w tle
zawsze czuwa nowe powiadomienie w sprawie.

Miłość warunkowa,
ale doręczona skutecznie.

Prezent świąteczny w rodzinie po rozpadzie związku rzadko bywa prezentem. Częściej jest komunikatem. Albo manifestem. Al...
22/12/2025

Prezent świąteczny w rodzinie po rozpadzie związku rzadko bywa prezentem. Częściej jest komunikatem. Albo manifestem. Albo bronią procesową zapakowaną w kolorowy papier z reniferem.

Najczęściej zaczyna się niewinnie.
Telefon. Laptop. Konsola. „Wszyscy mają” – słyszę.
Inna wersja: „Ale ja płacę alimenty”. Wersja procesowa: „Proszę Wysokiego Sądu, ja robię wszystko dla dziecka”.

Rodzice w konflikcie wierzą w mit prezentu kompensacyjnego. Że jeśli kupią coś wystarczająco drogiego, to przykryje ono brak obecności, nieobecność emocjonalną albo poczucie winy.
Tymczasem w aktach sprawy prezent zamienia się w pytanie: czy to było dla dziecka, czy przeciwko drugiemu rodzicowi?A może dla odkupienia własnych zaniedbań?

Są też prezenty strategiczne. Takie, które pojawiają się dokładnie wtedy, gdy relacje są napięte. Konsola u taty, zakaz u mamy. Hulajnoga „bez pytania”. Tablet „bo u mnie wolno”.

Osobną kategorią są prezenty z haczykiem. Samochód „dla dziecka”, ale zarejestrowany na dorosłego. Telefon „żeby było bezpiecznie”, z pięcioma aplikacjami do kontroli. Prezent, który mówi: „kocham cię, więc muszę wiedzieć wszystko”.

Najbardziej kruchym opakowaniem bywają prezenty od nowych partnerów. Miś większy niż emocjonalna obecność biologicznego rodzica. „Tata” wypowiedziane za wcześnie.

Z perspektywy adwokata rodzinnego najbezpieczniejszy prezent jest nudny.
Czas. Obecność. Spójność.
Coś, czego nie da się okazać paragonem ani dołączyć do akt sprawy jako dowodu.

Adres

Królowej Jadwigi 42/4
Dabrowa Gornicza
41-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rozwód oczami Adwokata umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Rozwód oczami Adwokata:

Udostępnij