01/11/2022
Samir jak zawsze prosto i na temat! Warto doczytac do końca 😉
https://www.facebook.com/100064734636746/posts/493197109514773/?sfnsn=mo
🍂 Pierwszy krok podatkowej niewiedzy jest wtedy, gdy myślimy, że możemy mieszkać w Polsce i wystarczy otworzyć firmę w jakimś czeskim czy maltańskim CEIDG, a od razu podatki będziemy płacić w tych krajach, już nie w Polsce. Po zgłębieniu jednak tego tematu szybko ustalamy, że tak kolorowo nie jest, bo jako rezydent Polski zasadniczo tu rozliczamy wszystkie podatki.
🍂 Wchodzimy zatem na wyższy stopień wtajemniczenia i dowiadujemy się, że wystarczy zmienić swoją rezydencję podatkową, by płacić podatki w jakimś atrakcyjnym podatkowo kraju. I tak sobie przeglądamy zagraniczne "olx-y" i stwierdzamy, że jak wynajmiemy metr mieszkania gdzieś za granicą to już będziemy tam rezydentem, bo w końcu mamy tytuł prawny do lokalu. Cieplej, cieplej (pamiętacie taką grę?), ale dalej nie...
🍂 Po jeszcze większym zgłębieniu tematu już wiemy, że sam adres to mało. Liczy się to gdzie mamy tzw. ośrodek interesów życiowych, cokolwiek to nie znaczy - no właśnie, a co to znaczy?
🍂 No, to jest taki kraj (ten nasz ośrodek interesów), w którym mamy dużo spraw zarówno biznesowych jak i prywatnych: dom, kredyt, samochód, dzieci, małżonka - i ogólnie spędzamy tam sporo czasu. Oczywiście, część osób żyje jedną nogą w jednym kraju, a drugą w drugim, tak trochę na walizkach - wtedy należy ocenić gdzie powiązania są ściślejsze.
🍂 Jak polski US skarbowy chce nam podważyć rezydencję np. brytyjską, po tym jak nonszalancko wysłaliśmy ZAP-3 do US podając tam londyński adres to po prostu zada nam dużo pytań, mniej więcej takich:
- tytuł prawny do lokalu
- potwierdzenia tankowania paliwa lub bilet autobusowy
- telefon na abonament
- konto w banku
- karnet na fitness
- umowa na szkołę dzieci
- praca małżonka
- potwierdzenie wypłat z bankomatów
- udział w imprezach, meczach, eventach
- potwierdzenie przemieszczenia się tam i z powrotem
🍂 Oczywiście, można udawać skądinąd Greka i mówić, że do UK jeździmy blablacarem, konta nie mamy, bo jesteśmy gotówkowi, na fitness nie chodzimy albo mamy siłownię w domu, nie poruszamy się metrem, bo zwiedzamy Londyn pieszo, mecze drogie i głośne, więc nie chodzimy, telefon na kartę też lepszy. Jasne, że tak.
🍂 Tylko zabawa w określanie rezydencji może być trochę jak zabawa w kotka i myszkę, w której często wygrywa zdrowy rozsądek i doświadczenie życiowe.
🍂 Nie wiem jak Wy, ale ja znam tylko jedną osobę, która nie ma prawa jazdy, nie korzysta z bankomatów, na zakupy chodzi z kolegami i nie lubi języków obcych - ale przy obecnych wiatrach mała szansa, żeby US tą osobę się zainteresował, a jeszcze mniejsza, by ta osoba udawała zagranicznego rezydenta 🦆 🤣