16/03/2026
Czy wyrok negatywny to koniec drogi? 🤔 Od początku, gdy przyszedł na konsultację, wiedziałem, że mamy ogromne szanse na pozytywne zakończenie sprawy. Po około 2 latach otrzymaliśmy decyzję pozytywną. Powód nie apelował, nie apelowała też strona pozwana, po której stronie sąd orzekł nieważność małżeństwa. W ostatnim dniu apelacyjnym, odwołanie od wyroku do sądu II instancji złożył Obrońca Węzła Małżeństwa. Choć wiedziałem, że poza małżonkami, to On również jest stroną i ma do tego prawo, to przez lata praktyki zawodowej, łudziłem się, że to tylko "teoria". Strona pozwana wtedy dopiero uaktywniła się w procesie, dodatkowi świadkowie pomogli udowodnić to, co przecież było oczywiste, lecz nie dla wszystkich. Kolejne kilkanaście miesięcy w sądzie apelacyjnym, godziny dyskusji, analiz, spowodowały, że to nie jest "kolejny" klient, a stał się przyjacielem, który powierzył całe swoje życie wewnętrzne mi! Sąd apelacyjny potwierdził wyrok I instancji i choć wydaje się, że to niesprawiedliwe "przeciąganie sprawy", to nauczyło nas jeszcze większej pokory względem postępowania kanonicznego, a powoda umocniło w swoim przekonaniu, co do obecnej wybranki i co do trwania w wierze przy Tym, który nad wszystkim czuwa. Jednym słowem wszystko jest po coś.
Jeśli otrzymaliście Państwo wyrok negatywny, to nie oznacza, że nie da się z tym nic zrobić, nawet gdy Obrońca Węzła apelował, to też oznacza, że mógł się pomylić, co do oceny faktów i dowodów. Warto wierzyć sobie! Warto wspomóc się ze specjalistą, który odłoży emocje na bok, a chłodno spojrzy na sytuację ⚠️ Tak się rodzą przyjaźnie!
Im więcej wątpliwości, tym bardziej nie warto odpuszczać! W razie Państwa wątpliwości zapraszam do kontaktu.