18/03/2018
W piątkowy wieczór spotkał mnie ogromny zaszczyt bycia odznaczonym statuetką Kryształowego Serca Radcy Prawnego. W ten oto sposób dołączyłem do grona laureatów nagrody, która już od 10 lat przyznawana jest członkom Krajowej Izby Radców Prawnych za wyróżniającą się działalność pro bono non profit. Właśnie tak KIRP dziękuje swoim członkom – po jednym z poszczególnych izb okręgowych – za bezinteresowne świadczenie pomocy prawnej osobom w szczególnej potrzebie bądź za działalność edukacyjną, która przyczynia się do poszerzania wiedzy prawnej wśród różnych grup społecznych oraz do promocji zawodu radcy prawnego. Choć na polu nieodpłatnej pomocy prawnej mam pewne osiągnięcia, to jednak w moim przypadku w grę wchodzi zapewne w większej mierze ta druga aktywność, czyli aspekt edukacyjny. Od kilku lat angażuję się w działalność samorządu związaną z obchodami Europejskiego Dnia Prawnika. Było to dla mnie wstępem do własnych inicjatyw i przemyśleń na temat potrzeby edukowania dzieci i młodzieży. Początkowo przedsięwzięcia kierowane były do młodzieży gimnazjalnej – zaowocowało to zrozumieniem potrzeby wskazywania nastolatkom możliwości wyboru dróg życiowych ukierunkowanych na zawody prawnicze (lub wręcz przeciwnie pomocy w uświadomieniu sobie na odpowiednio wczesnym etapie, iż nie jest to droga dla nich właściwa). Młody człowiek, stając przed wyborem szkoły ponadgimnazjalnej (w tym wyborem profilu edukacyjnego, który już w jakimś stopniu definiuje jego przyszłą ścieżkę życiową – przynajmniej na kilka najbliższych lat) miał już zawsze do czynienia w realnym życiu z lekarzem, pielęgniarką, sprzedawcą, sprzątaczką etc., a wiedzę o zawodach prawniczych i predyspozycjach do ich wykonywania czerpać mógł niestety jedynie z telewizyjnych „sądowych” para- (czy raczej pseudo-) dokumentów, które z realiami życia i wymiaru sprawiedliwości bardzo niewiele mają wspólnego. Początkowo ten kontakt z gimnazjalistami ograniczał się do szkolnych prelekcji w szkołach w Czarnym Lesie i Mykanowie (przez 3 lata z rzędu). Potem przyszedł jednak czas na „głębszą wodę” i organizację wycieczki dla gimnazjalistów klas trzecich z Czarnego Lasu w prawniczą rzeczywistość – udział w charakterze publiczności w jak najbardziej realnych rozprawach cywilnej i karnej w Sądzie Rejonowym w Częstochowie, połączone z późniejszą wizytą w kancelarii radcy prawnego i kancelarii notarialnej, gdzie prezentowano uprawnienia zawodowe i ten „biurowy” wycinek aktywności zawodowej prawnika. Organizacyjnie przygotowania rozpoczęły się w roku 2017 a sama wycieczka odbyła się 16 stycznia 2018 r.
W grudniu 2017 r. były również zabawy logiczno-prawnicze adresowane do uczniów klas 5-7 szkół podstawowych. Zabaw takich przeprowadziłem 4 – po 2 w SP w Lubojnie i SP w Czarnym Lesie.
I wreszcie wydarzenie, które pobudziło mnie do myślenia o nowych projektach edukacyjnych. W jednym z katowickich sądów natknąłem się na wycieczkę przedszkolaków, którym bogatą porcję wiedzy o instytucjach prawnych podaną w atrakcyjnym sosie wielu dodatkowych atrakcji samodzielnie zafundowała (tj. zorganizowała) nauczycielka wychowania przedszkolnego. Krótka rozmowa z nią, jak i obserwacja reakcji dzieci (np. w związku z nowo zaobserwowanym niebieskim kolorem togi – wcześniej widzieli bowiem zieloną, czerwoną i fioletową) spowodowały, że zacząłem zastanawiać się nad projektami wycieczek dzieci ostatniego roku edukacji przedszkolnej oraz w okresie edukacji wczesnoszkolnej (klasy szkoły podstawowej I-III). Wnioski: współpraca z nauczycielami dałaby szansę wpisania pomysłu w ramy kuratoryjnych programów edukacyjnych; nauczyciele mieliby dodatkowe punkty w swoich arkuszach awansu zawodowego. Swoją ewentualną rolę postrzegam (na przyszłość) jako koordynatora działań zawodów prawniczych, który pomógłby w kontaktach z sędziami, prokuratorami, notariuszami, adwokatami i oczywiście radcami prawnymi. Przy okazji można próbować w projekt wciągnąć przedstawicieli innych organów ochrony prawnej, jak choćby policjantów (na widok kajdanek dzieci piałyby z zachwytu). Można pokusić się o próbę wpisania projektu w cele działalności którejś z licznych już fundacji utworzonych przez organy samorządu radców prawnych (z oczywistych względów pierwsze kroki pokieruję do tej istniejącej przy OIRP w Opolu). Wstępne propozycje zostały złożone dyrektorom kilku szkół podstawowych oraz zespołów szkolno-przedszkolnych. Dyrektorzy mają wskazać nauczycieli zainteresowanych pomysłem. Potem przyjdzie czas na opracowanie projektu edukacyjnego, pisma informacyjne do sądów, prokuratur, kancelarii, być może sponsorów. Nie wiem jeszcze co z tego wyjdzie, ale pomysł jest. Natomiast dodatkowej mobilizacji do wytrwałości na drodze do jego wdrażania dostarczyła otrzymana przeze mnie nagroda.
Wydaje mi się jednak, iż cała moja wyżej opisana działalność edukacyjna, wobec krótkiego dość okresu 2,5 roku wykonywania zawodu radcy prawnego, nie do końca uzasadniała przyznanie tej nagrody właśnie mnie w tegorocznej edycji. Zapewne jest w opolskiej izbie wiele osobistości, które swoją postawą w całej zdecydowanie dłuższej karierze zawodowej radcy prawnego stale wykazywały się chęcią służenia pomocą osobom potrzebującym, podobnie często realizowały pewne przedsięwzięcia edukacyjne. Ponieważ czuję, iż nadal zbyt krótko pracuję na rzecz samorządu i promocji zawodu, aby zasługiwać na takie laury, tym większą wdzięczność odczuwam i pragnę wyrazić radzie opolskiej OIRP, która udzielając mi nominacji do nagrody doceniła zapewne również moje generalne zaangażowanie w pracę samorządu zawodowego i aktywność w jego organach.