20/03/2026
Ciekawy i budzący emocje (co widać w komentarzach pod postem) raport. Dla praktyków zjawisko znane.
Dziś oddajemy w Wasze ręce raport dr. Filipa Manikowskiego pt. "Oskarżenie rodzica o przemoc w postępowaniach o władzę rodzicielską i kontakty z dzieckiem". Czyli – jak widać już po tytule opracowania – temat istotny i wzbudzający emocje opinii publicznej.
🔴 Autor opracowania przeanalizował 190 spraw sądowych dotyczących władzy rodzicielskiej i kontaktów, zakończonych prawomocnie w latach 2023–2025.
🔴 Struktura żądań jest zróżnicowana ze względu na płeć. Matki składały głównie wnioski mające na celu ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej bądź zakazanie lub ograniczenie kontaktów. Ojcowie natomiast częściej domagali się rozszerzenia kontaktów lub zniesienia ograniczeń władzy rodzicielskiej. Tendencja ta utrzymuje się zarówno w sprawach z zarzutem przemocy, jak i w postępowaniach, w których taki zarzut nie pada.
🔴 Zarzut przemocy został sformułowany w 24,2 proc. badanych spraw. W 66,7 proc. przypadków formułowały go matki.
🔴 Dominującą formę w zarzutach stanowi przemoc psychiczna (wskazywana przez 57,4 proc. kobiet i 57,7 proc. mężczyzn). Na drugim miejscu pod względem częstotliwości występowania plasuje się przemoc fizyczna, która dotyczy odpowiednio 34 proc. zarzutów formułowanych przez kobiety oraz 38,5 proc. zarzutów podnoszonych przez mężczyzn. Często te dwie formy przemocy wskazywane są łącznie.
🔴 W większości analizowanych spraw zarzut przemocy nie był de facto przedmiotem postępowania dowodowego: w części postępowań nie wywołał żadnej dostrzegalnej reakcji sądu, a w ponad 60 proc. przypadków przeprowadzone dowody, w szczególności wywiady środowiskowe i opinie biegłych, w ogóle nie odnosiły się wprost do kwestii stosowania przemocy. Sądy, zwracając się do biegłych czy kuratorów, nie wskazywały na ryzyko stosowania przemocy domowej.
🔴 Autor opracowania uważa, że wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze, w części spraw zarzut dotyczył przede wszystkim zachowań skierowanych wobec rodzica podnoszącego zarzut, a nie bezpośrednio wobec dziecka, co sprzyjało jego marginalizowaniu z perspektywy dobra małoletniego. Po drugie, można domniemywać, że rolę odgrywa również pewne "znieczulenie" sądów opiekuńczych na tego rodzaju twierdzenia, związane z ich częstym wykorzystywaniem w funkcji instrumentu taktyki procesowej. Niemniej – podkreśla autor – zjawisko to należy ocenić negatywne. Każdy zarzut stosowania przemocy, w szczególności wobec dziecka, powinien zostać zweryfikowany przez sąd.
🔴 W raporcie wyodrębniono trzy kategorie oskarżeń. Dominującą grupę – 46,9 proc. – stanowią zarzuty instrumentalne. Są to twierdzenia nieznajdujące potwierdzenia w dowodach, których sposób podnoszenia – np. nagłe pojawienie się w odpowiedzi na wniosek drugiej strony, brak konsekwencji czy wycofanie się z nich na dalszym etapie – wskazuje na wykorzystanie narracji o przemocy głównie jako narzędzia walki procesowej.
🔴 Drugą istotną kategorią (32,7 proc.) są zarzuty mieszane, w których rzeczywiste zdarzenia lub zachowania graniczne są wyolbrzymiane bądź zniekształcane na potrzeby taktyki procesowej. Zarzuty ocenione jako w pełni faktyczne (mające solidne oparcie w dowodach i niebudzące wątpliwości) stanowiły mniejszość badanej próby (12,2 proc.).
Zapraszamy do zapoznania się z całym raportem. Link udostępniony jest w komentarzu.