Kancelaria Doradcy Restrukturyzacyjnego Tomasz Ryżyński

Kancelaria Doradcy Restrukturyzacyjnego Tomasz Ryżyński Kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny. Licencja nr 1174.

Restrukturyzacje, upadłości, zarząd przymusowy, odpowiedzialność członków zarządu.

Bank, komornik, sąd i urząd skarbowy patrzą na tę samą wypłatę i wychodzą im cztery różne kwoty. Każdemu zgodnie z prawe...
07/09/2026

Bank, komornik, sąd i urząd skarbowy patrzą na tę samą wypłatę i wychodzą im cztery różne kwoty. Każdemu zgodnie z prawem.

Słowniczek nr 27: Dochód

Zacznijmy od pary, którą większość ludzi skleja w jedno. Przychód to wszystko, co wpływa. Dochód to dopiero to, co zostaje po odjęciu kosztów jego uzyskania. Firma z obrotem dwóch milionów może mieć dochód zerowy, a osoba z jedną pensją ma przychód i dochód niemal równe. Dlatego samo „mam wysokie przychody" nie mówi jeszcze nic o tym, czy jest z czego spłacać.

Dalej robi się ciekawiej, bo każdy liczy po swojemu.

Bank pyta o dochód rozporządzalny, czyli o to, co zostaje po podatku i składkach. I nie przyjmuje wszystkiego. Premia, nadgodziny albo wpływ z krótkiej umowy bywają pomijane lub liczone z dyskontem, bo bank ocenia nie samą wypłatę, tylko jej powtarzalność. Stąd różnica między tym, ile ktoś zarabia, a tym, ile mu bank policzy. O DSR i zdolności kredytowej pisałem wiosną.

Komornik nie pyta o dochód w ogóle. Pyta o tytuł prawny świadczenia. Wynagrodzenie za pracę ma limit potrącenia i kwotę wolną. Świadczenie z umowy cywilnoprawnej jest chronione wtedy, gdy jest powtarzające się i służy utrzymaniu. Część świadczeń socjalnych i alimentacyjnych jest spod egzekucji wyłączona w całości. Ta sama złotówka bywa więc nietykalna albo zajęta, zależnie od tego, jak nazywa się jej źródło.

Sąd w upadłości konsumenckiej idzie krok dalej i patrzy nie tylko na dochód faktyczny, ale i na możliwości zarobkowe. Ktoś, kto mógłby zarabiać więcej, a nie zarabia, może dostać plan spłaty wyższy, niż wynika z p***a wypłaty.

Na końcu stoi fiskus, u którego dochód potrafi powstać bez jednej złotówki na koncie. Jeżeli wierzyciel umarza część długu, umorzona kwota jest przysporzeniem, a więc przychodem do rozliczenia. Ustawa robi jeden wyjątek: wolne od podatku są kwoty umorzonych zobowiązań niezwiązanych z działalnością gospodarczą, jeżeli umorzenie wiąże się z postępowaniem upadłościowym (art. 21 ust. 1 pkt 142 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych). Ugoda z bankiem zawarta poza sądem tego zwolnienia nie ma. To samo umorzenie, dwa różne skutki podatkowe.

Dlatego pytanie „jaki masz dochód" nie ma jednej odpowiedzi. Ma tyle odpowiedzi, ilu jest pytających. Zanim ktoś oceni Twoją sytuację, warto ustalić, o którym dochodzie w ogóle rozmawiacie.

Który z tych czterech dotyczy Cię dziś najbardziej: bankowy, egzekucyjny, upadłościowy czy podatkowy? Napisz jedno słowo. Wtedy wiem, o którym rozpisać się szerzej.

Maszynę widać, kiedy wyjeżdża z hali. Markę można wyprowadzić jednym podpisem.Z gabinetu syndyka, odc. 19Kiedy ludzie my...
02/09/2026

Maszynę widać, kiedy wyjeżdża z hali. Markę można wyprowadzić jednym podpisem.

Z gabinetu syndyka, odc. 19

Kiedy ludzie myślą o majątku upadłej firmy, widzą nieruchomości, samochody, maszyny i towar w magazynie.

Syndyk musi patrzeć szerzej. Bo najcenniejszym składnikiem przedsiębiorstwa bywa coś, czego nie da się dotknąć.

Marka.

Pokazuje to spór o znaki towarowe Top Secret. Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z 15 czerwca 2026 r. uznał dwie warunkowe umowy sprzedaży praw do znaków, z sierpnia 2022 r. i grudnia 2023 r., za bezskuteczne wobec masy upadłości. Redan, dziś w likwidacji, złożył 31 sierpnia apelację i zaskarżył wyrok w całości.

Sprawa nie jest zakończona i nie o jej wynik mi chodzi. Ciekawszy jest mechanizm.

Gdy obejmuję przedsiębiorstwo po ogłoszeniu upadłości, nie wystarczy sprawdzić, co stoi w magazynie i jakie samochody są na parkingu. Trzeba zapytać, co było tutaj wcześniej.

Co sprzedano. Co przeniesiono. Co obciążono. Kiedy, komu i za ile. I jak to wpłynęło na to, ile zostanie dla wierzycieli.

Dotyczy to nieruchomości i maszyn. Ale tak samo znaków towarowych, domen, praw do projektów i licencji.

Bo firma może mieć biurka, komputery i pełny magazyn, a jej najcenniejsza część może już być gdzie indziej.

Dlatego praca syndyka nie zaczyna się od pytania „co dłużnik ma".

Częściej ważniejsze jest: „co miał, zanim tu przyszedłem".

Powiedzcie mi jedno, bo pytam serio, nie retorycznie. Gdybyście jutro przejmowali firmę, co sprawdzilibyście jako ostatnie: znak towarowy, domenę czy licencje? Zwykle właśnie tam jest luka, a jeżeli któryś z Was ma z tym własną historię, chętnie ją poznam.

Nie każdy, kto nie płaci, jest oszustem. I prawo wie o tym od dwóch tysięcy lat.(prawnicze)Słowo na niedzielę nr 34IMPOS...
23/08/2026

Nie każdy, kto nie płaci, jest oszustem. I prawo wie o tym od dwóch tysięcy lat.

(prawnicze)Słowo na niedzielę nr 34

IMPOSSIBILIUM NULLA OBLIGATIO EST. Digesta Iustiniani, D. 50.17.185 (Celsus)
(Nie ma zobowiązania do rzeczy niemożliwych.)

Celsus zapisał to, mówiąc o umowach: nie można skutecznie zobowiązać się do czegoś niewykonalnego. Prawo nie tworzy więzi, której nikt nie mógłby unieść.

Dwa tysiące lat później ta sama myśl bije w sercu upadłości konsumenckiej. Bo pytanie, które zadaje sąd oddłużeniowy, jest w gruncie rzeczy Celsusowe: nie „czy dłużnik chce spłacić", tylko „czy może". Gdy niezdolność jest trwała, prawo nie każe wykonywać niemożliwego - umarza zobowiązanie bez planu spłaty. To nie akt łaski. To logika starsza niż wszystkie kodeksy.

Różnica jest subtelna i warto ją znać: Rzymianie pisali o niemożliwości od początku, oddłużenie dotyczy tej, która przyszła później - utrata pracy, choroba, kaskada zdarzeń. Ale zasada zostaje ta sama: zobowiązania, którego nie da się wykonać, prawo w końcu przestaje egzekwować. Nie ściga cieni.

Dlatego zanim ktoś zrówna niewypłacalność z nieuczciwością - warto pamiętać, że czasem to nie zła wola. Czasem to po prostu impossibilium.

Czy układ, który został przyjęty przez wierzycieli i zatwierdzony przez sąd, może być niesprawiedliwy?Z gabinetu syndyka...
20/08/2026

Czy układ, który został przyjęty przez wierzycieli i zatwierdzony przez sąd, może być niesprawiedliwy?

Z gabinetu syndyka odc 18

Kilka miesięcy temu trafiły na moje biurko propozycje układowe LUG Light Factory. Reprezentowałem jednego z wierzycieli.

Postanowiłem zrobić z nimi coś, czego wcześniej nie robiłem. To był pierwszy raz, kiedy nasza metodyka wyszła z arkusza i zmierzyła się z żywą sprawą. Nosiła wtedy jeszcze roboczą nazwę F-Score, dziś to A-Score.

Model nie odpowiada na pytanie, czy układ zostanie przyjęty ani czy sąd go zatwierdzi.

Pyta o coś innego: kto naprawdę płaci za restrukturyzację i czy ten ciężar został rozłożony proporcjonalnie.

Wynik wyniósł 52 punkty na 100. Wysoka nierównowaga.

Najciekawsza była Grupa 5, do której należał mój klient. Miała 44,2% udziału w całym długu, ale przypadało na nią 88,2% oszacowanego kosztu restrukturyzacji.

Byłem w tej sprawie stroną, więc nie udaję bezstronnego obserwatora. Dlatego model liczy, a nie ocenia.

Model pokazał też inną rzecz. Dostawca posiadający wyłącznie niezabezpieczoną wierzytelność w tej grupie tracił 30% kapitału i wszystkie odsetki. Efektywna redukcja wierzytelności części banków, dzięki zabezpieczeniom, wynosiła około 5-10%.

To było 11 czerwca.

Propozycje nie zostały później zmienione.

Wierzyciele przyjęli układ.

A 18 sierpnia sąd go zatwierdził.

I właśnie dlatego ten eksperyment zrobił się dla mnie dużo ciekawszy.

Bo przyjęcie układu przez wymaganą większość, jego zgodność z prawem i proporcjonalność rozłożenia ciężaru restrukturyzacji to trzy różne pytania.

Na dwa pierwsze odpowiada procedura.

Nad trzecim pracujemy.

Chwilówka na spłatę chwilówki nie gasi długu. Rozkręca go.📘 Słowniczek nr 26: Spirala zadłużeniaSpirala zadłużenia to me...
17/08/2026

Chwilówka na spłatę chwilówki nie gasi długu. Rozkręca go.

📘 Słowniczek nr 26: Spirala zadłużenia

Spirala zadłużenia to mechanizm, w którym kolejne zobowiązania zaciąga się na obsługę wcześniejszych. Każda nowa pożyczka gasi problem na chwilę, ale dokłada własne odsetki i koszty. Łączny dług i miesięczna rata rosną szybciej niż dochód, którym można je pokryć.

Najgroźniejsze jest to, że spirala napędza się sama. Procent składany, który przy oszczędzaniu pracuje dla Ciebie, tutaj pracuje przeciwko Tobie: odsetki naliczają się od kwoty, która już zawiera wcześniejsze odsetki. Z czasem cały nowy dług idzie na utrzymanie starego, a nie na życie.

Trzy sygnały, że spirala się zaczęła:
1. bierzesz pożyczkę na ratę, nie na wydatek,
2. sięgasz po chwilówkę kilka dni przed wypłatą,
3. rośnie liczba wierzycieli, nie tylko kwota.

To rzadko jedna zła decyzja. Częściej pętla, z której trudno wyjść samą wolą, bo matematyka gra przeciwko dłużnikowi. Im wcześniej się ją przerwie - porządkując zobowiązania, a gdy trzeba, sięgając po to, co daje prawo, od układu po upadłość konsumencką - tym więcej zostaje do uratowania. Najgorsza strategia to czekać, aż „się odbije".

Zajrzyj do tych trzech sygnałów. Który brzmi u Ciebie najbardziej znajomo - jeden, dwa czy trzy? Napisz numer. Im więcej osób go widzi, tym częściej warto o tym mówić.

(prawnicze) Słowo na niedzielęNEMO EX SUO DELICTO MELIOREM SUAM CONDICIONEM FACERE POTEST.Ulpian, Digesta Iustiniani, D....
16/08/2026

(prawnicze) Słowo na niedzielę

NEMO EX SUO DELICTO MELIOREM SUAM CONDICIONEM FACERE POTEST.
Ulpian, Digesta Iustiniani, D. 50.17.134.1

(Nikt nie może przez własny występek uczynić lepszym swego położenia.)

Reguła jest prosta. Kto naruszył prawo, nie może na tym zyskać. Nie dlatego, że prawo chce karać, lecz dlatego, że nie chce nagradzać.

W prawie spadkowym odnajdziemy tę myśl w niegodności dziedziczenia. W prawie zobowiązań w zasadzie, że nikt nie powinien czerpać korzyści z własnego bezprawnego działania. W prawie niewypłacalności widać ją szczególnie wyraźnie.

Dłużnik, który przed upadłością wyprowadza majątek do rodziny albo sprzedaje go poniżej wartości, może poprawić swoją sytuację tylko pozornie. Prawo przewiduje mechanizmy pozwalające zakwestionować skuteczność takich czynności wobec masy upadłości i odzyskać ich ekonomiczny skutek dla wierzycieli.

Ta sama myśl stoi za osobistą odpowiedzialnością członków zarządu. Odwlekanie wniosku o upadłość może przez pewien czas pozwalać spółce funkcjonować tak, jakby problemu nie było. Nie powinno jednak poprawiać sytuacji tych, którzy nie wykonali ciążącego na nich obowiązku.

Ulpian nie pisał o upadłości. Pisał o czymś ogólniejszym: prawo nie może być narzędziem, które własne naruszenie zamienia w przewagę.

Można mieć maszyny. Można mieć ludzi, którzy potrafią je obsługiwać. Można mieć zamówienia, klientów, technologię, a naw...
13/08/2026

Można mieć maszyny. Można mieć ludzi, którzy potrafią je obsługiwać. Można mieć zamówienia, klientów, technologię, a nawet inwestora zainteresowanego dalszym prowadzeniem działalności.
I mimo to nie mieć już przedsiębiorstwa.
Bo przedsiębiorstwo to nie suma jego majątku. To jedna z rzeczy, które najlepiej widać dopiero w gabinecie syndyka.
Wystarczy, że zabraknie jednego elementu, bez którego cała reszta przestaje działać.
Hali. Kluczowej umowy. Dostępu do energii. Licencji. Systemu informatycznego. Jednego dostawcy, którego nie da się zastąpić z dnia na dzień.
W bilansie każdy z tych elementów może wyglądać niepozornie. Czasem nawet nie należy do dłużnika.
Ale przedsiębiorstwo nie istnieje w bilansie.
Istnieje w relacjach pomiędzy składnikami, które pozwalają mu produkować, sprzedawać i zarabiać.
Dlatego w niewypłacalności tak łatwo popełnić błąd, patrząc wyłącznie na wartość poszczególnych aktywów.
Maszyna może być warta milion.
Ale działająca fabryka, w której ta maszyna stoi obok stu innych, obsługiwana przez właściwych ludzi, a na końcu czeka klient, może być warta znacznie więcej niż suma cen wszystkich tych maszyn.

I odwrotnie.

Wyjęcie jednego elementu może sprawić, że wartość pozostałych gwałtownie spadnie.

Dlatego czas jest w postępowaniach insolwencyjnych tak ważny.

Nie tylko dlatego, że z każdym miesiącem przybywa kosztów.

Przede wszystkim dlatego, że przedsiębiorstwo można rozebrać znacznie szybciej, niż później da się je złożyć.

Z gabinetu syndyka

A Wy - widzieliście kiedyś firmę, która miała wszystko oprócz tego jednego elementu, na którym trzymała się cała reszta?

Słowniczek: Odsetki maksymalneMożesz podpisać umowę pożyczki, w której odsetki są zgodne z prawem co do grosza, i mimo t...
10/08/2026

Słowniczek: Odsetki maksymalne

Możesz podpisać umowę pożyczki, w której odsetki są zgodne z prawem co do grosza, i mimo to oddać dwa razy więcej, niż pożyczyłeś. Zupełnie legalnie.

Zacznijmy od podstawy. Odsetki maksymalne to górna granica, powyżej której odsetek naliczać nie wolno. Prawo wyznacza ją po to, żeby cena pożyczonego pieniądza nie zamieniła się w pułapkę. To dwukrotność odsetek ustawowych, a te zależą od stopy referencyjnej banku centralnego: gdy stopy rosną, granica się podnosi; gdy spadają, obniża.

Rozróżnia się przy tym dwie sytuacje. Czym innym są odsetki maksymalne za korzystanie z kapitału, czyli zwykłe wynagrodzenie za pożyczkę, a czym innym odsetki maksymalne za opóźnienie, które należą się wierzycielowi, gdy dłużnik spóźnia się ze spłatą.

Sama ochrona jest mocna. Zapis w umowie przewidujący odsetki wyższe niż maksymalne nie obowiązuje w części przekraczającej granicę. Nadwyżka po prostu się nie należy, nawet jeśli obie strony ją podpisały.

Problem w tym, że dotyczy ona wyłącznie odsetek. I właśnie tędy wiedzie obejście. Część firm pożyczkowych utrzymuje odsetki w dozwolonych granicach, a realną cenę pożyczki przenosi do prowizji, opłat i ubezpieczeń, których limit odsetkowy nie obejmuje. Formalnie wszystko się zgadza, a całkowity koszt potrafi dorównać pożyczonej kwocie albo ją przewyższyć.

Jest w tym paradoks. Wiele z tych opłat ma stałą wysokość, niezależną od pożyczonej sumy. Przy małej pożyczce taka sama opłata waży nieporównanie więcej niż przy dużej. Dlatego najdrożej wychodzą zwykle najmniejsze i najkrótsze chwilówki, po które ludzie sięgają w największej potrzebie.

Odsetki maksymalne wyznaczają punkt, za którym cena długu przestaje być ceną, a staje się nadużyciem. Ale pilnują tylko odsetek. Reszta kryje się w kosztach, które odsetkami nie są.

Sprawdzasz w umowie pożyczki część o prowizjach i opłatach, czy czytasz tylko oprocentowanie?

SŁOWNICZEK: PRZEDAWNIENIEDług się nie przedawnia. Przedawnia się prawo do jego wyegzekwowania.Po upływie terminu zobowią...
03/08/2026

SŁOWNICZEK: PRZEDAWNIENIE

Dług się nie przedawnia. Przedawnia się prawo do jego wyegzekwowania.

Po upływie terminu zobowiązanie nadal istnieje - wierzyciel traci tylko możliwość zmuszenia dłużnika do zapłaty. Jeśli dłużnik zapłaci dobrowolnie, nie odzyska tych pieniędzy jako świadczenia nienależnego. To wciąż był jego dług.

Mechanizm: po upływie terminu ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia (art. 117 § 2 k.c.). Między przedsiębiorcami sam upływ czasu nie wystarczy - dłużnik musi podnieść zarzut przedawnienia, sąd nie zrobi tego za niego. Wyjątkiem jest konsument, wobec którego sąd bada przedawnienie z urzędu (art. 117 § 2¹ k.c.).

Terminy (art. 118 k.c.):
- 6 lat - zasada ogólna,
- 3 lata - świadczenia okresowe (czynsz, raty) oraz roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego.

I tu rzecz najważniejsza w praktyce. Bieg przedawnienia można przerwać (art. 123 k.c.) - każdą czynnością przed sądem lub organem egzekucyjnym podjętą w celu dochodzenia roszczenia, a także uznaniem długu przez samego dłużnika (również niewłaściwym, jak prośba o rozłożenie na raty). Po każdym przerwaniu termin biegnie od nowa (art. 124 k.c.).

Skutek: wobec wierzyciela, który działa, przedawnienie rzadko w ogóle dochodzi do skutku. Pozew, wniosek egzekucyjny, wymuszone uznanie długu - każda z tych czynności zeruje licznik. Realnie przedawnienie chroni dłużnika niemal wyłącznie tam, gdzie druga strona przez lata nie dochodziła swojego roszczenia.

Dlatego właściwe pytanie brzmi nie „czy dług się przedawnił", lecz „czy ktokolwiek w tym czasie go dochodził". A jeśli przedawnienie realnie działa dopiero wtedy, gdy wierzyciel sam odpuścił - czy chroni ono jeszcze dłużnika, czy tylko domyka sprawę, której druga strona już nie prowadziła?

Pierwszego wierzyciela wielu moich klientów nie wpisuje na żadną listę. Bo siedzi przy tym samym stole i przez kilka mie...
29/07/2026

Pierwszego wierzyciela wielu moich klientów nie wpisuje na żadną listę. Bo siedzi przy tym samym stole i przez kilka miesięcy nie upomina się o zwrot.

Kiedy człowiekowi zaczyna brakować pieniędzy, nie przestaje płacić bankowi jako pierwszemu. Bank ma system, monit i odsetki. Najpierw przestaje oddawać tym, którzy nie policzą i nie zadzwonią. Najbliższym.

Badanie BIG InfoMonitor pokazuje to wprost. Wśród osób, którym brakuje środków, w pierwszej kolejności opóźnia się zwrot pieniędzy rodzinie. Wskazało ją siedemdziesiąt procent badanych. Przyjaciół i znajomych sześćdziesiąt pięć. Pożyczka od matki, przelew od brata „na ratę", nieoddana koledze przysługa sprzed pół roku - to są zwykle pierwsze niespłacone zobowiązania, dużo wcześniejsze niż jakiekolwiek opóźnienie wobec banku.

I dlatego problem tak długo pozostaje niewidoczny. Rodzina amortyzuje niewypłacalność miesiącami. Dokłada, pożycza, dopłaca do raty, żeby nie było widać ściany. Dług nie znika. Przenosi się tylko na tych, którzy nie wystawią wezwania.

W gabinecie widzę tego skutek podwójnie. Po pierwsze, do sądu trzeba złożyć pełną listę wierzycieli, a najbliższych klient wymienia na końcu, jakby nie liczyli się naprawdę. Po drugie, to są długi, których żaden rejestr nie pokaże. Nie ma ich w BIK, nie ma na wyciągu. Są tylko w pamięci i w napięciu przy stole.

A tymczasem to często największa część ciężaru. Nie kwotą, ale ceną. Bank straci pieniądze. Rodzina traci pieniądze i zaufanie naraz.

Warto policzyć raz, uczciwie: ile jesteś winien instytucjom, a ile ludziom, którzy nigdy nie przyślą Ci wezwania?

Komu oddajesz najpóźniej, właśnie dlatego, że najbardziej Ci wybaczy?

Adres

Ulica Mickiewicza 14
Chełm
22-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Doradcy Restrukturyzacyjnego Tomasz Ryżyński umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Doradcy Restrukturyzacyjnego Tomasz Ryżyński:

Udostępnij

Kategoria