11/04/2017
Przypadek z życia wzięty. W pewien piękny poranek do Pana X dzwoni firma zajmująca się pozycjonowaniem strony internetowej. Pogadali, pogadali i Pan X wyraził zgodę telefonicznie na usługę. Na drugi dzień po przeanalizowaniu sytuacji i kosztów Pan X stwierdził, że chce z tej usługi zrezygnować. I tu ma pod górkę…. Oczywiście telefonicznie umowy nie można rozwiązać (co innego zawrzeć – zawsze można telefonicznie ), rozwiązać trzeba pisemnie a firma w….. Berlinie. No cóż jak trzeba, to trzeba, klient wysłał wypowiedzenie. I co? I cisza… Mija kilka miesięcy, a tu nagle telefon z jakiejś firmy windykacyjnej o zadłużeniu i opowieść o sądach kosztach sądowych itd. A Pan X w szoku i strachu… Następnie „przyjaciele” z firmy windykacyjnej oferują rozwiązanie i rozłożenie nieistniejącego długu na raty. Pan X wprowadzony w błąd, niestety przyjął dług poprzez szybką ugodę z firmą windykacyjną i musi płacić ok. 300 zł miesięcznie. A mogło być inaczej….
- umowa została wypowiedziana, więc nie mowy o zobowiązaniach z niej wynikających
- nie ma podstaw do żądania spłaty długu
Pamiętaj masz swoje prawa a firmą windykacyjnym nie chodzi o Twoje dobro, ale o Twoje pieniądze zanim podpiszesz jakąkolwiek ugodę sprawdź jakie masz prawa i możliwości.
Zapraszam do kontaktu Doradztwo Prawne Mariusz Olszówka tel. 604 524 167