06/03/2026
W tym roku mija dokładnie 8 lat od kiedy prowadzę własną kancelarię.
Wcześniej ukończyłam studia prawnicze, aplikacje, studia psychologiczne - co w sumie dało mi 9 lat ciężkiej pracy.
W międzyczasie pracowałam w kilku Kancelariach i dwóch fundacjach, a wolny czas spędzałam z dzieciakami na onkologii.
Teraz nie mam już na to tyle czasu, bo swój wolny czas poświęcam bardzo często na pomoc pro bono - zwłaszcza w sprawach karnych i rodzinnych, również tych z pozoru beznadziejnych, w których już wszyscy się załamali twierdząc, że nie da się nic zrobić.
Stąd też ważny post wynikający z mojej pracy i doświadczenia - już ponad 15-letniego.
Po pierwsze - jeśli udzielam porady, to jestem przekonana o tym, że jest najlepszym rozwiązaniem. Tak wiem, że internet mówi, co innego.
Po drugie - nigdy nie walczę w sądzie po to, aby odegrać się na drugiej stronie. Takich spraw nie przyjmuje szkoda mi na nie czasu i energii. Nie po to zostałam adwokatem, aby niszczyć, ale aby pomagać.
Po trzecie - zawsze, kiedy w sprawie sa dzieci w pierwszej kolejności patrzę na nie - najgorszym, co możemy, jako dorośli zrobić jest skrzywdzenie dziecka. Ono nigdy samo siebie obroni. Dlatego często trzeba zrobić dwa kroki w tył, albo ustąpić i schować swoją dumę do kieszeni. Nikt nie jest nieomylny (ja też nie), więc zamiast kierować do instytucji kolejne zawiadomienia, warto ustąpić i podać sobie rękę na zgodę. Oczywiście nie we wszystkich sytuacjach tak się da, niemniej jednak często jest do najlepszym rozwiązaniem i pomaga uczynić ten świat piękniejszym.
Po czwarte - nie dzielę klientów na mamy i tatów, dla mnie to rodzice, a de facto interesuje mnie to, jak chronić dziecko.
I na koniec - w ubiegłym tygodniu zakończyłam trwający wiele lat spór ugoda, jako mediator. Tata dziecka podziękował mi mówiąc - ma nadzieję, że syn kiedy będzie dorosły powie Pani, że dziękuję za spokojne dzieciństwo, na które czekał przez ostatnich kilka lat, kiedy bezsensownie oskarżaliśmy się w sądzie.
Pamiętajcie - każdy popełnia błędy, ale warto umieć z nich wybrnąć, często powiedzieć przepraszam i porozumieć się dla dobra dziecka :)