02/10/2026
Grafiki reklamowe, audio lub wideo stworzone lub modyfikowane przez AI – na co uważać?
AI coraz częściej jest wykorzystywane w marketingu. Tworzy grafiki, wideo i audio promujące dane usługi lub produkty. Czy każdą tego typu treść trzeba oznaczyć? Czy wszystko, co wygeneruje AI, można wykorzystać w reklamie?
Kiedy pojawia się obowiązek oznaczenia obrazów oraz materiałów audio i wideo?
Akt o AI przewiduje obowiązek ujawnienia wykorzystania AI m.in. w przypadku tworzenia lub modyfikowania treści typu ,,deepfake”.
Deepfake to wygenerowany lub zmanipulowany przez AI obraz, dźwięk lub materiał wideo, który przypomina rzeczywiste osoby, przedmioty, miejsca lub wydarzenia i może zostać uznany przez odbiorcę za autentyczny.
Jeśli natomiast grafika, wideo lub audio jest jawnie nierealistyczne – np. przedstawia fantastyczny krajobraz albo fikcyjną scenę, której nie można pomylić z rzeczywistością – co do zasady nie będzie deepfake’em. W takim przypadku Akt o AI nie nakłada obowiązku oznaczenia, że treść została wygenerowana przez AI.
Brak obowiązku oznaczenia to jednak nie „wolna ręka”.
To, że materiał nie jest deepfake’em, nie oznacza, że można dowolnie modyfikować przedstawiany produkt. Jeżeli AI ulepszy zdjęcie w taki sposób, że produkt wygląda lepiej niż w rzeczywistości albo zyska cechy, których faktycznie nie posiada, reklama może wprowadzać konsumentów w błąd.
Co z tego wynika dla marketingu?
Przy wykorzystywaniu AI w reklamie trzeba spojrzeć na problem szerzej niż tylko przez pryzmat obowiązku oznaczania treści.
Nawet jeśli materiał nie jest deepfake’em i nie wymaga oznaczenia na podstawie Aktu o AI, sposób jego wykorzystania może podlegać przepisom dotyczącym ochrony konsumentów.
AI może poprawiać reklamę. Nie powinna jednak poprawiać rzeczywistości kosztem zniekształcenia prawdziwości przekazu.
Grafika: Pixabay