Kancelaria Adwokacka - Marek Malara www.marekmalara.pl

Kancelaria Adwokacka - Marek Malara www.marekmalara.pl Kancelaria prowadzi sprawy z prawa karnego, cywilnego, rodzinnego i gospodarczego, przed Sądami, a

Można go lubić bądź nie lubić, ale w wielu wypadkach nie można mu odmówić braku logiki. Tu rozprawia się brutalnie z log...
12/12/2025

Można go lubić bądź nie lubić, ale w wielu wypadkach nie można mu odmówić braku logiki. Tu rozprawia się brutalnie z logiką (lub jej brakiem) i konsekwencją (lub jej brakiem) sądu, który wydał dość...dziwaczny werdykt w głośnej i medialnej jakiś czas temu sprawie.

Audycja przeznaczona dla osób powyżej 16. roku życia.🥐 Zanurz się we francuską miłość w wersji fit — odkryj NUTLOVE Croissant 👉🏼 https://sklep.sfd.pl/r/a/...

Dawno mnie tu nie było więc może najwyższa pora żeby się czymś pochwalić :). We wrześniu odbyłem bardzo interesujący kur...
18/11/2021

Dawno mnie tu nie było więc może najwyższa pora żeby się czymś pochwalić :). We wrześniu odbyłem bardzo interesujący kurs przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Katowicach, pozwalający na uzyskanie wpisu na listę stałych mediatorów działających przy Sądach Okręgowych. Myślę, że mediacja to bardzo ciekawy i wciąż rozwijający się sposób na alternatywne rozwiązanie sporu poza sądem lub nawet w trakcie toczącego postępowania.

:)
10/09/2020

:)

Tak ma wyglądać wymiar sprawiedliwości👇po reformie P*S‼️Prokuratorzy awansowani przez P*S już tak działają. Byle tylko znaleźć powód do ataku na opozycję. Fałszywe zeznania, brak pokrycia z innymi dowodami i ochrona działaczy P*S. Znam to z autopsji. *S

1990 rok. USA. Głośna sprawa sądowa. Na ławie oskarżonych brytyjski zespół heavymetalowy Judas Priest. Jeden z najbardzi...
01/08/2019

1990 rok. USA. Głośna sprawa sądowa. Na ławie oskarżonych brytyjski zespół heavymetalowy Judas Priest. Jeden z najbardziej absurdalnych procesów w USA związanych z branżą muzyczną. Jak do tego doszło ? W 1985 r. roku dwóch nastolatków zażyło bardzo dużą ilość narkotyków. Obydwaj postanowili popełnić samobójstwo strzelając sobie z broni palnej w twarz. Jeden z nich zrobił to skutecznie, drugi oszpecił się na całe (niezbyt zresztą długie) życie. Rodzice chłopaków uznali, że winę za tę tragedie ponosi muzyka jakiej słuchali nastolatkowie. W jednym z utworów zespołu Judas Priest, „Better by Yu, Better than Me” z płyty „Stained Class” z 1978 roku dopatrzono się przekazu podprogowego. Gdy utwór puszczono od tyłu, można było usłyszeć słowa „do it” (zrób to). To miało stanowić podstawę do wytoczenia powództwa. Rodzice wspierani przez armię prawników wytoczyli najcięższe działa. Wokalista Rob Halford musiał składać obszerne zeznania i… śpiewać przed sądem. Kuriozalne było już to, że do samej sprawy doszło, jeszcze bardziej kuriozalne było to, że wszyscy tę sprawę potraktowali śmiertelnie poważnie. Pomimo braku jakichkolwiek racjonalnych powodów ! Coś takiego było możliwe chyba tylko w purytańskiej Ameryce, pełnej hipokryzji. Pozew na szczęście oddalono choć zespół stracił mnóstwo nerwów i sił. Po latach Rob Halford stwierdził, że gdyby naprawdę zespół chciał na swoich płytach zawierać jakiekolwiek wiadomości podprogowe to zachęcałby fanów do kupna większej ilości płyt…

Rob Halford singing in court a part of judas priest song called better by you better than me. They were in trial because some people belived that this song c...

Witam wszystkich po przerwie. Serdecznie zapraszam na nową stronę mojej Kancelarii :
12/12/2018

Witam wszystkich po przerwie. Serdecznie zapraszam na nową stronę mojej Kancelarii :

Kancelaria Adwokacka Marka Malary świadczy szeroki zakres usług prawnych dla przedsiębiorców i klientów indywidualnych z Katowic i całego województwa Śląskiego

Zasada domniemania niewinności, a sprawa Wampira – Część IKilka miesięcy temu obchodziliśmy okrągłą 40 rocznicę wykonani...
05/03/2018

Zasada domniemania niewinności, a sprawa Wampira – Część I

Kilka miesięcy temu obchodziliśmy okrągłą 40 rocznicę wykonania wyroku śmierci na Zdzisławie Marchwickim, znanym również (a może przede wszystkim) jako Wampir z Zagłębia. A zatem może to dobra okazja żeby napisać parę zdań o sprawie, która interesuje mnie od dawna. Wampir. Najgłośniejszy seryjny morderca PRL. Zabójca kilkunastu kobiet ze Śląska i Zagłębia. Postrach okolicznych miast i miasteczek. Można wymieniać długo… W końcu jednak złapany, sprawiedliwie osądzony i stracony. Sprawę można było w końcu po wielu latach zamknąć i odtrąbić wielki sukces peerelowskich organów wymiaru sprawiedliwości. No cóż.. taka była przynajmniej oficjalna wersja (przestawiona również w pierwszym filmie fabularnym dotyczącym tej sprawy „Anna i Wampir”). Czy aby jednak na pewno wszystkie elementy układanki do siebie pasowały ?
Po zapoznaniu się przed kilkoma laty z bardzo ciekawym dokumentem Macieja Pieprzycy „Jestem Mordercą”, przeczytaniu książki Przemysława Semczuka „Wampir z Zagłębia”, a wreszcie po obejrzeniu w zeszłym roku długo wyczekiwanego filmu Macieja Pieprzycy „Jestem Mordercą” (reżyser powrócił zatem do tematu z przed lat tym razem w fabularnej wersji), w dalszym ciągu zastanawiam się czy złapano i skazano właściwego faceta. Czy Zdzisław Marchwicki był Wampirem ? A jeśli nawet był, to czy materiał dowodowy pozwalał na bezsporne uznanie winy oskarżonego ? Czy sam proces nie był przypadkiem wyreżyserowaną farsą nastawioną na z góry określony cel i to zupełnie niezależnie od tego jakim materiałem dowodowym będzie dysponował Sąd w momencie wydania wyroku ? Czy nie zostały wówczas złamane kluczowe dla Procesu Karnego zasady domniemania niewinności oraz „in dubio pro reo” (która wskazuje, że nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego). Niestety bardzo wiele wskazuje na to, że na przynajmniej kilka z tych pytań należy odpowiedzieć twierdząco.
Jak to się stało, że jako domniemanego Wampira wytypowano (tak, to będzie chyba odpowiednie słowo) właśnie Marchwickiego ? Czy było to poprzedzone wnikliwym śledztwem, które „po nitce do kłębka” doprowadziło do właściwej osoby ? Nie ? A może jakieś ślady na miejscu zbrodni zostawione przez sprawę ? Odciski palców, ślady nasienia, krew, przedmioty należące do sprawcy ? Otóż dalej, nic z tych rzeczy… No to może któraś z ofiar, która cudem uszła z życiem była w stanie rozpoznać swojego oprawcę ? Niestety dalej trafiamy kulą w płot. Otóż proszę sobie wyobrazić, że Marchwickiego wydała własna żona… W filmie „Jestem Mordercą” przedstawiona jako chciwy, interesowny, prymitywny babsztyl nie potrafiący choćby przez chwilę trzymać się jednej wersji zdarzeń. Czy była taka w rzeczywistości ? Nie.. W rzeczywistości była dużo gorsza ! Czytając protokoły jej zeznań, słuchając fragmentów jej wypowiedzi można odnieść tylko jedno wrażenie. Tam nic, ale to absolutnie nic się nie zgadza ! Nic się nie klei i nic nie trzyma kupy. Początkowo przedstawia swojego męża jako kata rodziny, swojego ciemiężyciela tylko po to by w dalszej kolejności przedstawić go jako całkowitą ofiarę losu, całkowicie poddaną woli swojej żony i zdaną na jej łaskę. Najpierw dowiadujemy się, że Marchwicki bił żonę i dzieci. W kolejnych swoich zeznaniach, Pani Marchwicka bez cienia zażenowania opowiada, że to przecież ona nieustannie lała męża. Nietrudno zresztą to sobie wyobrazić bo był od niej zdecydowanie słabszy fizycznie, mniejszy i szczuplejszy.
Wiele wskazuje na to, że podsunęła nazwisko męża Milicji tylko dlatego bo liczyła na gigantyczną nagrodę pieniężną, która miała zostać przyznana każdemu, kto wskaże Wampira lub udzieli organom ścigania przydatnych informacji. Pozbyć się z domu niechcianego męża, a przy tym nieźle zarobić… Kusząca propozycja, prawda ?
Samo gromadzenie materiałów dowodowych przeciwko Marchwickiemu przebiegało wyjątkowo mozolnie. Organy ścigania nie miały właściwie nic (poza wątpliwym przyznaniem się do winy Marchwickiego). Materiał dowodowy był tak słaby, że pierwszy prokurator zdecydował o wycofaniu się ze sprawy. Sprawę przejął prokurator Józef Gurgul, który był wyjątkowo zdeterminowany aby jak zakończyć śledztwo i przedstawić akt oskarżenia Sądowi.
Jeżeli zainteresował Państwa temat, o tym co działo się dalej - w części 2 już niebawem.

28/08/2017

Czy „mniejsza” wina w rozkładzie pożycia niesie za sobą jakiekolwiek skutki w wyroku rozwodowym ?

Sąd orzekając rozwód, wskazuje również w wyroku, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Warto jednak pamiętać, że na zgodne żądanie małżonków Sąd zaniecha orzekania o winie, a skutki będą takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.
Niejednokrotnie takie rozwiązanie będzie zwyczajnie najrozsądniejsze i najkorzystniejsze dla obydwu stron. Długotrwałe, żmudne i męczące postępowanie dowodowe w sprawie rozwodowej bardzo często weryfikuje nasze oczekiwania co do końcowego rozstrzygnięcia. Nawet jeżeli strona jest całkowicie przekonania co do tego, że wina w rozkładzie pożycia leży po drugiej stronie, to materiał dowodowy bardzo rzadko jest jednoznaczny i druzgocący tylko dla jednej strony. Pamiętajmy, że nasz przeciwnik zrobi wszystko aby wykazać, że jest zupełnie inaczej niż podnosimy. A zatem Sąd na koniec zwykle dysponuje materiałem dowodowym, który wskazuje na to, że obydwie strony w pewnym stopniu przyczyniły się do rozkładu pożycia. A co bardzo istotne, przepisy Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego nie pozwalają na rozróżnienie winy mniejszej i większej. Mówi o tym chociażby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005 r. V CK 646/04. „Przy przypisywaniu małżonkom w wyroku rozwodowym winy nie ma znaczenia okoliczność, który z małżonków ponosi winę „mniejszą”, a który „mniejszą””. Myśl tę rozwija Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 10 lutego 2004 r., sygn. I Aca 1422/03. „Orzeczenie rozwodu z winy obu stron oznacza, że nie można rozróżnić winy większej i winy mniejszej. Małżonek, który zawinił jedną z wielu (kilku) przyczyn rozkładu pożycia, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień. Niedopuszczalna jest bowiem kompensata wzajemnych przewinień.”
A zatem wystarczy tylko, że jedna ze stron w stopniu niewielkim przyczyniła się do rozkładu pożycia, by w świetle prawa była tak samo jak przeciwnik winna rozkładu pożycia w wyroku rozwodowym.
Może więc czasem warto odrzucić wzajemne uprzedzenia i porozumieć się co do przeprowadzenia sprawy rozwodowej bez orzekania o wzajemnej winie małżonków? Zaletą takiego podejścia jest zaoszczędzenie czasu, kosztów postępowania i nerwów. Wadą – ograniczenie możliwości dochodzenia alimentów od małżonka, którego sytuacja materialna jest lepsza. To już jednak temat na inny artykuł.

Największy seryjny morderca w historii naszego kraju. 14 kobiet zamordowanych, 6 ciężko rannych. Większość zbrodni na te...
08/02/2016

Największy seryjny morderca w historii naszego kraju. 14 kobiet zamordowanych, 6 ciężko rannych. Większość zbrodni na terenie Będzina i Dąbrowy pod koniec lat 60. Ja, już przed lekturą tej książki miałem wątpliwości czy schwytano właściwego sprawcę (Polecam ciekawy dokument na "Jestem mordercą"). Książka tylko pogłębia kontrowersje wokół tej sprawy. Na pewno istniała wówczas bardzo silna presja aby schwytać wampira. (przecież jedną z ofiar była bratanica Gierka). No to schwytano. Na jakiej podstawie? Zdzisława Marchwickiego miała zadenuncjować własna żona. Kobieta, która zdradzała go z własnym bratem. Krętaczka, manipulantka która bez przerwy sama sobie zaprzeczała. Bezsprzecznie miała pełną władzę nad swoim mężem. Problem również w tym, że żelaznych dowodów brak, proces wybitnie pokazowy, przyznanie się do winy wymuszone po wielu tygodniach tortur psychicznych. Pierwszy prokurator, mając ogromne wątpliwości, wycofuje się z popierania aktu oskarżenia... Prawdy pewnie nie dowiemy się nigdy...

Tylko dla czytelników o mocnych nerwach! Najsłynniejszy seryjny morderca kobiet czy ofiara systemu? To było najtrudniejsze śledztwo w historii polskich organów ścigania. Wampir z Zagłębia przez sied...

31/01/2016

Klientom chcącym skorzystać z konkretnych usług prawniczych, a także prawnikom, którzy chcą poinformować zainteresowanych o swoim istnieniu, miejscu działalności i zakresie stosowanych usług, serdecznie polecam stronę - prawos.pl, na której znajduje się również profil mojej kancelarii.

Adwokat Marek Malara Jestem absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W 2005 r. złożyłem pracę magisterską z…

Adres

Kościuszki 56/2
Katowice
40-047

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka - Marek Malara www.marekmalara.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka - Marek Malara www.marekmalara.pl:

Udostępnij