14/05/2026
Stoisz u mechanika, patrzysz na kosztorys i czujesz, jak rośnie Ci ciśnienie? 🤯
Marek też tam stał. W ręku trzymał wycenę od ubezpieczyciela: 2150 zł. Na papierze wszystko wyglądało „profesjonalnie”, ale kiedy mechanik podniósł maskę i podliczył części, krótko skwitował: „Panie Marku, za tyle to ja mogę to tylko wyklepać, a nie naprawić. Potrzeba minimum 5000 zł”.
To moment, w którym czujesz się po prostu oszukany. Przez lata lojalnie płacisz składki, a gdy w końcu potrzebujesz pomocy, dostajesz kwotę, która wystarczy na waciki, a nie na bezpieczny samochód dla Twojej rodziny.
Najgorsze jest to poczucie bezsilności:
Myślisz o sądach i już czujesz zmęczenie.
Prawnicy kojarzą Ci się z drogimi fakturami i latami czekania.
A auto? Auto stoi rozbite, a Ty potrzebujesz go na wczoraj.
Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: Nie musisz iść na wojnę, żeby dostać uczciwe pieniądze. 🤝
Istnieje droga na skróty, z której korzysta tysiące kierowców, a o której ubezpieczyciele wolą głośno nie mówić. To bezpieczna dopłata do odszkodowania (cesja).
Jak to działa w praktyce?
Przesyłasz mi swój kosztorys przez formularz.
Moi eksperci sprawdzają, o ile został zaniżony (często to tysiące złotych!).
Podpisujemy prostą umowę, a Ty dostajesz gotówkę do ręki w kilka dni.
Bez chodzenia po sądach. Bez ryzyka, że coś musisz oddać. Bez stresu.
Ja biorę na siebie walkę z ubezpieczycielem, a Ty dostajesz środki na porządną naprawę auta na oryginalnych częściach. Prosto, po ludzku i uczciwie.
💰 Chcesz wiedzieć, ile ubezpieczyciel „zapomniał” Ci dopłacić?
Wejdź na stronę www.szymonnowak.biz/szkody-komunikacyjne i wypełnij krótki formularz kontaktowy. Niezobowiązująca analiza Twojego kosztorysu jest całkowicie darmowa.