09/09/2025
Deprecjonowanie pozycji kobiet na rynku pracy, czemu nadal stanowi problem?
Ostatnio w Dzienniku Łódzkim został opublikowany artykuł pt: “Policjantki udowadniają, że służba i uroda mogą iść w parze”. Mnie, jako kobietę mierżą takie tytuły prasowe, które wcale nierzadko można spotkać w przestrzeni publicznej. Oczywiście, pod tym artykułem wylała się cała fala hejtu na kobiety pracujące w policji, na facebooku Dziennika Łódzkiego można było m. in. przeczytać: mam okazję pracować z babami w patrolu. Powiem krótko i na temat. Tragedia. Nadają się do podawania wody na interwencji nic więcej.
Czemu kobiety mają cokolwiek, komukolwiek udowadniać? Udowadniać to, że są takie same jak ich koledzy z branży, tak samo kompetentne? Oczywiście służby mundurowe to jedno, ale jest jeszcze cały szereg zawodów, w których kobiety są gorzej traktowane, albo wprost są popychadłami swoich kolegów z branży. Jakiś czas temu miałam okazję obserwować sytuację w szpitalu, gdzie podczas dyżuru dwoje młodych studentów medycyny odbywało praktyki: pan i pani. Pan student traktował swoją koleżankę jak służącą, podkreślając cały czas przy pacjentach, jak to źle robi ona każdą rzecz. Pani dość pokornie znosiła kąśliwe uwagi kolegi.
No właśnie, pokorne znoszenie uwag, pokorne znoszenie tego co dzieje się wokół kobiet w przestrzeni publicznej powoduje to, że kobiety są traktowane w sytuacjach zawodowych gorzej. Dopóki my kobiety, nie przestaniemy siebie postrzegać w kategoriach: muszę udowodnić, że jestem … mądra, kompetentna, dopóty różnice pomiędzy nami a mężczyznami będą podkreślane i wykorzystywane na naszą niekorzyść.
Co sądzicie o tym problemie? Czy spotykacie się z gorszym traktowaniem w pracy tylko dlatego, że jesteście kobietami?