Pomoc prawna i obywatelska w Łodzi.

Pomoc prawna i obywatelska w Łodzi. Informacje dotyczące świadczenia pomocy prawnej i obywatelskiej.

UOKiK bierze pod lupę „ekościemę” w branży przesyłkowejUrząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął postępowania wo...
21/08/2025

UOKiK bierze pod lupę „ekościemę” w branży przesyłkowej

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął postępowania wobec kilku dużych podmiotów działających na rynku przesyłek i e-commerce. Powodem są podejrzenia stosowania tzw. greenwashingu — czyli wykorzystywania haseł ekologicznych w reklamie i komunikacji marketingowej w sposób, który może wprowadzać konsumentów w błąd.

Od kilku lat ekologia stała się jednym z kluczowych elementów strategii marketingowych. Firmy kurierskie i platformy sprzedażowe chętnie promują swoje usługi jako „zielone”, „neutralne klimatycznie” czy „zeroemisyjne”. Problem w tym, że — jak wskazuje Urząd — często za tymi hasłami nie stoją rzetelne dane ani pełne wyjaśnienia. Komunikaty odnoszą się tylko do części działalności, a konsumenci mogą odnieść wrażenie, że całe przedsiębiorstwo działa w sposób przyjazny środowisku.

UOKiK zwrócił uwagę na kilka powtarzających się schematów:

Nieprecyzyjne deklaracje – używanie ogólnych sformułowań typu „zielona dostawa”, bez wskazania, czego konkretnie dotyczą i w jakim zakresie.

Symboliczne akcje – kampanie sadzenia drzew czy lokalne inicjatywy ekologiczne, które przedstawiane są jako szeroko zakrojone działania prośrodowiskowe, mimo że ich realny wpływ jest ograniczony.

Pomijanie kontekstu – wskazywanie na ekologiczne zalety wybranych form dostawy lub środków transportu, mimo że wciąż dominuje tradycyjna, spalinowa flota.

Zbyt uproszczone porównania – np. zestawianie paczkomatów czy punktów odbioru z efektami pracy drzew w redukcji CO₂, bez pełnego wyjaśnienia metodologii.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą, przedsiębiorcy muszą liczyć się z surowymi sankcjami. Zgodnie z ustawą, kara za wprowadzanie konsumentów w błąd może sięgać nawet 10% rocznego obrotu firmy. To oznacza realne ryzyko finansowe dla największych graczy rynkowych.

Sprawa branży przesyłkowej to tylko fragment większej akcji. UOKiK od kilku miesięcy analizuje komunikaty ekologiczne w wielu sektorach, m.in. w odzieżowym, kosmetycznym czy spożywczym. Instytucja podkreśla, że celem nie jest karanie firm za każde hasło proekologiczne, lecz wymuszenie rzetelności i transparentności — tak, aby konsument miał jasny obraz, jakie faktycznie są działania przedsiębiorstwa na rzecz ochrony środowiska.

Rewolucja w umowach o pracę i zlecenia!Od 2025 roku wchodzą zmiany, które dotkną każdego pracodawcę i pracownika. Minist...
18/08/2025

Rewolucja w umowach o pracę i zlecenia!

Od 2025 roku wchodzą zmiany, które dotkną każdego pracodawcę i pracownika. Ministerstwo otwiera katalog tzw. eUmów – czyli umów zawieranych w systemie teleinformatycznym.

Już nie tylko mali pracodawcy, ale wszystkie firmy będą mogły podpisywać online:

umowy o pracę (na okres próbny, określony i nieokreślony),

umowy zlecenia i o świadczenie usług,

umowy o zakazie konkurencji,

umowy o współodpowiedzialności materialnej,

a nawet porozumienia z wolontariuszami.

Dodatkowo Państwowa Inspekcja Pracy otrzyma możliwość kontrolowania tych umów.

Prawnicy zwracają uwagę, że część zapisów wymaga zmian w Kodeksie pracy, a projekt tego nie przewiduje.

W praktyce oznacza to łatwiejsze zawieranie i obsługę umów przez internet, ale też większą kontrolę i mniej miejsca na niejasności.

Od września 2025 r. przegląd auta będzie wyglądał zupełnie inaczej. Drożej, surowiej i z aparatem w tle. Koniec z „przyb...
15/08/2025

Od września 2025 r. przegląd auta będzie wyglądał zupełnie inaczej. Drożej, surowiej i z aparatem w tle. Koniec z „przybijaniem pieczątek” bez oględzin – teraz diagnosta zrobi Ci serię zdjęć auta, licznika i VIN-u. Wszystko trafi do systemu.

Ceny? 149 zł za osobówkę, 243 zł za LPG/CNG, 94 zł za motocykl. Do tego co roku waloryzacja. Spóźnisz się z przeglądem? Szykuj nawet 600 zł!

Surowsze kryteria oznaczają, że każde pęknięte światło, niesprawny filtr DPF czy wycieki mogą Cię od razu wyrzucić z badania. A bez pozytywnego wyniku – nie pojedziesz dalej.

Ministerstwo mówi o „poprawie bezpieczeństwa” i „uszczelnieniu systemu”, ale wielu kierowców widzi po prostu głębszy wjazd w portfel. Jedno jest pewne – jeśli nie przygotujesz auta na tip-top, możesz pożegnać się z jazdą na legalu.

Wrzesień coraz bliżej. Umyj auto, ogarnij usterki i pilnuj terminu. Bo w tym roku stacja kontroli pojazdów to nie formalność – to egzamin, który musisz zdać.

Mandaty dla pieszych – jakie kary grożą za łamanie przepisów?Choć piesi w polskim prawie o ruchu drogowym mają pozycję u...
14/08/2025

Mandaty dla pieszych – jakie kary grożą za łamanie przepisów?
Choć piesi w polskim prawie o ruchu drogowym mają pozycję uprzywilejowaną względem innych uczestników ruchu, nie oznacza to, że mogą ignorować zasady. Ustawa Prawo o ruchu drogowym nakłada na nich szereg obowiązków, a ich naruszenie może skutkować mandatem. Latem policja prowadzi wzmożone kontrole w ramach programu „Bezpieczny Pieszy”, wykorzystując nie tylko patrole w terenie, lecz także drony i nieoznakowane radiowozy, co oznacza, że złamanie przepisów może zostać wychwycone nawet wtedy, gdy w pobliżu nie widać mundurowych.

Najczęstsze przewinienia i wysokość mandatów
1. Korzystanie z telefonu podczas przechodzenia przez jezdnię – 300 zł
To obecnie najczęściej karane wykroczenie wśród pieszych. Przepisy zabraniają używania telefonu lub innego urządzenia elektronicznego w sposób ograniczający możliwość obserwacji sytuacji na drodze podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię, torowisko czy przejście dla pieszych. Mandat wynosi 300 zł, a policja nie stosuje w takich przypadkach pobłażliwości.

2. Brak elementów odblaskowych po zmroku poza terenem zabudowanym – od 20 zł do 500 zł
Obowiązek noszenia odblasków dotyczy każdego pieszego poruszającego się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym. Elementy te muszą być umieszczone w miejscach dobrze widocznych dla kierowców – w polu działania reflektorów pojazdów. Za brak odblasków można otrzymać mandat od 20 zł do maksymalnie 500 zł.

3. Przechodzenie przez jezdnię w miejscu niedozwolonym – 50 lub 100 zł
Mandat w wysokości 50 zł grozi za przechodzenie w miejscu niewyznaczonym, a 100 zł za przechodzenie na czerwonym świetle lub wbrew sygnalizacji.

4. Przebieganie przez jezdnię – do 100 zł
Nawet na przejściu dla pieszych przebieganie jest traktowane jako zachowanie niebezpieczne. Może skutkować mandatem do 100 zł.

5. Poruszanie się po niewłaściwej stronie drogi – 50 zł
Poza terenem zabudowanym piesi mają obowiązek iść lewą stroną jezdni lub pobocza. Naruszenie tego przepisu kosztuje 50 zł.

Kiedy można przejść poza przejściem?
Prawo dopuszcza przechodzenie przez jezdnię poza wyznaczonym przejściem, jeśli odległość do najbliższego wynosi ponad 100 metrów. Jeśli w pobliżu jest skrzyżowanie bliższe niż przejście, można przejść właśnie na skrzyżowaniu. W każdym wypadku pieszy musi zachować szczególną ostrożność, ustąpić pierwszeństwa pojazdom i przechodzić prostopadle do osi jezdni.

Wzmożone działania policji mają na celu ograniczenie liczby wypadków z udziałem pieszych. Najczęściej do zdarzeń dochodzi przez brak uwagi, lekceważenie sygnalizacji czy brak widoczności po zmroku. Teraz wykroczenia będą wychwytywane nie tylko przez policjantów patrolujących pieszo czy w radiowozach oznakowanych, ale także dzięki nagraniom z dronów i nieoznakowanych pojazdów, co znacząco zwiększa skuteczność kontroli.

13/08/2025

Rząd wprowadza zmiany w przepisach – UFG zyska dostęp do REGON i PESEL przedsiębiorców
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) otrzyma nowe uprawnienia – będzie mógł gromadzić w swoim rejestrze umów ubezpieczenia zarówno numery REGON, jak i numery PESEL osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Rozwiązanie to ma ułatwić zakładom ubezpieczeń przeprowadzanie pełniejszej i dokładniejszej oceny ryzyka ubezpieczeniowego.
Projekt ustawy w tej sprawie został przyjęty przez Radę Ministrów 5 sierpnia. To jedna z kilku nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, przygotowanych przez Ministerstwo Finansów w ramach tzw. pakietu deregulacyjnego. W wykazie prac rządu dokument ten figurował pod numerem UDER67.
Dzięki zmianie UFG będzie mógł w rejestrze umów ubezpieczenia przetwarzać równocześnie numer REGON i numer PESEL dotyczący przedsiębiorców będących osobami fizycznymi. Obecnie w praktyce zakłady ubezpieczeń, korzystając z danych Funduszu, nie zawsze mogą jednoznacznie zidentyfikować daną osobę tylko na podstawie REGON, co może utrudniać prawidłową ocenę ryzyka.
Według uzasadnienia projektu, nowelizacja ma pozwolić ubezpieczycielom na „bardziej rzetelną i kompletną ocenę ryzyka ubezpieczeniowego”. Wskazano, że brak numeru PESEL w obecnym systemie rodzi wątpliwości prawne oraz w niektórych przypadkach uniemożliwia jednoznaczną identyfikację ubezpieczającego.
W efekcie po wejściu w życie nowych przepisów, firmy ubezpieczeniowe, analizując dane zgromadzone w UFG, będą mogły szybciej i dokładniej ustalić tożsamość przedsiębiorcy oraz dostosować ofertę i warunki ochrony do jego profilu ryzyka.

Już od 1 września kierowców w całej Polsce czeka praktyczna zmiana, która może znacznie ułatwić życie w razie drobnej ko...
12/08/2025

Już od 1 września kierowców w całej Polsce czeka praktyczna zmiana, która może znacznie ułatwić życie w razie drobnej kolizji. W aplikacji mObywatel pojawi się nowa funkcja – mStłuczka. To narzędzie, które pozwoli zgłosić szkodę komunikacyjną do ubezpieczyciela całkowicie elektronicznie, bez konieczności sięgania po papierowe oświadczenia czy wzywania policji w przypadku, gdy uczestnicy zdarzenia są zgodni co do jego przebiegu. Rozwiązanie bazuje na zmianach w prawie, które wchodzą w życie 28 sierpnia i nadają podstawę prawną do gromadzenia i przetwarzania takich zgłoszeń przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

Dzięki mStłuczce większość danych potrzebnych do zgłoszenia wypełni się automatycznie. System pobierze informacje o uczestnikach i pojazdach z rejestrów państwowych, w tym CEPIK, a także określi lokalizację zdarzenia z wykorzystaniem GPS. Użytkownik będzie mógł uzupełnić szczegóły dotyczące okoliczności kolizji, dołączyć zdjęcia uszkodzeń oraz ewentualne szkice sytuacyjne. Wszystko trafi do UFG, a stamtąd bezpośrednio do właściwego ubezpieczyciela. Cały proces można będzie przeprowadzić na miejscu zdarzenia w kilka minut, z poziomu telefonu.

Nowa funkcja to odpowiedź na realne potrzeby kierowców i problemy z dotychczasowym papierowym systemem. Wypełnianie oświadczeń ręcznie często kończyło się błędami formalnymi, brakami w danych czy nieczytelnością, co mogło opóźniać lub utrudniać proces likwidacji szkody. Teraz wszystko odbędzie się w formie cyfrowej, a dane będą wprowadzane w ujednoliconym, wymaganym przez ubezpieczycieli formacie. Co ważne, system automatycznie zapisze i przekaże zgłoszenie, więc ryzyko utraty dokumentów praktycznie znika.

Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że mStłuczka jest częścią szerszego pakietu zmian w aplikacji mObywatel, które mają zwiększyć jej użyteczność w codziennym życiu. Podobnie jak mPrawo Jazdy czy mDowód, nowa funkcja ma ułatwić korzystanie z usług publicznych i rozwiązań prawnych w nowoczesnej formie. Ewidencję wszystkich zgłoszeń będzie prowadził UFG, który zapewni ich prawidłowy obieg do zakładów ubezpieczeń.

Wprowadzenie mStłuczki oznacza również skrócenie czasu zgłaszania szkód i szybsze rozpoczęcie procesu naprawy pojazdu. Eksperci z branży ubezpieczeniowej zwracają uwagę, że cyfrowe rozwiązanie pozwoli uniknąć wielu sporów między uczestnikami kolizji, bo zdjęcia i dane zebrane na miejscu będą jednoznaczne.

To także krok w stronę pełnej cyfryzacji kontaktów obywatela z instytucjami publicznymi i sektorem finansowym. Wystarczy mieć przy sobie smartfon z aplikacją mObywatel, aby w razie stłuczki wszystko załatwić szybko, bez stresu i bez zbędnych formalności. Od 1 września warto mieć tę funkcję pod ręką – bo nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać, a jej użycie może oszczędzić zarówno czas, jak i nerwy.

Nadchodzą zmiany w zwolnieniach lekarskich! Co to oznacza dla pracowników i pracodawców?Ministerstwo Rodziny, Pracy i Po...
11/08/2025

Nadchodzą zmiany w zwolnieniach lekarskich! Co to oznacza dla pracowników i pracodawców?
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada prawdziwą rewolucję w zasadach korzystania z L4. Zmiany mają lepiej odpowiadać dzisiejszym realiom, ale wywołują gorącą dyskusję.
Według nowych propozycji, w niektórych przypadkach przebywanie na zwolnieniu lekarskim nie będzie oznaczało całkowitego „aresztu domowego”. Jeśli lekarz odpowiednio oznaczy L4, chory będzie mógł pójść do sklepu, apteki czy na wizytę lekarską, a nawet wyjechać za granicę.
Jeżeli stan zdrowia uniemożliwia wykonywanie obowiązków w jednym miejscu pracy, ale pozwala na lżejsze zajęcia w innym, lekarz będzie mógł wyraźnie to zaznaczyć w zwolnieniu. Obecnie taka sytuacja jest niemożliwa – L4 blokuje wszelką pracę zarobkową.
Eksperci ostrzegają, że większa swoboda może otworzyć furtkę do nadużyć. Już teraz ZUS wykrywa liczne przypadki dorabiania na zwolnieniu czy wyjazdów wakacyjnych w czasie choroby. W 2024 r. kwota zakwestionowanych świadczeń przekroczyła 52 mln zł – a to tylko w wyniku ograniczonej liczby kontroli.

Prace nad ustawą wciąż trwają. Rząd analizuje uwagi z konsultacji społecznych, a nowelizacja nie ma jeszcze ostatecznej daty wejścia w życie. Zwolennicy zmian liczą, że nowe przepisy urealnią zasady L4 i dostosują je do współczesnych potrzeb. Przeciwnicy obawiają się, że może to oznaczać lawinę „lewych” zwolnień i większe obciążenie systemu.

Nowe L4 ma być bardziej elastyczne, ale jednocześnie wymagać jasnych zasad i kontroli. Czy będzie to krok w stronę ułatwienia życia chorym pracownikom, czy zaproszenie do kolejnych nadużyć – czas pokaże.

Nowe zasady dotyczące orzekania o niepełnosprawności – co się zmieniło od czerwca 2025 rokuZ dniem 11 czerwca 2025 roku ...
05/08/2025

Nowe zasady dotyczące orzekania o niepełnosprawności – co się zmieniło od czerwca 2025 roku

Z dniem 11 czerwca 2025 roku weszły w życie przepisy, które wprowadzają nowe zasady przyznawania orzeczeń o niepełnosprawności. Zmiany mają szczególne znaczenie dla osób cierpiących na rzadkie choroby genetyczne oraz dla dzieci z zespołem Downa. Nowelizacja zakłada m.in. wprowadzenie minimalnych okresów ważności orzeczeń oraz możliwość ich wydawania na stałe, jeśli stan zdrowia pacjenta nie rokuje poprawy.

Zgodnie z nowym podejściem, decyzja o uznaniu danej osoby za niepełnosprawną nie zależy wyłącznie od rozpoznania konkretnej jednostki chorobowej, lecz od tego, jak dana niepełnosprawność wpływa na codzienne życie i samodzielność danej osoby. Oceniana jest nie tylko zdolność do pracy, ale też potrzeba pomocy przy czynnościach życiowych oraz konieczność wsparcia w funkcjonowaniu społecznym.

Podstawą prawną zmian są przepisy ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Na ich gruncie wyróżnia się trzy stopnie niepełnosprawności – znaczny, umiarkowany i lekki. To one determinują zakres uprawnień oraz możliwości skorzystania z różnego rodzaju świadczeń i ulg.

Nowelizacja przepisów przewiduje konkretne minimalne okresy ważności orzeczeń. Dzieci do 16 roku życia otrzymują decyzje obowiązujące co najmniej przez 3 lata, natomiast osoby powyżej tego wieku, które zmagają się z nieuleczalną chorobą genetyczną lub zespołem Downa, mogą uzyskać orzeczenie ważne minimum przez 7 lat. W przypadkach, w których nie ma szans na poprawę stanu zdrowia, możliwe jest także wydanie orzeczenia bezterminowego.

W przypadku dzieci cierpiących na choroby rzadkie lub z zespołem Downa zaleca się, aby orzeczenie – niezależnie od długości – zawierało szczegółowe informacje dotyczące konieczności stałej opieki. W orzeczeniach tych powinny być zawarte wskazania, że dziecko wymaga udziału opiekuna w procesie leczenia, rehabilitacji lub edukacji. To pozwala rodzicom ubiegać się o konkretne świadczenia, takie jak zasiłki opiekuńcze lub świadczenia pielęgnacyjne.

Ważnym elementem reformy jest także ujednolicenie procedur i określenie ram czasowych dla ich zakończenia. Organy pierwszej instancji powinny wydać decyzję w ciągu maksymalnie trzech miesięcy, natomiast rozpoznanie odwołania przez organ drugiej instancji nie powinno trwać dłużej niż dwa miesiące. W zamyśle ustawodawcy nowe przepisy mają nie tylko skrócić czas oczekiwania, ale również zwiększyć przewidywalność i jednolitość postępowań orzeczniczych w całym kraju.

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności daje dostęp do licznych świadczeń i udogodnień. Osoby niepełnosprawne mogą korzystać m.in. z dodatkowego urlopu, skróconego czasu pracy, ulg podatkowych i komunikacyjnych, a także z dofinansowań do turnusów rehabilitacyjnych czy zakupu sprzętu pomocniczego. Jednak nie każde orzeczenie automatycznie przyznaje te uprawnienia – często wymagane jest spełnienie dodatkowych kryteriów przewidzianych w przepisach szczególnych.

Istotną zmianą jest także objęcie nowymi przepisami nie tylko nowych spraw, ale także postępowań wszczętych przed 11 czerwca 2025 roku. W praktyce oznacza to, że osoby czekające na rozstrzygnięcie mogą już korzystać z nowych regulacji dotyczących minimalnego okresu ważności orzeczenia.

Reforma systemu orzecznictwa ma zapewnić większą stabilność sytuacji osób niepełnosprawnych oraz ich rodzin. Celem zmian jest ograniczenie konieczności częstego odnawiania orzeczeń i związanych z tym formalności. W założeniu ma to także odciążyć organy orzekające, które do tej pory były często przeciążone powtarzającymi się wnioskami tych samych osób.

Wprowadzone zmiany to krok w kierunku uproszczenia systemu, zwiększenia dostępności świadczeń oraz zmniejszenia obciążenia dla rodzin i opiekunów osób wymagających stałej pomocy. Dzięki jednoznacznym przepisom dotyczącym minimalnych okresów obowiązywania orzeczeń oraz możliwości ich bezterminowego wydania, sytuacja osób z niepełnosprawnością ma stać się bardziej przejrzysta i stabilna.

Bułgarskie polisy obnażają słabość systemuTomasz Ciechoński,  04.08.2025„Opcja atomowa” i „rekordowa kara” – tak Komisja...
04/08/2025

Bułgarskie polisy obnażają słabość systemu
Tomasz Ciechoński, 04.08.2025
„Opcja atomowa” i „rekordowa kara” – tak Komisja Nadzoru Finansowego oraz Rzecznik Finansowy opisują swoje działania wobec bułgarskiej firmy DallBogg. Spółka kusiła kierowców tanimi ubezpieczeniami OC, ale nie kwapiła się do wypłacania odszkodowań. Jak to możliwe, że podmiot o „strukturze organizacyjnej niedostosowanej do skali działalności” funkcjonował w Polsce przez miesiące, mimo skarg?
Skargi klientów
„(…) wysłano do mnie maila z informacją, że nie wypłacą mi odszkodowania w terminie 30 dni (nawet części bezspornej). (…) napisałem do ubezpieczyciela kolejnego maila z reklamacją. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.”
„Wysyłałam wiele e-maili z prośbą o informację o szkodzie (…), na które z automatu przychodziła odpowiedź. Wykonałam dziesiątki telefonów, których nikt nie odebrał.”
„W samochodzie został uszkodzony zderzak - serwis wskazał koszt 3684 zł, a ubezpieczyciel w kosztorysie przyznał jedynie 485 zł.”
Wszystkie te sygnały dotyczyły działalności DallBogg z Sofii oraz jej polskiego przedstawiciela – spółki DioDea Poland sp. z o.o.
Sankcje i działania nadzoru
W kwietniu 2025 r. KNF zakazał DallBogg zawierania umów OC w Polsce. W czerwcu bułgarski organ nadzoru (FSC) tymczasowo zakazał spółce zawierania nowych i przedłużania istniejących umów w ramach działalności transgranicznej.
DallBogg została ukarana:
• przez KNF – grzywną 69,5 tys. zł za nieterminową wypłatę odszkodowań,
• przez Rzecznika Finansowego – grzywną 600 tys. zł za naruszenia przepisów dotyczących reklamacji.
Nie rozwiązało to jednak problemu – zawarte umowy pozostały ważne, a poszkodowani nadal muszą kontaktować się z DioDea Poland. Spółka ta działała już pod czwartym warszawskim adresem i ma ocenę 1,0 w Mapach Google.
– W naszej kancelarii prowadzimy ok. 350 spraw przeciwko DallBogg. W żadnej nie podjęto próby ugodowej – mówi adwokat Magdalena Rok-Konopa.
Jak to możliwe?
DallBogg to zagraniczny zakład ubezpieczeń świadczący usługi na zasadzie swobody świadczenia usług w UE. KNF nie miał kompetencji do zablokowania jego wejścia na rynek, ponieważ nie wydaje zezwoleń dla firm z UE. Wystarczyło zgłoszenie do bułgarskiego FSC i procedura notyfikacyjna.
– KNF nie ma wglądu w procedury firmy, liczbę pracowników czy organizację likwidacji szkód. Nie może też przeprowadzić kontroli – tłumaczy Jacek Barszczewski z KNF.
W 2024 r. do Rzecznika Finansowego wpłynęły 172 skargi na DallBogg, a do połowy 2025 r. – już 214. Rzecznik informował o nieprawidłowościach KNF w grudniu 2024 r.
Czy można było działać wcześniej?
Piotr Skurzyński, radca prawny, zaznacza, że KNF mógł działać dopiero po rozpoczęciu działalności przez DallBogg w Polsce (marzec 2023 r.) i że zastosowanie zakazu przez KNF to sytuacja bezprecedensowa w skali UE.
UOKiK otrzymał również skargi, ale nie wszczął postępowania – uznał, że właściwe są KNF i Rzecznik Finansowy.
Potrzeba zmian?
Zdaniem mec. Rok-Konopy należy uważniej kontrolować nie tylko zagraniczne towarzystwa, ale i ich polskich przedstawicieli. DioDea nie była w stanie obsłużyć skali działalności.
– Należy rozważyć wzmocnienie uprawnień nadzorczych wobec podmiotów zagranicznych – mówi mec. Alan Majewski.
Rzecznik Finansowy podkreśla, że problem jest systemowy i dotyczy całej UE. Potrzebna jest ściślejsza współpraca nadzorów krajowych i egzekucja decyzji.
Zwraca też uwagę na rolę multiagentów, którzy wprowadzają takie firmy na rynek. Jego zdaniem brokerzy ubezpieczeniowi nie rekomendowaliby takich podmiotów

Zdalny notariusz? Już możliwe. Od 2025 roku część aktów notarialnych zrobisz online.Nowe przepisy, które weszły w życie ...
03/08/2025

Zdalny notariusz? Już możliwe. Od 2025 roku część aktów notarialnych zrobisz online.

Nowe przepisy, które weszły w życie w 2025 roku, otwierają drogę do cyfrowej rewolucji w kancelariach notarialnych. Już od teraz niektóre czynności notarialne można przeprowadzać zdalnie, bez wychodzenia z domu czy biura. To ogromna zmiana dla przedsiębiorców, klientów mieszkających za granicą, a także osób, które z różnych powodów nie mogą fizycznie stawić się u notariusza.

Co konkretnie się zmieniło?
Na podstawie nowelizacji ustawy Prawo o notariacie, wprowadzono możliwość zawierania e-aktów notarialnych, czyli dokumentów podpisywanych elektronicznie w obecności notariusza działającego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Dotyczy to m.in.:

udzielania pełnomocnictw,

oświadczeń o przyjęciu lub odrzuceniu spadku,

niektórych umów spółek,

ustanowienia rozdzielności majątkowej.

Co istotne, każda czynność zdalna odbywa się w czasie rzeczywistym z udziałem notariusza oraz w systemie zapewniającym uwierzytelnienie tożsamości. Strony muszą posiadać kwalifikowany podpis elektroniczny lub profil zaufany.

To duże ułatwienie przede wszystkim dla: przedsiębiorców, którzy potrzebują szybkiego działania przy zakładaniu spółek czy udzielaniu pełnomocnictw, ale również Polaków za granicą, którzy dotąd musieli podróżować do kraju lub korzystać z konsulatów. Nie należy również zapominać iż oznacza to pomoc dla osób starszych lub niepełnosprawnych, dla których dotarcie do kancelarii było problemem.

Czy jest to bezpieczne?
Tak, ale nie należy zapominać o ryzyku , jakie wiąże się z tego typu czynnościami. Krajowa Rada Notarialna wskazuje, że zdalne czynności będą możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach, a systemy muszą spełniać rygorystyczne wymogi techniczne i prawne. Dopuszczono też możliwość rejestrowania przebiegu czynności online – za zgodą stron – jako dodatkowy dowód bezpieczeństwa.

Zdalne czynności notarialne to krok w stronę nowoczesnego notariatu i ograniczenia barier administracyjnych. Dla notariuszy to nowe obowiązki, dla klientów – większa dostępność usług i realne oszczędności. To też szansa na szybsze procesy w obrocie gospodarczym i spadkowym.

Od 6 sierpnia 2025 roku wchodzą w życie nowe, korzystniejsze przepisy dotyczące prawa do urlopu i zasiłku macierzyńskieg...
02/08/2025

Od 6 sierpnia 2025 roku wchodzą w życie nowe, korzystniejsze przepisy dotyczące prawa do urlopu i zasiłku macierzyńskiego po poronieniu. Kobiety, które doświadczyły poronienia lub martwego urodzenia, zyskają łatwiejszy dostęp do zasiłku macierzyńskiego oraz pogrzebowego. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej podpisała dwa rozporządzenia, które mają zakończyć praktykę uzależniania prawa do świadczeń od ustalenia płci nienarodzonego dziecka.

Zmiany dotyczą przepisów związanych z dokumentowaniem prawa do zasiłków z ubezpieczenia społecznego oraz postępowaniem w sprawach świadczeń emerytalno-rentowych. Ich celem jest wyeliminowanie barier administracyjnych, z którymi dotychczas mierzyły się kobiety w sytuacji utraty ciąży, zwłaszcza we wczesnym etapie.

Dotychczas prawo do skróconego urlopu macierzyńskiego oraz zasiłku pogrzebowego uzależnione było od posiadania aktu urodzenia martwego dziecka, co z kolei wymagało wskazania jego płci. W praktyce, przy poronieniach przed 16. tygodniem ciąży, ustalenie płci było bardzo trudne lub wręcz niemożliwe, a jedynym sposobem na jej określenie pozostawały drogie badania genetyczne, które nie podlegały refundacji.

W odpowiedzi na te trudności wprowadzono nowe rozwiązanie – lekarz specjalista lub lekarz w trakcie specjalizacji w dziedzinie ginekologii i położnictwa będzie mógł wystawić zaświadczenie potwierdzające martwe urodzenie dziecka na podstawie dokumentacji medycznej, niezależnie od czasu trwania ciąży. W przypadku zasiłku pogrzebowego alternatywą może być również karta zgonu.

Resort rodziny podkreśla, że zmiany mają na celu zapewnienie równych praw do świadczeń rodzicom, którzy doświadczyli straty dziecka, niezależnie od momentu zakończenia ciąży. Nowe regulacje kończą okres prawnej niepewności i nierównego traktowania. Mają również wymiar systemowy – są efektem prac specjalnego zespołu powołanego przez ministerstwo, w skład którego weszli przedstawiciele instytucji publicznych, organizacji społecznych oraz eksperci z zakresu ochrony zdrowia.

Czy wiecie, że .... Dopuszczalny margines błędu do 10 km/h przy pomiarach prędkości – praktyka istnieje, przepisy milczą...
31/07/2025

Czy wiecie, że .... Dopuszczalny margines błędu do 10 km/h przy pomiarach prędkości – praktyka istnieje, przepisy milczą
W polskim systemie prawnym od lat funkcjonuje zasada, zgodnie z którą fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości nie powinny rejestrować przekroczenia dopuszczalnej prędkości o maksymalnie 10 km/h. Choć formalnie nawet niewielkie przekroczenie limitu stanowi wykroczenie, to z uwagi na treść delegacji ustawowej oraz praktykę instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad ruchem drogowym, kierowcy mogą liczyć na pewien margines tolerancji.
Zasada ta wynika z art. 129h ust. 5 pkt 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który upoważnia ministra właściwego ds. transportu do określenia, w drodze rozporządzenia, technicznych warunków działania urządzeń rejestrujących. W przepisie tym ustawodawca wprost wspomina o konieczności uwzględniania marginesu błędu do 10 km/h przy utrzymaniu dozwolonej prędkości. Problem w tym, że odpowiednie rozporządzenie obowiązywało jedynie do końca 2015 r. i od tego czasu nie zostało zastąpione nowym aktem wykonawczym.
Mimo braku nowych przepisów wykonawczych, Generalna Inspekcja Transportu Drogowego (GITD) nadal stosuje się do powyższej zasady. W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich GITD zapewniła, że urządzenia rejestrujące nie są programowane do rejestracji przekroczeń mniejszych niż 11 km/h ponad dozwolony limit. Przykładowo – w przypadku ograniczenia do 50 km/h, urządzenie zarejestruje naruszenie dopiero po osiągnięciu co najmniej 61 km/h. W wielu lokalizacjach próg wyzwolenia ustawiany jest jeszcze wyżej, np. na poziomie 65 km/h lub nawet więcej.
Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich regularnie trafiają pytania kierowców zaniepokojonych brakiem jednoznacznych przepisów wykonawczych. Choć praktyka tolerancji jest utrwalona, brak formalnego aktu prawnego rodzi niepewność co do jej konsekwentnego stosowania. RPO zwraca uwagę, że luka ta trwa od lat, mimo wcześniejszych zapewnień resortu infrastruktury o planach jej uzupełnienia.
Marek Konkolewski, pełniący obowiązki zastępcy Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wyjaśnia, że choć rozporządzenia brak, to obowiązująca norma ustawowa wyraża wolę ustawodawcy w sposób wystarczający do jej stosowania w praktyce. Pomiar prędkości odbywa się na podstawie instrukcji producenta, zatwierdzonej przez Główny Urząd Miar, a każde urządzenie podlega ocenie zgodności na podstawie przepisów ustawy Prawo o miarach. Tym samym nie ma mowy o uznaniowości w działaniu fotoradarów.
Dodatkowo wskazano, że inne aspekty – np. lokalizacja i oznakowanie urządzeń – są objęte nadal obowiązującym rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. (załącznik nr 4, pkt 14.6).
Pomimo braku formalnego rozporządzenia wykonawczego, zasada 10-kilometrowej tolerancji w pomiarach prędkości jest stosowana przez GITD, co potwierdzają zarówno dokumenty urzędowe, jak i praktyka działania systemów rejestrujących. Kierowcy mogą mieć względne poczucie bezpieczeństwa, ale problem braku jasnej podstawy prawnej nadal wymaga rozwiązania legislacyjnego. Dopóki nowe przepisy nie wejdą w życie, funkcjonuje stan „miękkiego prawa” – zasada działa, lecz nie ma jej w rozporządzeniu.

Adres

Łódź
Łódź

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pomoc prawna i obywatelska w Łodzi. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij