29/08/2026
Gdybym poprosiła Cię, żebyś oceniła swoje życie - na ile jesteś z niego zadowolona - w skali od 0 do 100, to ile byś sobie dała?
Bez większego zastanowienia. Jaka liczba jako pierwsza przychodzi Ci do głowy?
80? 55? 40? Może 90?
A teraz inaczej.
Kto z Twojego otoczenia, patrząc na swoje życie, dałby sobie więcej?
A kto mniej?
A znasz kogoś, kto byłby blisko 100?
Czy w ogóle da się być blisko 100?
Czy da się być spełnioną zawodowo, mieć mocną i satysfakcjonującą relację, bezproblemowe dzieci i dużo czasu dla nich, a jednocześnie czas dla siebie i niekończące się pokłady spokoju i cierpliwości.
Do tego super zdrowie i komfortową sytuację finansową, i jeszcze koniecznie czas i energię, żeby z tego wszystkiego korzystać.
Chyba tak się nie da.
Myślę, że wszystko ma w życiu swoją cenę i dobrze jest mieć to na względzie. Zwłaszcza przypatrując się czyjemuś życiu, nie znając jego kulis.
Kiedy mocno inwestujemy w swój rozwój zawodowy, często płacimy za to czasem i energią, których zostaje mniej dla bliskich. Albo dla siebie.
Kiedy oddamy się rodzinie, często na dalszy plan odsuwamy własne ambicje i karierę.
Pracujemy na etacie, płacimy zobowiązaniami wobec przełożonych, określonymi godzinami pracy i mniejszą swobodą.
Prowadzimy własny biznes, płacimy niepewnością, odpowiedzialnością i myśleniem o pracy, które trudno jest wyłączyć, nawet na urlopie.
Kiedy przez lata stawiamy innych na pierwszym miejscu, ceną może być to, że tracimy kontakt ze sobą. Już nie pamiętamy, o co nam chodzi, co jest dla nas ważne, co nas ekscytuje, co sprawia, że oczy nam błyszczą z radości...
I tak dalej, i tak dalej.
Przykłady można mnożyć.
Pewnie sama dobrze wiesz, gdzie i jaką cenę płacisz. Ja też wiem, jaką płacę ja.
Ale pamiętajmy, że nie da się być wszędzie na 100%. Nie da się mieć wszystkiego.
I może wcale nie musimy.
Może zamiast widzieć to, czego nam brakuje, warto sprawdzić:
Czy to, co mam jest naprawdę 'moje'?
Czy to, jak żyję, pokazuje, co jest dla mnie ważne?
Bo może można mieć satysfakcjonujące życie, gdzie wcale nie wszystko jest na 100%.
Może po prostu oznacza, że świadomie wybieramy za co chcemy zapłacić?
A teraz wróćmy do liczby z początku tego wpisu.
Ile dałabyś sobie dzisiaj?